Subst: heima
dośw: heima x 7 (już jeden tr popełniłem w chwili uniesienia)
s&s: warunki zmienne (ale ja ten sam),
sposoby, metody, postaci: palenie suszu, palenie suszu i ekstaktu, napary, wywary, fermentacje słoneczne.
Hiszpańska policja krajowa (Policia Nacional) rozbiła w czwartek działający na terenie całego kraju gang dilerów narkotyków. Podczas zatrzymania dziesięciu członków grupy zarekwirowano 650 kg kokainy.
Hiszpańska policja krajowa (Policia Nacional) rozbiła w czwartek działający na terenie całego kraju gang dilerów narkotyków. Podczas zatrzymania dziesięciu członków grupy zarekwirowano 650 kg kokainy.
Operacja rozbicia gangu, którego przywódcy pochodzą z regionu Galicji na północnym zachodzie kraju, prowadzona była przez specjalną grupę ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej, tzw. Greco.
Jak poinformowała w komunikacie policja, najwięcej zatrzymań miało miejsce w miastach Lerez i Ribadumia, w prowincji Pontevedra. Pozostali członkowie gangu zostali ujęci w aglomeracji madryckiej.
“W trakcie prowadzonej od rana operacji udało się zarekwirować 650 kg kokainy. Nie wykluczamy, że wolumen przejętych narkotyków może być większy, zważywszy że akcja nie została jeszcze zakończona” - ujawniło policyjne źródło.
Przejęte podczas czwartkowej akcji narkotyki znaleziono w jednym z domów w mieście Lerez. Według śledczych gang miał tam główny magazyn kokainy, rozprowadzanej następnie do innych regionów kraju. Ze śledztwa wynika, że jednym z głównych miejsc dystrybucji narkotyków była dla grupy dilerów aglomeracja madrycka.
“W piątek w stolicy postawione zostaną zatrzymanym zarzuty m.in. handlu narkotykami oraz przynależności do zorganizowanej grupy przestępczej” - ujawniła policja.
Subst: heima
dośw: heima x 7 (już jeden tr popełniłem w chwili uniesienia)
s&s: warunki zmienne (ale ja ten sam),
sposoby, metody, postaci: palenie suszu, palenie suszu i ekstaktu, napary, wywary, fermentacje słoneczne.
w trakcie pracy na ochronie, na błoniach krakowskich, cmentarzu rakowickim, w lesie wolskim i w paru kamienicach starego miasta
Trip raport napisany na potrzeby chimerycznego pisma transgresyjnego Ulvhel (ulvhel.wordpress.com)
Jako, źe wszyscy amoraliści w historii razem wzięci nie dopuścili się tylu okrucieństw i zniszczeń co przeciętny moralista w ciągu źycia, sądzę, że kiedy ktoś zaczyna bredzić o moralności, powinno się szybko zamienić samochód na czołg, kupić broń i amunicję, ubrać hełm i zbudować schron przeciwlotniczy. Tacy ludzie są niebezpieczni.
___
Robert Anton Wilson
Mieszanka ekscytacji i stresu, falami pojawiająca się niecierpliwość i chęć do eksperymentu, oraz strach o różnym natężeniu. Obsesyjne myśli o konieczności "oczyszczenia się" i "zrzucenia ciężaru" moich ostatnich osobistych problemów zanim zacznę eksperyment. Trochę jak oczekiwanie na jakiś wyrok. Praktycznie sama przez większość czasu, w moim pokoju, posprzątanym celowo z myślą o moich ewentualnych niekontrolowanych reakcjach.
Trudno nazwać to jednoznacznie eksperymentem planowanym. O legalnych psychodelikach dowiedziałam się właściwie kilka dni wcześniej. Do tej pory odmienne stany świadomości usiłowałam, ze skutkami różnymi, raczej marnymi, uzyskiwać przez próby treningu umysłu. A jak wiadomo, depresja, rozdrażnienie i długotrwałe złe samopoczucie podobnym próbom nie sprzyjają... Postanowiłam więc sobie przy okazji Nowego Roku, okrzykniętego ogólnie czasem zmian, poszukać krótkotrwałego sposobu jednocześnie na uwolnienie się od zatruwających myśli jak i wspomagany wzrost skuteczności.
Ja i kolo musieliśmy odebrać papierki ze studiów w poznaniu bo nas wyjebali,
więc wzieliśmy moją dziołchę i wyruszyliśmy rano. Na przystanku rozdałem
papierki (Hoffman) i dalej. Po pół godzinki jak już wsiadaliśmy do pociągu
kręciło nas juz ostro (0 halu tylko humor). Siedzieliśmy w przedziale z
dwoma dziadkami i rechotaliśmy się aż wszystkich kichy bolały. Jako że
otworzyliśmy okno a deszcz lunoł znienacka (nam to nie przeszkadzało)
dziadek nr 1 uprzejmia nas poprosił o zamknięcie - popatrzyliśmy na niego a