Floryda.Policja przejęła heroinę sygnowaną wizerunkiem prezydenta

Funkcjonariusze przejęli heroinę o nazwie nie mniej mocnej od samego towaru.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wiadomosci24.pl
Paweł Jankowski

Odsłony

520

Policja z Florydy nie po raz pierwszy natrafiła na handlarzy narkotyków. Jednak tym razem ich sukces wzbudził ogólne zainteresowanie i zdumienie. Na pakietach heroiny widniało oblicze i godność Donalda Trumpa.

Na całym świecie spotkać się można z najróżniejszymi narkotykami, na dodatek wciąż powstają nowe specyfiki. Ich nazwy są powszechnie znane, tak ogólne jak potoczne czy slangowe (przynajmniej jakaś część). Trochę inaczej wygląda sprawa ze szczególnego rodzaju nazwami własnymi "towarów", wprzęganymi w proces narkobrandingu. Narkotyki ze znakiem firmowym, logotypem właściwym dla danego producenta lub dilera, opatrzone emblematami miejsca wysyłki, to o wiele bardziej tajemniczy aspekt obrotu środkami odurzającymi.

Nic zatem dziwnego, że amerykańscy stróża prawa z Florydy, zachodzą w głowę nad partią narkotyków, która wpadła w ich ręce. Funkcjonariusze przejęli heroinę o nazwie nie mniej mocnej od samego towaru. To "Donald Trump".

Sukcesem chwali się biuro szeryfa hrabstwa Hernando. Sześć miesięcy trwające śledztwo w przedmiocie lokalnego handlu narkotykami, przyniosło plon w postaci 5,500 pakietów heroiny. Część brandowana wizerunkiem fizys prezydenta i jego nazwiskiem. Jak donoszą amerykańskie media, Pam Bondi, Prokurator Generalny Florydy nie była tym faktem rozbawiona: "Wszystko co chcę powiedzieć temu handlarzowi narkotykami to: 'Dużym błędem jest umieszczenie tam obrazu prezydenta'. Dużym błędem. Ponieważ to on stara się być naszym najbardziej nieprzejednanym obrońcą, który usunie te śmieci z naszych ulic. Dajecie wiarę? Duży błąd." Pam Bondi dodała przy tym, że jeden z pakietów heroiny trafi do Gabinetu Owalnego, aby przypominał prezydentowi o jego dobrych uczynkach.

Pomysł pani prokurator wart jest chwili zastanowienia. Pam Bondi znalazła się w ogniu kontrowersji podczas kampanii prezydenckiej w ubiegłym roku, kiedy wyszły na jaw niejasne machinacje finansowe obecnego prezydenta. Otóż na Uniwersytecie Trumpa odbywały się wykłady w temacie bardzo intratnego handlu nieruchomościami. Dość szybko okazało się, że jakość udzielanych nauk odbiega od oczekiwań i wiarygodności przemawiającej za sprawą zaangażowania speców od reklamy i PR. Kilkutysięczna rzesza słuchaczy uznała, że należy się im odszkodowanie, lecz Pam Bondi odstąpiła od postawienia Trumpowi zarzutu o oszustwo. Ponoć wszystko za sprawą pieniędzy, które pani prokurator otrzymała od miliardera. Kwota 25 tys. dolarów miała wzmocnić kampanię wyborczą w staraniach o ponowne zajęcie stanowiska prokuratora generalnego.

Darowizna miała miejsce w 2013 roku, hojnym dobroczyńcą była Fundacja Donalda J. Trumpa. Szkopuł w tym, że naruszono przepisy federalne. Fundacja nie posiadała wymaganego certyfikatu, który uprawnia do zbierania datków powyżej 25 tysięcy dolarów rocznie na rzecz kandydatów politycznych.

Możliwe w tym wszystkim, że przechwycona heroina niosła z sobą pewne przesłanie o wydźwięku politycznym. A może był to żart? A być może wpadka obliczona na wywołanie jeszcze innego efektu. Póki co, nie wiadomo.

Jednego władze są pewne, mianowicie wiedzą kto jest odpowiedzialny za destynację narkotyków na tym terenie: Kelvin Scott Johnson, 46-letni mężczyzna z Hernando County. Został oskarżony o handel heroiną, posiadanie kokainy i prowadzenie pojazdu mimo zatrzymanego już wcześniej prawa jazdy. Johnson został osadzony w Hernando County Detention Center, możliwa kaucja wynosi 75 tys. dolarów.

W przypadku skazania, Johnson musi liczyć się z karą 15 do 25 lat więzienia, według słów lokalnego szeryfa.

Przechwycona heroina mogła przynieść od 50,000 do 100,000 dolarów zysku, według cen na ulicy. Gdyby choć 10 procent skonfiskowanej partii znalazło się w rękach nowych klientów, przybyłoby około 500 osób uzależnionych.

Oceń treść:

Average: 8.7 (3 votes)

Komentarze

maximumoverload
Jak są Hofmanny to mogą być też Trumpy.
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na kodeinę trafiłem w najgorszym momencie, w jakim tylko można trafić na opiaty. Ciężki okres w życiu, problemy zawodowe, problemy z związku. Przez pełne stresu miesiące, nie potrafiłem się zrelaksować choćby na minutę, potrzebowałem przerwy i tak oto jestem. Samotny, piątkowy wieczór. W zanadrzu czeka playlista z ulubioną muzyką i woda w razie potrzeby. Jestem dość podekscytowany, mam spore oczekiwania i ciekaw jestem, czy rzeczywistość pokryje się z wyobrażeniami. Biorę na pusty żołądek, jestem też nieźle zmęczony fizycznie.

 

 

Gdyby mój pierwszy raz, zamienić z drugim, to wziąłbym to tylko raz w życiu i zapomniał...

Dlaczego? Ponieważ drugim razem efekty były delikatne, mało euforyczne, słabe i zwyczajnie nudne. Ale pierwszy, który tu opiszę, pokazał mi na co stać tą substancję.

 

  • Szałwia Wieszcza


-Salvia Divinorum + D-RIBOSE

-Doświatczenie - szerokie spektrum srodków zmieniających stany swiadomośći





Moje pierwsze spotkanie z świętą rośliną :



Po zapoznaniu się z wszystkimi informacjami na temat SD postanowiłem przetestować na własnej skrze działanie tego „halucynogenu”

Mój najlepszy kumpel wreszcie przyjeżdża z Wiednia i ma dla mnie trochę suchych liści

Mój towarzysz miał już doświadczenia z SD ale mówił że nić się nie działo , taka bardzo słaba trawka


  • Ayahuasca

nazwa substancji: Ayahuasca.

poziom doświadczenia użytkownika: Ayahuasca pierwszy raz poza tym Absynt, Grzybki, Marihuana, Pejotl, Aviomarin, Kodeina, Tussipect, Amfetamina, Kokaina, Extasy, Lsd.

dawka, metoda zażycia: 8g Mimosa hostilis kora + 3,5g Pegaum harmala. Gotowane osobno 3x po godzinie w wodzie ph 2 (ok. pół cytryny na szklanke wody). Doustnie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

(tu zigzagwanderer, zapomniałam hasła i adresu email stworzonego na potrzeby konta, starość nie radość)

Wspomnienia się zacierają, a to jest stosunkowo nowe, więc postaram się je wylać póki jeszcze względnie potrafię. Zdarzenie miało miejsce zaraz po pierwszym dniu tegorocznej edycji Orange Warsaw Festival (swoją drogą olej konopny na papierosach przed koncertem Chemicznych Braci (raczej jednego brata) z ogromną ulewą i burzą współgrał wspaniale).