Francja: Otworzono pierwszy ośrodek, gdzie narkotyki można przyjmować legalnie

W Paryżu otwarto pierwszy we Francji ośrodek, gdzie narkomani będą mogli legalnie, ale równocześnie bezpiecznie wprowadzać do swojego organizmu zakazane substancje.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost

Odsłony

562

W Paryżu otwarto pierwszy we Francji ośrodek, gdzie narkomani będą mogli legalnie, ale równocześnie bezpiecznie wprowadzać do swojego organizmu zakazane substancje.

Monitorowany ośrodek (SIS, supervised injection site – red.) został otworzony przez burmistrz Paryża Anne Hidalgo oraz minister zdrowia Marisol Toruaine. Po trwającej 7 lat debacie publicznej oraz protestach okolicznych mieszkańców, SIS ulokowany został w szpitalu Lariboisière w X dzielnicy francuskiej stolicy.

Do "punktu wstrzyknięć" prowadzi wejście odseparowane od głównych drzwi szpitala. Wszyscy pełnoletni narkomani otrzymają w nim sterylne strzykawki, igły oraz inne medyczne wyposażenie niezbędne do zaaplikowania sobie zakazanej substancji, którą przyniosą ze sobą. Co więcej, ministrowie sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych zgodzili się na to, by narkomanów korzystających z SIS nie spotykały żadne reperkusje za łamanie prawa.

W nowo otwartym SIS w tym samym czasie przebywać może do 50 osób. Nadzorować ma ich przynajmniej 6 pracowników – lekarz, pielęgniarka oraz ochroniarze. W ośrodku znajdować będzie się recepcja, "pokój wstrzyknięć", strefa wypoczynku (by nikt nie opuszczał SIS znajdując się pod wpływem substancji, którą sobie zaaplikował – red.) oraz kilka biur, gdzie pracować mają psychologowie.

Celem działania SIS jest zmniejszenie liczby zakażeń chorobami, co w sytuacji stosowania niesterylnych strzykawek i igieł było częste, oraz doprowadzenie do kontaktu narkomanów z pracownikami socjalnymi.

Oceń treść:

Average: 8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Byłem otwarty na nowe doświadczenie, z lekkimi obawami. Podróż miała miejsce w drewnianej chatce w górach, pod lasem z dala od cywilizacji. Moi dwaj towarzysze, doświadczeni w przyjmowaniu tej substancji, otaczający ciepłem, i dający poczucie bezpieczeństwa. Muzyka pozytywna, snująca się powoli. Album solowy "Fever Ray", którego już nigdy nie zapomnę.

 

Doświadczenie nadchodziło bardzo wolno, jak na palcach po jakiejś godzinie od wzięcia pierwszej dawki. Zaczęło się od dziwnego kojarzenia rzeczy znajdujących się w pomieszczeniu. Tylko gra wyobraźni i skojarzeń. Majtki na sznurku miały coś wspólnego z twarzą, albo napis na butelce Sprite bardzo domagał się przeczytania. Brzmiał on „DUŻO, DUŻO”. Potem zobaczyłem, że łóżka nie są do siebie równolegle. To wszystko można określić jako niesamowite wyostrzenie uwagi na szczegóły z otoczenia.

  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Posiadówka u mnie w domu z kilkoma kumplami, chillera i kulturka.

Hejka.

Piszę swój pierwszy raport w życiu, chociaż miałam sporo doświadczeń z MJ. Zdedcydowałam, że napiszę, ponieważ spotkała mnie sytuacja, która weszła mi na psyche. Możecie to potraktować edukacyjnie, jako ostrzeżenie albo jako wpis z osobistego pamiętnika. Raport piszę mniej więcej 3 tygodnie po tej akcji, bo długo się wahałam, ale uznałam, że muszę to z siebie wyrzucić, a może komuś się przyda.

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

pokój hotelowy, podekscytowanie z lekkim niepokojem

Opisane wydarzenia miały mejsce w Holandii, dokąd pojechałem z kumplem w celach zarobkowych na wakacje. Pewnego razu wybraliśmy się po pracy na krótką wycieczkę do Amsterdamu z której wróciliśmy m.in. z 20x ekstraktem szałwii wieszczej.

  • Benzydamina

Set & Setting : deszczowy smętny dzień, jakoś pierwsza niedziela Maja, zapowiadało się całkiem nudnie. Impreza rodzinna - tzw. komunia. Spontaniczne opuszczanie imprezy i powrót do nadciągającej, wiszącej w powietrzu benzy. Jako iż spacerowaliśmy podczas tripa i jeździliśmy autem miejscówek było sporo czyt. niżej