Haszysz wysłał pocztą

Przesyłki przejęli policjanci z Centralnego Biura Śledczego

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

6323
Piotr G. wpadł na nietypowy pomysł przemytu narkotyków. Ćwierć kilograma haszyszu wysłał pocztą z Francji do Wrocławia. Przesyłki przejęli jednak policjanci z Centralnego Biura Śledczego.

W ostatnich dniach wrocławska Prokuratura Okręgowa zakończyła śledztwo w tej sprawie. - Do sądu skierowałem już akt oskarżenia przeciwko Piotrowi G. - mówi prokurator Mariusz Grzegorowski z wydziału ds przestępczości zorganizowanej. 23-letni wrocławianin przyznał się do winy. W areszcie czeka na proces. W listopadzie i grudniu ubiegłego roku nadał dwie paczki z narkotykiem. We Wrocławiu miał odebrał je kolega. Nie wiedział jednak, co jest w środku. Przemyt wyszedł na jaw, bo francuscy urzędnicy powiadomili polską policję. Piotr G. tłumaczył, że pracował we Francji od 2000 r. i tylko od czasu do czasu przyjeżdżał do kraju. Twierdził, że narkotyki sprowadził na własny użytek i nie miał zamiaru ich sprzedawać.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

pit har (niezweryfikowany)
a jakby taki patent zrobić z szałwią <br>to myślicie ze mógłby sie zrobic kocioł <br>i bym musiał wyjasniać wszystko na komendzie <br>czy przejdzie to raczej bezboleśnie <br> <br>i przy okazji czy ktos nie wie <br>jak to jest z legalnością szałwi w wielkiej brytani?
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne



Ilość: 35 szt.



  • Efedryna

Siema!

  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: Extacy

Poziom doświadzcenia: Oj trochę tego było ;-)

Dawka i sposób zażycia: Trzy "jedynki" doustnie

"Set & settings": ok 6-7 godzin na amfetaminie, wypite trzy wykwintne "żywce", troszkę MJ; w mieszkaniu kolegi; a czegoż można oczekiwać po XTC...



  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Późny wieczór, początek nocy. Własny pokój, cisza i spokój, nastrój pozytywny bo dopiero co wróciłem z pracy a następne kilka dni mam wolne.

Zacznę od tego, że dobrych parę lat temu usłyszałem o nastolatkach ćpających lek do irygacji pochwy. Nie obeszło mnie to zupełnie, ot taka informacja jak każda inna. Jednak kowal losu uderzył w swoje kowadło i nadszedł dzień (a raczej noc). Prawdę mówiąc miałem ułatwione zadanie, bo znalazłem w domu trzy saszetki. Gdyby nie to, to raczej nieprędko wybrałbym się do apteki, bo nie miałem aż takiego parcia.

randomness