Eugeniusz Bodo: celebryta, z którego zrobiono bohatera narodowego

Bodo i koko - czy nie brzmi to zgodnie? A jednak wielu ponoć bulwersuje. Fragment ciekawego tekstu Pawła Rzewuskiego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Histmag.org
Paweł Rzewuski

Odsłony

694

Ostatnio odcinek serialu „Bodo” wywołał oburzenie, gdyż pokazano w nim głównego bohatera biorącego narkotyki i prowadzącego rozwiązły tryb życia. W jaki sposób aktor rewiowy stał się „świętym” II RP, którego nie można pokazać w złym świetle?

Dom mój pozbawiony jest telewizora, toteż nie miałem okazji śledzić nowej „superprodukcji” TVP pt. Bodo. Dzięki aferce jaką wywołały sceny z ostatniego odcinka, przyciągnął on jednak moją uwagę w tak wielkim stopniu, że postanowiłem odpalić VOD i zobaczyć owe cudo.

Słuszne oburzenie

Serial jak serial – przeminie niczym cała rzesza produkcji historycznych TVP, jak chociażby Przeprowadzki czy Miłość i wojna 1920. Niemniej oburzenia jakie wywołał i płynące z niego wnioski są dosyć ciekawe.

Na Facebooku serialu zawrzało: jak to? Kokaina, dom publiczny i celebryci? Do tego oburzenie, że przedstawiono ukochanego przez całe rzesze Bodzia w scenerii nieodpowiedniej i do tego szkalującej przedwojnie.

Śpieszę wyjaśnić, że kokaina była znana przedwojennym celebrytom – w Adrii co jakiś czas dochodziło do nalotów policji łapiącej handlarzy, a „czciciele koko” byli liczni w kręgach high-life i elity wojskowej. Kto nie wierzy niech zajrzy albo do prac historycznych Adriana Zandberga albo do broszurki Kokainizm i homoseksualizm lekarza wojskowego Jana Nelkena. Kokaina pojawia się zresztą zarówno w twórczości Gałczyńskiego jak i Józefa Mackiewicza – u tego drugiego pewien narkoman-oficer podczas wojny roku 1920 ginie nawet w domu publicznym. Czy Bodo brał narkotyki? Pewnie trudno stwierdzić, ale biorąc pod uwagę ich powszechność w środowisku w którym się obracał (i jego przyzwolenie) nie byłoby w tym nic dziwnego.

(fragment artykułu, link do całości jak zawsze w Źródle)

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)

Komentarze

patrykkutkiewicz

Nasi przodkowie to brali a potomkowie zabronili to prawnukowie znow zalegalizuja.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Bardzo pozytywne nastawienie, ciekawość z nutką strachu, ale również z dużą dozą optymizmu. Pokój oczyszczony, sam w mieszkaniu.

Witam. Jest to mój pierwszy TR, zatem z góry proszę o wyrozumiałość oraz oczywiście zapraszam do lektury!

Słowem wstępu:

  • Bad trip
  • Kodeina

mój pokój. humor pozytywny. chciałam wychillować się przy muzyce jak to zawsze robię po thio :)

Piątek. Nie mogę ruszyć się z domu, bo dostałam cynk, że tego dnia ma być łapanka "niespodzianka". Wolę nie ryzykować. Siedzę z siostrą u mnie w pokoju. Nagle wpadam na pomysł, żeby coś zabakać z siostrą. Ale kiedy stwierdzam, że nie zdążę już nic zamotać (miałam na to 2h, bo mama miała wrócić niedługo do domu), postanawiam zamotać kodę. Po około godzinie pisania do znajomych, żeby ktoś zamotał mi tabsy, typiara, z którą mam na tę chwilę spinę napisała, że lajtowo mi kupi i przyniesie na chatę. Sobie myślę: może typówa nie jest taka zła jak zawsze mi się wydawało?

  • Szałwia Wieszcza

Wczoraj nawiazalem pierwszy kontakt z lady SD (salvia divinorum) od poltora roku bylem cichym sluchaczem na listach dotyczacych tej rosliny i az do wczoraj nie wchodzilem w `niebezpieczne zwiazki` z pania SDi.

  • Amfetamina
  • Metamfetamina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

30 stopni upału, lekkie odwodnienie po zatruciu pokarmowym

Witam,

Piszę ten TR aby ostrzec potencjalnych amatorów mefy. Nie jest to dobry środek. Czemu? Przeczytajcie...

S&S:

Zacznę od tego, że w tym tygodniu kurowałem się po zatruciu pokarmowym. Nawadniałem się, brałem witaminy i elektrolity. Jakoś doszedłem do siebie. Upał mnie wykańczał ale cóż poradzić. Dziś wypiłem od około 11:00 4 piwa. Dotarłem w ten sposób do godziny 16:30 przy wiatraku dmuchającym mi w plecy. Całkiem miło jak na 30 C za oknem...