Gang „listonoszy” sprzedał tonę narkotyków

Co najmniej tonę narkotyków sprzedał gang rozpracowywany przez śląskie „pezety” Prokuratury Krajowej i CBŚP. Grupa eksportowała do Norwegii amfetaminę i „trawkę”, a z racji wysyłania towaru do skrytek pocztowych, ochrzczono ich mianem „listonoszy”. Gangsterów obciąża ważny członek tej ekipy – Cezary D., który został właśnie oskarżony o wytwarzanie, przemyt i udział w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

139

Co najmniej tonę narkotyków sprzedał gang rozpracowywany przez śląskie „pezety” Prokuratury Krajowej i CBŚP. Grupa eksportowała do Norwegii amfetaminę i „trawkę”, a z racji wysyłania towaru do skrytek pocztowych, ochrzczono ich mianem „listonoszy”. Gangsterów obciąża ważny członek tej ekipy – Cezary D., który został właśnie oskarżony o wytwarzanie, przemyt i udział w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających.

– To jedna z ciekawszych spraw narkotykowych, którymi się zajmujemy. Tym bardziej, że w skład rozpracowywanej grupy, wchodzili gangsterzy z Katowic, Kielc i Wrocławia. Mieli swoje laboratoria narkotyków syntetycznych m.in. amfetaminy i mefedronu oraz własne plantacje „trawki”. Wysyłali też towar do Norwegii, gdzie założyli własne siatki dilerskie, aby zwiększyć zyski – opowiada tvp.info jeden ze śledczych.

Nietypowa konfiguracja gangu działającego w trzech województwach i w Skandynawii, wymusiła na śledczych powołanie specjalnej grupy, do której poza prokuratorami „pezetów” weszli funkcjonariusze CBŚP z Kielc i Wrocławia.

Jesteś w ukrytej kamerze!

Nie bez znaczenia była pomoc służb norweskich. Tamtejsi policjanci ustalili operacyjnie, że polscy przestępczy przemycają tam amfetaminę, marihuanę oraz haszysz. Nasi przestępcy stosowali bardzo prosty, a wręcz bezczelny patent, na dostawy narkotyków. Towar trafiał w przesyłkach na adresy skrytek pocztowych, z których odbierali go rezydenci gangu. Dlatego ekipa zasłużyła na nazwanie ich „listonoszami”.

Początkowo odbiorcami byli przede wszystkim Norwegowie, ale z czasem grupa uruchomiła własną sieć dystrybucji. Nasi przestępcy nie wiedzieli jednak, że od jakiegoś czasu są inwigilowani przez lokalne służby. Ukryte kamery zarejestrowały „listonoszy” odbierających przesyłki z narkotykami.

Norwegowie podzieli się swoimi ustalaniami z polskimi policjantami oraz prokuraturami i w 2018 r. śledztwo Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach skierował do Sądu Okręgowego w Katowicach ruszyło z kopyta.

Wyprodukowali narkotyki warte miliony

Już po pierwszych zatrzymaniach, część członków gangu uznało, że lepiej będzie dla nich pójść na współpracę i zostało tzw. małymi świadkami koronnymi, znanymi lepiej jako „60-tki” (od art. 60 KK, wedle którego podejrzany, który ujawni organom ścigania informacje o przestępstwach swoich oraz kompanów, może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary).

W czasie śledztwa ustalono, że gang wprowadził do obrotu tonę narkotyków: marihuany, haszyszu, MDMA oraz amfetaminy mefedronu. Grupa starała się być samowystarczalna. Miała własne laboratoria narkotyków syntetycznych. Dwa z nich, w których produkowano amfetaminę oraz mefedron, udało się śledczym zlikwidować. Prawdopodobnie wytworzono tam co najmniej 200 litrów płynnej „amfy” oraz 200 kg „mefki”. Taka ilość narkotyków warta jest blisko cztery miliony zł.

Gang miał także swoje plantacje konopi indyjskich. Udało się namierzyć pięć z nich, w których rosło 2,4 tys. krzaków „trawki”. Wartość przejętego ziela oszacowano na milion zł.

Dotychczas zarzuty w opisywanym śledztwie usłyszało już 110 osób, z czego 79 trafiło do aresztów. Część „listonoszy” nadal przebywa za kratami. Prokurator skierował już 20 aktów oskarżenia przeciwko 36 oskarżonym, jednak lista „osób do rozliczenia” nie została jeszcze zamknięta.

Pogrążył wielu kompanów

Najświeższy akt oskarżenia, autorstwa śląskich „pezetów”, który niedawno trafił do sądu dotyczy Cezarego D. śledczy mówią o nim „największy z małych świadków koronnych”. Jego zeznania pogrążyły dziesiątki osób. To jedna z ważniejszych postaci rozbitego gangu.

Mężczyzna odpowie m.in. za zorganizowanie plantacji ziela konopi na terenie powiatu wołomińskiego. Konopie rosły w kontenerze morskim zakopanym na jednej z posesji. Prowadziło do niego specjalnie zamaskowane wejście.

Cezary D. odpowie także za „przemyt z Polski do Norwegii znacznych ilości marihuany”.

Jeden z liderów gangu „listonoszy” - Krzysztof W., wpadł w Norwegii. Był jednym z bohaterów filmów z ukrytych kamer. w pobliżu skrytek pocztowych. Odpowiada przed norweskim sądem za przemyt znacznych ilości narkotyków.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Ciepły, sierpniowy dzień; wnętrze mieszkania w bloku, park, blokowisko. Mentalnie trochę ekscytacja, a trochę niepokój, jednak bez większego stresu.

Od kilku dni byłem niespokojny. Planowaliśmy to z F. od dłuższego czasu. Nie miałem sprecyzowanych oczekiwań, ale czułem, że następne kilka godzin zapamiętam na długo. Co się może najdziwniejszego zdarzyć? Te słynne przeżycia mistyczne? Co do tego byłem sceptyczny, bo postrzegam siebie raczej jako scjentystę ufającego tylko pomiarom i wierzącego w materię. Ale może efektem będzie po prostu zmiana. Coś w tych synapsach może się przestawi – na korzyść, bądź na szkodę. Jaki będzie kierunek tej zmiany, o tym dopiero miałem się przekonać.

  • LSD-25

LSD... moje trudne dziecko







Wydawca dziękuje Bebemu za inspirację i pomoc




Tytuł oryginału:


LSD - mein Sorgenkind.


Die Entdeckung einer "Wunderdroge"











  • Bad trip
  • Szałwia Wieszcza

Słoneczko, drzewka, ptaszki i tak dalej. Nastawienie- w moim przypadku strach, nie ukrywam. Ale i lekka nadzieja. Gdyby jej nie było, oddałbym woreczek z Divnorum jakimś biednym dzieciom.

Okazja do konfrontacji ze strachem nadarzyła się szybciej niż myślałem. Dlatego właśnie piszę dzisiaj drugi raporcik. Ten będzie krótszy, za co chwała niech będzie światu. Gdyby szałwia trzymała dłużej, mógłbym teraz siedzieć zapłakany w kaftanie.

  • Marihuana

To byl moj 2 raz, wczesniej palilem tylko jakas sieje ale bez efektow: za slaba, za malo, za duzo chetnych.


randomness