Fałszywy kurier rozwoził narkotyki

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 17 osobom, które na dużą skalę handlowały narkotykami w Warszawie i okolicach – dowiedział się portal tvp.info.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

416

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 17 osobom, które na dużą skalę handlowały narkotykami w Warszawie i okolicach – dowiedział się portal tvp.info. Jeden z dostawców przebierał się za kuriera i rozwoził towar specjalnie przygotowanym autem. Nikogo więc nie dziwiło, kiedy pod różne adresy dostarczał nawet 30-kilogramowe paczki.

Na ławie oskarżonych zasiądą dostawcy narkotyków, ale też osoby, które kupowały je w hurtowych ilościach i sprzedawały dalej dilerom. Prokurator zarzuca im, że wprowadzili do obrotu co najmniej 450 kg marihuany o szacunkowej czarnorynkowej wartości prawie 10 mln zł, co najmniej 30 kg amfetaminy wartej około 300 tys. zł, a także co najmniej 10 kg haszyszu wartego 230 tys. zł.

Śledczy podejrzewają jednak, że w rzeczywistości narkotyków było znacznie więcej; samej marihuany grupa mogła rozprowadzić nawet ponad tonę.

Główną postacią w sprawie jest pochodzący z Ochoty Adam W. ps. „Kobylak”, który miał dorobić się na narkotykowym biznesie kilku milionów złotych. Śledczy uważają, że zainwestował je m.in. w apartament na warszawskiej Pradze. Ustalono, że marihuanę kupował głównie od grupy ożarowskiej – płacił 24 tys. zł za kilogram i puszczał dalej z zyskiem.

By nie wzbudzać podejrzeń, podczas dostaw „Kobylak” przebierał się za kuriera. Choć nigdy nie był zatrudniony w firmie kurierskiej, jeździł autem, które okleił logo znanej firmy kurierskiej. Rozwoził je głównie w Warszawie, ale także w Siedlcach i Mińsku Mazowieckim czy w Ostrowi Mazowieckiej.

Podczas zatrzymania na jaw wyszło, że jeden z oskarżonych nie ograniczał się wyłącznie do narkotyków. Przejęto pod 600 tys. sztuk nielegalnych papierosów bez polskich znaków akcyzy o wartości ponad 400 tys. zł. Gdyby trafiły na rynek, Skarb Państwa z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego straciłby ponad 515 tys. zł, a z tytułu niezapłaconego podatku VAT – 143 tys. zł.

Śledczy skonfiskowali majątek oskarżonych. To pieniądze i nieruchomości warte ponad 1,2 mln zł.

Śledztwo prowadzili funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KSP pod nadzorem prokuratora z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Różne, czytaj w raporcie

22.02.2019 (albo jakiś inny dzień lutego)

-Idziesz zapalić? - pyta sąsiad
-Nie mam, ale jak dasz to chętnie.
-Pewnie. Ada nie ma nic przeciwko temu, że jarasz?
-Sama jara. Nie dużo, bo tylko w pracy, jak się wkurwi, ale zawsze coś.
-Ta, w pracy? XD
-Noo, a czemu nie?

Sąsiad miał na myśli zioło, a ja myślałem, że chodzi o papierosy

Idziemy chodnikiem, jest ciemno. Nagle wyciąga blanta z kieszeni i odpala tego łotra.

W moim mózgu mały Error. Po chwili już kumam bazę i mówię:

  • Klonazepam

Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie

przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać

dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące

porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą  złą, tą

mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do

kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam

ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od

  • Grzyby halucynogenne

60 lancetek polskich rodzimych :) (psilocybe semilanceata)

spozyte w kanapce z pasta rybna dla zabicia smaku i zapachu, na pusty zoladek.





bylo to w pazdzierniku 2002 i jush troche sie pozapominalo...





mialem isc na spotkanie integracyjne z moja grupa z 1 roku studioow do klubu studenckiego.


teraz wiem ze jedzenie psychodelikoow w otoczeniu ludzi nie jest najlepszym pomyslem...za to zdecydowanie (jeszcze nie wyproobowane w pelni) wskazana jest przyroda i natura...

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

napięcie i trochę stresu i smutku, wieczór, dom, śpiący rodzice, więc samotnie

To był mój drugi raz z kodeiną, słyszałam o tym wiele i bardzo mnie to interesowało, więc w końcu postanowiłam spróbować. Za pierwszym razem wziełam tylko 10 tabletek  - rozgryzłam, ten gorzki okropny smak, popiłam wodą i zjadłam po tym jogurt, ponoć pomaga to na ból żołądka, który powoduje zawarty w thiocodinie sugwajakol.   powodu mojej małej masy ciała (44kg) obawiałam się wraz  z kumplem, czy te 150mg to nie będzie na mnie za dużo. Po ok 30 minutach poczułam pierwsze efekty, było tak wspaniale, że już na drugi dzień chciałam spróbować większej dawki.