Witam wszystkich, to mój pierwszy wpis i proszę o wyrozumiałość. Pisze go dla przestrogi przed syntetycznymi kannabinoidami. Z braku mj wziąłem od znajomego trochę czegoś do palenia z syntetykow (niestety nie wiedział jak się to nazywa).
Do Sądu Okręgowego w Krakowie trafił akt oskarżenia przeciwko 9 osobom, którym prokuratura zarzuciła udział w grupie przestępczej i handel narkotykami na olbrzymią skalę. Boss gangu Piotr H. dobrowolnie poddaje się karze w wysokości roku i 11 miesięcy więzienia. Deklaruje też zwrot korzyści z obrotu narkotykami w kwocie 2 mln zł.
Do Sądu Okręgowego w Krakowie trafił akt oskarżenia przeciwko 9 osobom, którym prokuratura zarzuciła udział w grupie przestępczej i handel narkotykami na olbrzymią skalę. Boss gangu Piotr H. dobrowolnie poddaje się karze w wysokości roku i 11 miesięcy więzienia. Deklaruje też zwrot korzyści z obrotu narkotykami w kwocie 2 mln zł.
Grupa działała od jesieni 2016 r. do 24 października 2017 r. Została założona i była kierowana przez 28-letniego Piotra H., szefa firmy budowlanej z Oświęcimia. W jej skład weszli też mieszkańcy Wadowic, Libiąża i Chrzanowa. Wśród nich był pracownik budowlany, tapicer, ślusarz na kopalni i instruktor pływania.
Została rozbita dzięki działaniom policjantów z Oświęcimia i krakowskiej prokuratury. Większość dowodów w sprawie jest niejawna co świadczy tym, że członkowie gangu byli podsłuchiwani lub nagrywani w ramach prowadzonego przeciwko nim śledztwa.
Udało się ustalić, że gang miał narkotyki od dostawców z Krakowa, ale także z Niemiec i Czech. Sprzedawał je w Gromcu, Oświęcimiu, Frydrychowicach i innych miejscowościach w Małopolsce zachodniej. To były hurtowe ilości. Wprowadził do obrotu 102 kg marihuany, 48 kg amfetaminy, jeden kilogram mefedronu i 3600 tabletek ekstazy. Nad wszystkim czuwał Piotr H., dbał o dostawy, negocjował ceny i rozlicza się z dilerami. W jego gangu byli też Grzegorz U., Marcin L., Marcin G., Gabriel G., Adrian O., Iwo U. i Radosław B.
Członkom grupy zarzucono ponadto próby wymuszenia pieniędzy od osób, którym sprzedano narkotyki. Pokrzywdzeni brali je na kredyt i nie byli skłonni płacić długów.
Teraz sześć z 9 oskarżonych osób dobrowolnie chce się poddać karze, wobec czterech kolejnych śledztwo cały czas się toczy.
Samopoczucie dobre, wieczór. Chęć odprężenia. Miasto, a później łazienka i wspólny pokój z siostrą.
Witam wszystkich, to mój pierwszy wpis i proszę o wyrozumiałość. Pisze go dla przestrogi przed syntetycznymi kannabinoidami. Z braku mj wziąłem od znajomego trochę czegoś do palenia z syntetykow (niestety nie wiedział jak się to nazywa).
Jestem w abstynencji od narkotyków, odstawiłem psychotropy i jestem szczęśliwszy. Trzeźwość nie jest taka szara, jak może się wydawać osobie, która jest na ciągu ponad rocznym, jak to było ostatnio u mnie. Oczywiście jest od groma objawów abstynencyjnych jak bezsenność, nudności, bóle głowy, zawroty głowy, szumienie w głowie, drżenia, ale to też przez to, że nie przyjmuję leków psychotropowych, które łagodziły bardzo te wszystkie negatywne czynniki odstawienne. Postanowiłem po prostu, że nie będę brał niczego psychoaktywnego, nieważne czy to lek na chorobę, czy to narkotyk.
Pozytywne nastawienie na nowe doświadczenie. Oszołomiony ciekawością działania grzybków. Las okalający wioskę w której spędziłem sporą część dzieciństwa. Starannie dobrane miejsce. Zagajnik otoczony mokradłami. Śpiew ptaków, szum drzew.
Godzina mniej więcej 14:50, bardziej mniej niż więcej.
Wyciągam odmierzoną porcję pieczarek. Waga wskazywała 1,5 grama. Odrzucam kilka egzemplarzy, nie wyglądają apetycznie. Finalnie wyszło pewnie z 1,2-1,3 grama. Z niechęcią rozgryzam suche kapelusze i łodygi, popijam sokiem pomarańczowym...
bardzo pozytywny nastrój jak i oczekiwania, otoczenie równie sprzyjające
Swoją przygodę z grzybami zaczynałem od skromnych dawek, pierwszy raz zjadłem ich 13 toteż nie odczułem najmniejszego efektu, za drugim razem przekroczyłem rzekomy próg odczuwalności i zjadłem ich 20, niestety nie odczułem ich działania lub po prostu mi się tak wydawało - wpływ na to może mieć wypalenie sporej ilości marihuany zapijając równie sporą ilością alkoholu, dlatego błędnie uznałem iż 40 grzybów nie wywoła u mnie jakiegoś niesamowitego efektu i szybko zajmę się innymi substancjami zapominając o tym że zjadłem kilka grzybków, na szczęście pomyliłem się i to bardzo.