Holandia: W obliczu epidemii ludność robi zapasy marihuany

W punktach sprzedających marihuanę wzrosły w niedzielę wieczorem obroty – po ogłoszeniu przez rząd, że one również zostaną zamknięte razem z restauracjami i barami w reakcji na rozprzestrzenianie się koronawirusa.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kresy.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

222

W sklepach kawowych [sic! - red. H]] sprzedających marihuanę w Holandii wzrosły obroty w niedzielę wieczorem – po ogłoszeniu przez rząd, że one również zostaną zamknięte razem z restauracjami i barami w reakcji na rozprzestrzenianie się koronawirusa.

W całym kraju pod sklepami szybko pojawiały się kolejki. Klienci, niektórzy stojący przed perspektywą trzech tygodni funkcjonowania bez szkoły i pracy, postanowili zakupić zapasy ziela, póki jeszcze mieli taką możliwość. Sklepy będą zamknięte co najmniej do 6 kwietnia.

Opisywana przez ABC News kobieta, pracownica służby zdrowia, pobiegła do sklepu natychmiast po obejrzeniu transmisji na żywo z rządowej konferencji prasowej na której minister zdrowia, Bruno Bruins, ogłosił wprowadzenie nowych restrykcji.

Nie palę dużo, ale pomyślałem, że jeśli będę musiała siedzieć zamknięta przez trzy tygodnie… powiedziała kobieta fotografowi Associated Press, czekając cierpliwie w kolejce przed kawiarnią Bullwackie w południowym Amsterdamie, gdzie menu zawiera gram holenderskiego Zioła „Amnesia” za 10 euro.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tramadol

S&S:

28 czerwca 2010 r. Bardzo słonecznie, z kumplami ustawieni na tramadol i MJ. Stan: podekscytowanie, poczucie humoru u wszystkich, czekanie na furę, by jechać do innego miasta po mistrzowskie ziółko. Osób 6.

Dawka:

Posiadane ubstancje: Tramal Retard 10x 100mg (pół paczki)/ Marihuana 2g/ 1 piwo

Dawka: Ja 400 mg na pierwszy raz. 2g trawy na 6 osób, pół piwa

Wiek i waga:

17 i 70kg

  • Dekstrometorfan

Pewnie już opisywałam swój pierwszy raz, ale zginął gdzieś w czeluściach dexeleetu. Było to co prawda kawał czasu temu, ale nadal pamiętam większość.

Waga: 46kg

Dawka: 375mg

S&s:

Pogoda była piękna, niebo niebieskie, wiał przyjemny wiaterek, słowem idealny dzień

na spacerek do apteki. Podekscytowana swoim zakupem, a raczej myślą o wspólnie spędzonym z nim wieczorze, udałam się do domu.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie, pokój, noc. Cel - doświadczenie szamańskie. Nastawienie - konkretne poszukiwanie Zrozumienia.

Dobra, na początek kilka słów wstępu. Kontekst ma znaczenie, więc postaram się krótko i treściwie opowiedzieć o tym co najważniejsze. Od jakiegoś czasu docierają do mnie sygnały, że jestem kimś, kto w plemiennej tradycji byłby szamanem, lub w przypadku naszych Przodków - Wołchwem. Długo by opowiadać o tym jak to wszystko wyglądało i jakie doświadczenia się z tym wiążą i wiązały, ale generalnie nadal mam jeszcze jakieś opory w zaakceptowaniu tego faktu. Zawsze byłem "inny", dziwny. Ludzie zawsze przychodzili do mnie po porady, od wczesnych lat życia. Zawsze widziałem i czułem więcej.