REKLAMA




Hangxiety: Coraz więcej ludzi rezygnuje z alkoholu, bo... (Prawdopodobnie też tego doświadczyłaś)

To doskonale znane większości ludzi uczucie stresu i zażenowania, a także niepokoju określane mianem “hangxiety”. Jest to połączenie słów “hangover” (kac) oraz “anxiety” (niepokój).

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

papilot.pl
Bsia Olender
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

408

W naszej kulturze alkohol towarzyszy nam przy wielu okazjach (a nawet bez okazji). Śluby, urodziny, chrzciny, święta, a nawet pogrzeby - każdy pretekst jest dobry, aby postawić na stole butelkę z procentami. Do tego trzeba dodać presję społeczną i nieśmiertelny argument: “No ze mną się nie napijesz?!”.

Wszystko to sprawia, że w naszym kraju pije się dość często, sporo, a gdy już sięgamy po alkohol, najczęściej są to napoje wysokoprocentowe, a nie wino czy piwo. Póki trwa impreza, a alkohol leje się strumieniami, wszyscy bawią się dobrze. Ale następnego dnia sprawa ma się zupełnie inaczej. Budzimy się z potwornym bólem głowy, mdłościami i ogólnym uczuciem rozbicia. A to wcale nie koniec, bo do tego dochodzą jeszcze poważne stany lękowe. Ta wyjątkowo toksyczna mieszanka sprawia, że coraz więcej ludzi zaczyna znacznie ograniczać picie alkoholu albo żegna się z nim na dobre.

Podczas gdy parę drinków ma właściwości relaksujące i odprężające, dzień po zakrapianej imprezie alkohol zaczyna nieźle mieszać z naszym umysłem, przekonuje David Nutt, profesor neuropsychofarmakologii z Imperial College w Londynie. To doskonale znane większości ludzi uczucie stresu i zażenowania, a także niepokoju określane mianem “hangxiety”. Jest to połączenie słów “hangover” (kac) oraz “anxiety” (niepokój).

Jak wyjaśnia profesor Nutt, alkohol uderza w receptor GABA (kwas gamma-aminomasłowy), który wysyła sygnały chemiczne przez mózg i centralny układ nerwowy w celu zahamowania aktywności komórek nerwowych. Innymi słowy napoje procentowe uspokajają mózg i zmniejszają uczucie podekscytowania.

"Alkohol stymuluje GABA, dlatego gdy pijesz alkohol, stajesz się zrelaksowany i wesoły "

- wyjaśnia Nutt. Pierwsze dwa drinki wprowadzają pijącego w błogi stan odprężenia. Ale już przy trzecim czy czwartym kieliszku pojawia się inny efekt – organizm zaczyna blokować glutaminian, główny przekaźnik pobudzający aktywność mózgu. Więcej glutaminianu oznacza większy niepokój, a mniej glutaminianu - mniej niepokoju.

"Kiedy jesteś pijany, twój organizm próbuje obniżyć poziom GABA do normy i przywrócić odpowiedni stan glutaminianu. Dlatego kiedy przestajesz pić, powoduje to nienaturalnie niski poziom funkcjonowania GABY i skok glutaminianu, co z kolei prowadzi do odczuwania wzmożonego niepokoju."

Co gorsza, niepokój pojawia się zazwyczaj wtedy, kiedy próbujesz przespać kaca.

"Osoby pijane zasypiają dość szybko. Zapadają w o wiele głębszy sen niż zazwyczaj i z tego względu części z nich zdarza się moczyć łóżko albo cierpieć na nocne napady paniki. Parę godzin później pojawia się syndrom odstawienia - właśnie wtedy budzimy się cali roztrzęsieni"

- wyjaśnia profesor Nutt. Poczucie “hangxiety” wzmaga także brak pamięci na temat tego, co właściwie wyprawialiśmy poprzedniej nocy, co także wiąże się z zaburzonym poziomem glutaminianu. Gdy zostaje on zablokowany przez alkohol, przestajemy rejestrować, co się dzieje i nie mamy na ten temat wspomnień.

Doświadczyliście kiedyś uczucia takiego “hangxiety”?

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Nastawienie: dobre, lekkie podniecenie, ciekawość. Miejsce: dom, strych. Czas: wczesny wieczór. Oczekiwania: doświadczenie halucynacji i czegoś jeszcze, niczego konkretnego.

Wróciłem z krótkiego spaceru do domu. Wszedłem do kuchni i otworzyłem opakowanie orzeszków ziemnych w skorupce paprykowej. Tata przyniósł 3 piwa do domu, więc żartowałem sobie, że możemy razem wypić XD Moi rodzice są ogólnie przeciwko temu, żebym pił alkohol więc oczywiście się nie zgodził (pazera). Zresztą jestem jeszcze niepełnoletni, więc co w tym dziwnego. Ostatnio jak byłem na wizycie u psychiatry zmienił mi leki (na przewlekłą chorobę) na inne, bo dostałem reakcji uczuleniowej. Po prostu wysypało mnie pryszczami na całym ciele.

  • Dekstrometorfan

S&S – zmęczony po powrocie z zakupów, ledwo żywy, ostra gastrówa ale brak sił na jedzenie, nastawiony pozytywnie, mój pokój, praktycznie sam w domu (do czasu)

Substancja - 225mg DXM

Doświadczenie – THC, alkohol, szlugi

Godzina ~16, powrót z zakupów do domu, ztyrany (caly dzień od 8 rano na nogach zapierdalałem po obcym mieście) paczuszka Acodinu w kieszeni. O 18:30 ojciec wychodzi do pracy, a więc aby niczego po mnie nie zczaił zaplanowałem aplikację o 17:00, akurat wkręciło by się po wyjściu ojczulka.

  • Marihuana
  • Powój hawajski
  • Ruta stepowa

Wiek: 19

Substancja: ok 1,7g LSA w postaci roztworu (po ekstrakcji) + iMAO

Substancja pomocnicza: THC (2 buchy co godzinę, na problemy żołądkowe)

Doświadczenie: LSA (5 raz), Grzyby enteogenne, LSD, DXM, THC, Salvia Divinorum, Calea Zacatechichi, Ecstasy

Set&Setting: Samotna podróż w lesie oddalonym parenaście km od mojego miasta. Nastrój tego dnia dopisywał niesamowicie. To mój pierwszy całkowicie samotny trip, byłem podniecony do granic możliwości.

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Przeżycie mistyczne

Późną nocą, w domu, będąc sam postanowiłem przeżyć tripa razem z tą magiczną roślinką. Wiedziałem że nic mi nie będzie gdyż miałem już za sobą parę prób mających na celu dostosowanie odpowiedniej dawki. Byłem przygotowany psychicznie na dobrego tripa. Chciałem pierwszy raz doświadczyć na własnej skórze czym są halucynacje. Czułem się dobrze.

Godz. 23:00

Przez 15 minut szamałem nasiona popijając wodą.

Godz. 00:30

Gorzki smak i brak śliny dawały się mocno we znaki.
Zaczęły się problemy z przełykaniem, lecz byłem na to przygotowany.
Do tej pory nie działo się nic nadzwyczajnego poza tym że nie czułem się fizycznie dobrze z powodu suchości w całej jamie ustnej.

Godz. 02:00