Kiedy: Wakacje 2009
Czteroletni chłopiec zatruł się narkotykami, gdy wraz z bratem spędzał weekend u swoich rodziców. Dziecko trafiło do szpitala. Jego stan zdrowia określany jest jako dobry. Prokuratura Rejonowa w Elblągu wszczęła śledztwo przeciwko jego rodzicom, którzy w momencie zdarzenia sami byli pod wpływem substancji psychoaktywnych. Grozi im do 10 lat więzienia.
Czteroletni chłopiec zatruł się narkotykami, gdy wraz z bratem spędzał weekend u swoich rodziców. Dziecko trafiło do szpitala. Jego stan zdrowia określany jest jako dobry. Prokuratura Rejonowa w Elblągu wszczęła śledztwo przeciwko jego rodzicom, którzy w momencie zdarzenia sami byli pod wpływem substancji psychoaktywnych. Grozi im do 10 lat więzienia.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotę 21 sierpnia. Dwaj bracia w wieku 4 i 8 lat, którzy na co dzień przebywają pod opieką rodziny zastępczej, spędzali weekend u swoich biologicznych rodziców. Matka wezwała pogotowie do młodszego z synów, gdy zauważyła, że dziecko ma drgawki i traci przytomność. Czterolatek trafił do szpitala, gdzie został poddany badaniom. Wykazały one, że chłopiec był pod wpływem narkotyków - i to nie jednej, ale aż trzech różnych substancji.
- W efekcie przeprowadzonych w szpitalu badań ustalono, że przyczyną pogorszenia się stanu zdrowia dziecka był fakt, że doszło do udzielenia mu szeregu substancji psychoaktywnych, które stanowić mogły zagrożenie dla jego zdrowia, a nawet życia - mówił prokurator Sławomir Karmowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu, cytowany przez infoelblag.pl. Zapewnił, że "chłopiec powrócił już do dobrego stanu zdrowia". Zbadany został także jego starszy brat, ale - jak poinformował Karmowski - "w organizmie ośmiolatka nie stwierdzono żadnych toksycznych substancji". - Natomiast różne rodzaje substancji psychoaktywnych stwierdzono także w organizmach rodziców - poinformował prokurator.
Rodzice chłopców zostali zatrzymani. W ich mieszkaniu policjanci znaleźli duże ilości marihuany i amfetaminy. Narkotyki były w widocznym miejscu, a dzieci miały do nich swobodny dostęp.
Śledczy wystąpili z wnioskiem o tymczasowy areszt dla obojga rodziców. Sąd zadecydował o aresztowaniu ojca, zaś wobec matki zastosowano dozór policji. Prokuratura nie wyklucza, że złoży zażalenie na tę decyzję - podaje RMF FM. Rodzicom obu chłopców grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
- Teraz najważniejsze jest wyjaśnienie tego, czy ten młodszy chłopiec, kręcąc się po domu, przypadkowo dobrał się do znajdujących się tam substancji, czy też celowo udzielono mu narkotyków. Prokurator będzie musiał rozważyć również to, czy nie wystąpić o pozbawienie rodziców władzy rodzicielskiej - mówił Karmowski.
Sam w domu, pozytywny dzisiejsza zdobycza - baclofenem.
Wracam z dobrym nastrojem z pracy, co akurat nie czesto sie zdarza.
Celem dzisiejszego dnia bedzie rozluznienie bardzo spietych miesni, oraz z braku zajecia postanowilem sie podzielic wrazeniami w czasie terazniejszym.
Niestety od dluzszego czasu mam taki problem ze ciagle mam napiete miesnie, i musze cos z tym zrobic. Dodam ze nie mam tolerancji na zadnych z substancji.
Kiedys duzo czytalem i jak probuje nowa substancje czytam raporty - wiec postanowilem sam cos zmajstrowac :)
To zaczynajmy :)
Własny dom z pozytywnym nastrojem
Zjedzenie acodinka było po eraz kolejny decyzją spontaniczą którą zdeterminowała nuda, zadaje sobie pytanie czy już jestem uzależnionym ćpunem czy tylko osobą która lubi spędzać kreatywnie czas, jednak po zjedzeniu całej paczki trudne pytania odeszły w niepamięć, zjadłem całe świństwo o godzinie 21:00 podczas tripa towarzyszy mi astralnie znajoma którą nazwę E.
Sumienie jednak po zjedzeniu nadal przez chwilę nie dawało mi spokoju "znów ćpunie jeden zamiast narysować coś ładnego na portfolio to bawisz się w jednodniowego turystę, ty chory pojebie..."