Elbląg. Czterolatek pod wpływem narkotyków. W organizmie miał aż trzy różne substancje

Czteroletni chłopiec zatruł się narkotykami, gdy wraz z bratem spędzał weekend u swoich rodziców. Dziecko trafiło do szpitala. Jego stan zdrowia określany jest jako dobry. Prokuratura Rejonowa w Elblągu wszczęła śledztwo przeciwko jego rodzicom, którzy w momencie zdarzenia sami byli pod wpływem substancji psychoaktywnych. Grozi im do 10 lat więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl
oprac. Karolina Mianecka
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

96

Czteroletni chłopiec zatruł się narkotykami, gdy wraz z bratem spędzał weekend u swoich rodziców. Dziecko trafiło do szpitala. Jego stan zdrowia określany jest jako dobry. Prokuratura Rejonowa w Elblągu wszczęła śledztwo przeciwko jego rodzicom, którzy w momencie zdarzenia sami byli pod wpływem substancji psychoaktywnych. Grozi im do 10 lat więzienia.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotę 21 sierpnia. Dwaj bracia w wieku 4 i 8 lat, którzy na co dzień przebywają pod opieką rodziny zastępczej, spędzali weekend u swoich biologicznych rodziców. Matka wezwała pogotowie do młodszego z synów, gdy zauważyła, że dziecko ma drgawki i traci przytomność. Czterolatek trafił do szpitala, gdzie został poddany badaniom. Wykazały one, że chłopiec był pod wpływem narkotyków - i to nie jednej, ale aż trzech różnych substancji.

Dzieci miały łatwy dostęp do narkotyków. "Chłopiec powrócił już do dobrego stanu"

- W efekcie przeprowadzonych w szpitalu badań ustalono, że przyczyną pogorszenia się stanu zdrowia dziecka był fakt, że doszło do udzielenia mu szeregu substancji psychoaktywnych, które stanowić mogły zagrożenie dla jego zdrowia, a nawet życia - mówił prokurator Sławomir Karmowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu, cytowany przez infoelblag.pl. Zapewnił, że "chłopiec powrócił już do dobrego stanu zdrowia". Zbadany został także jego starszy brat, ale - jak poinformował Karmowski - "w organizmie ośmiolatka nie stwierdzono żadnych toksycznych substancji". - Natomiast różne rodzaje substancji psychoaktywnych stwierdzono także w organizmach rodziców - poinformował prokurator.

Rodzice chłopców zostali zatrzymani. W ich mieszkaniu policjanci znaleźli duże ilości marihuany i amfetaminy. Narkotyki były w widocznym miejscu, a dzieci miały do nich swobodny dostęp.

Rodzicom chłopców grozi więzienie. Mogą stracić prawa rodzicielskie

Śledczy wystąpili z wnioskiem o tymczasowy areszt dla obojga rodziców. Sąd zadecydował o aresztowaniu ojca, zaś wobec matki zastosowano dozór policji. Prokuratura nie wyklucza, że złoży zażalenie na tę decyzję - podaje RMF FM. Rodzicom obu chłopców grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

- Teraz najważniejsze jest wyjaśnienie tego, czy ten młodszy chłopiec, kręcąc się po domu, przypadkowo dobrał się do znajdujących się tam substancji, czy też celowo udzielono mu narkotyków. Prokurator będzie musiał rozważyć również to, czy nie wystąpić o pozbawienie rodziców władzy rodzicielskiej - mówił Karmowski.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

piękne naturalne otoczenie z raczej takim sobie nastawieniem.

Przychodzi taki dzień w życiu, kiedy trzymasz w swojej dłoni mniej więcej garść grzybów i jest Ci wszystko jedno, gdzie ślepy los zawieje twoje życie. Takiż dzień spotkałem na swojej drodze. Nagły impuls skierował mnie do lasu. Udaję się daleko od bezpiecznego miejsca, zastanawiając się nad sensem bezsensu moich decyzji. Mój pociąg odjechał, a ja rozgościłem się w nim jak czeska prostytutka w stodole. Trzymam fason i idę dalej.

  • 1P-LSD
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podekscytowany dorwaniem kwasa słabo się przygotowałem, miałem tylko sok i pierdoły nieprzydatne w przeżywaniu tego doświadczenia. Otoczenie wspaniałe, cudowny las.

A więc zacznijmy od tego, że polowałem na kwasa od ponad roku i w końcu go dostałem w swoje łapska. Niestety nie oryginalny kwas, tylko LSD-P1, ale i tak byłem zadowolony. Kilka dni później udałem się do dużego, bukowego lasu. Było lato, 30 stopni w cieniu. Do plecaka zapakowałem 2 litry soku, chyba jabłkowo wiśniowego, jakieś żarcie i zeszyt do rysowania. Z domu wyruszyłem o godzinie dziesiątej, a las był zaraz obok, toteż po chwili marszu byłem już w ustronnym miejscu. Zarzuciłem kartonik na język i czekałem. Po ok.

  • Benzydamina
  • Katastrofa

Chęć doznania prawdziwych halucynacji, pozytywne nastawienie. Rodzice i siostra w domu

Doświadczenie: Marihuana

Ilość wziętej benzydaminy: 4 saszetki

Wiek: 18 lat

Wzrost i waga: 172cm, 56kg

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie, pokój, noc. Cel - doświadczenie szamańskie. Nastawienie - konkretne poszukiwanie Zrozumienia.

Dobra, na początek kilka słów wstępu. Kontekst ma znaczenie, więc postaram się krótko i treściwie opowiedzieć o tym co najważniejsze. Od jakiegoś czasu docierają do mnie sygnały, że jestem kimś, kto w plemiennej tradycji byłby szamanem, lub w przypadku naszych Przodków - Wołchwem. Długo by opowiadać o tym jak to wszystko wyglądało i jakie doświadczenia się z tym wiążą i wiązały, ale generalnie nadal mam jeszcze jakieś opory w zaakceptowaniu tego faktu. Zawsze byłem "inny", dziwny. Ludzie zawsze przychodzili do mnie po porady, od wczesnych lat życia. Zawsze widziałem i czułem więcej.