hey
załadowałem bonga
zapaliłem. zwykła zapalniczką.
chmura
jeb do balona, bo się dymi na maxa...
kolejny buch
Grupa Police Reform Organizing Project naciska na jak najszybszą dekryminalizację marihuany, wskazując na dyskryminacyjny charakter prowadzonej z nią walki.
Grupa Police Reform Organizing Project naciska na jak najszybszą dekryminalizację marihuany, wskazując na dyskryminacyjny charakter prowadzonej z nią walki.
Do chwili obecnej nowojorska policja dokonała 6604 aresztowania za trawkę. Aresztowania związane z marihuaną są trzecim najczęstszym rodzajem aresztowań przeprowadzanym przez dla NYPD. Te tysiące aresztowań nie mają jednakże jednakowego wpływu na wszystkie grupy mieszkańców Nowego Jorku. Przeciwnie: w nieproporcjonalnie dużym stopniu dotyczą nowojorczyków czarnoskórych i Latynosów. Tak wynika z nowego raportu PROP (Police Reform Organization Project), grupy walczącej o zmiany w działaniu miejskiej policji.
PROP pobrała dane z publicznych rejestrów, aby przeanalizować demografię ponad 6000 związanych z konopiami indyjskimi aresztowań, jakie miały miejsce w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku.
Analizujący dane ustalili, że miał miejsce lekki wzrost liczby aresztowań kolorowych za wykroczenia [misdemeanor]. W porównaniu z pierwszymi sześcioma miesiącami 2017, kiedy to Afroamerykanów lub Latynosów dotyczyło 86,5% aresztowań za wykroczenia, w 2018 było to już 87%.
Badacze dostrzegli jednak inną, dużo bardziej rażącą rozbieżność: aż 93% przypadków aresztowań związanych z marihuaną dotyczyło osób kolorowych.
Oznacza to, że w 2018 tylko 7% wszystkich aresztowań związanych z ziołem dotyczyło Białych.
Raport wywołał falę gniewu i krytyki wobec NYPD . Nowojorska policja ma na koncie dobrze udokumentowaną historię rasistowskiej stronniczości – na tyle poważną, że w roku 2013 sędzia Sąd Okręgowego, Shira Scheindlin, orzekła, że rutynowa praktyka "stop-and-frisk" była niekonstytucyjna.
Pamiętajmy, że badania pokazują jednocześnie, że biali ludzie sprzedają i używają konopi w stopniu co najmniej równym, a prawdopodobnie nawet większym, niż kolorowi.
W odpowiedzi na raport, NYPD w gruncie rzeczy unika odniesienia się do przedstawionych w nim danych. Zamiast tego, w swoim oświadczeniu NYPD podkreśliło 90-procentową redukcję w prowadzeniu stop-and-frisk oraz fakt, że ponad 8000 funkcjonariuszy ukończyło program , którzy ukończyli program "treningu uczciwości" ustanowiony przez burmistrza de Blasio.
We wrześniu nowa polityka dotycząca posiadania marihuany powinna zmienić sposób, w jaki NYPD traktuje zioło. Osoby przyłapane będą w większości przypadków otrzymywać wezwania do sądu, ale nie będą aresztowane.
Kiedy de Blasio ogłosił w czerwcu tę zmianę, powiedział, że jest ona bezpośrednią reakcją na rasowe dysproporcje w aresztowaniach za trawkę, które w niewspółmiernym stopniu dotykają murzyńską i latynoską ludność Nowego Jorku.
Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.
To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.
Nastawienie pozytywne, na raczej lajtowy trip w mieszkaniu.
Gdy okazało się, że tego dnia będę miał wolnych kilka godzin, dużo nie myśląć postanowiłem umilić sobie ten czas 25D-NBOMem. To był 3 raz z tą substancją, jednak całkowicie inny od poprzednich.
(Chronologia może być dość mocno pomieszana)
wielki luz, wieczór w pokoju przed komputerem
To był poniedziałek, wieczór w swoim pokoju przed lapkiem gadając z kolegami przez Skype i grając w gry.
godz: 22:00 - łyknąlem 4 tabletki Poltram Retard 100, które znalazłem w domowej apteczce. Siedziałem przed kompem, gadałem z kolegami ale nie mówiłem im że jestem po tramadolu i czekałem na wejście.