data zatrucia ;-): 06.10.2001r.
dawka trucizny: 2 razy po 150mg bromowodorku DXM (Acodin tabletki po 15mg - wrzucone 20 tabletek po 10 w odstępie 10-15 minutowym, rozgryzione i popite yerba mate
godzina: opis:
Policjanci patrolują zwykle miejsca najbardziej uczęszczane przez turystów i mieszkańców. Podczas jednej z takich służb, dzięki wzorowej reakcji dzieci, policjanci zatrzymali 39-latka, który zachowywał się agresywnie na ełckiej promenadzie i miał przy sobie narkotyki.
Wzorem ubiegłych lat do Ełku przyjechali policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Olsztynie. Policjanci patrolują zwykle miejsca najbardziej uczęszczane przez turystów i mieszkańców. Podczas jednej z takich służb, dzięki wzorowej reakcji dzieci, policjanci zatrzymali 39-latka, który zachowywał się agresywnie na ełckiej promenadzie i miał przy sobie narkotyki.
Policjanci z olsztyńskiego oddziału prewencji pełniący wakacyjną służbę w Ełku zatrzymali mężczyznę, który miał przy sobie marihuanę.
Do policjantów patrolujących ełcką promenadę zwróciły się dzieci, które jeżdżąc na hulajnogach zaniepokoiły się zachowaniem siedzącego przy jeziorze mężczyzny. Widząc policjantów w patrolu pieszym poprosiły o szybką interwencję, ponieważ mężczyzna zachowywał się głośno i agresywnie. Policjanci potwierdzili to zgłoszenie. Ponadto w trakcie kontroli ujawnili przy mężczyźnie woreczki z suszem roślinnym. Mężczyzna twierdził, że narkotyki znalazł przypadkiem i postanowił je sobie wziąć. 39-latek został zatrzymany.
Usłyszał zarzut za posiadanie środków odurzających. Zgodnie z ustawą w wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
data zatrucia ;-): 06.10.2001r.
dawka trucizny: 2 razy po 150mg bromowodorku DXM (Acodin tabletki po 15mg - wrzucone 20 tabletek po 10 w odstępie 10-15 minutowym, rozgryzione i popite yerba mate
godzina: opis:
Wieczór, dom za miastem. Ekipa dobrych znajomych i dwa pitbulle. Wszyscy lekko zmęczeni, ale i zrelaksowani. Jest 02.01.2020, za nami trzy dni iście hippisowskiego imprezowania, w towarzystwie psytrancowej muzyki, amfetaminy i pregabaliny, doprawionych nieznacznie wiadomym ziółkiem wątpliwej legalności.
Bohaterowie historii: ja, dwa pitbulle i trójka dobrych znajomych - Krzysiek (posiadacz ww. pitbulli, doświadczony w ćpaniu, pozostał trzeźwy), Maniek (wspólnie zaliczyliśmy tripa na kwasie, on oprócz tego też jakieś okazyjne psychodeliki), Anka (dziewczyna Krzyśka, równie doświadczona co on, fanka DXM).
Imiona oczywiście zmienione.
Zawsze lubiłem eksperymentować z odmiennymi stanami świadomości
dlatego też wielka była moja radość kiedy w lekarstwach zostawionych
przez babcie Mariannę, która była uprzejma zejść niedawno z tego
pięknego świata znalazłem TRAMAL. Jest to lek przeciwbólowy ale z
tych mocniejszych (tylko na receptę).
Odczekałem kilka dni i w jeden z tych mroźnych wieczorów
zarzuciłem próbnie 2 x 50 mg wolałem nie ryzykować więcej bo na
opakowaniu zamiast dawkowania było napisane: ściśle wg wskazań
Domowy solo mix
Rześki styczniowy poranek. Zarzucam pomarańczową pięciokątną tabletkę z fluorometamfetaminą (4-FMA 100mg). Towar trzyma długo, kilkanaście godzin. Wykazuje bardzo przyjemne działanie, takie dobrze zbalansowane skrzyżowanie MDMA oraz amfetaminy. Cały dzień przebiega mi w dobrym humorze oraz z poczuciem satysfakcji i zaangażowania z każdej podjętej czynności. Da się nawet zjeść obiad, taka to funkcjonalna substancja. Pod wieczór czuję jednak pragnienie podbicia poziomu dopaminy – połykam pillsa „emki” (Tesla 150mg). Jest dobrze, bardzo dobrze.