Dwa dni będą trwały uroczystości pożegnania Marka Kotańskiego

harmonogram uroczystości

Anonim

Kategorie

Źródło

gazeta.pl/ PAP 2002-08-23

Odsłony

3550
Dwa dni - 27 i 28 sierpnia - będą trwały uroczystości pogrzebowe założyciela "Monaru" i "Markotu" Marka Kotańskiego. Msza św. zostanie odprawiona w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.

27 sierpnia od godz. 20 do następnego dnia do godz. 6 w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu przy trumnie Kotańskiego będą czuwały warty honorowe. Wówczas - poinformowała Anita Bartosik z biura prasowego "Monaru" - z Kotańskim będzie się mógł pożegnać każdy, kto będzie chciał to zrobić.

Rodzina, przyjaciele, przedstawiciele różnych instytucji i organizacji pożegnają Kotańskiego w środę w godz. 9.30 - 12.50.

O godz. 13. pieśnią chóru gospel z ośrodka "Monaru" o nazwie "Marianówek" rozpocznie się msza św. celebrowana przez biskupów Antoniego Długosza i Piotra Jareckiego. W trakcie mszy wystąpią Anna Maria Jopek i Krystyna Janda.

Także o godz. 13 w niektórych rozgłośniach radiowych zabrzmi utwór grupy Perfect "Niepokonani" z dedykacją dla Marka Kotańskiego.

O godz. 14 kondukt żałobny z trumną Kotańskiego wyruszy na cmentarz powązkowski. Założyciel "Monaru" zostanie pochowany w dawnej wojskowej części cmentarza, w kwaterze A, rząd 1A). Ceremonia pogrzebowa, podczas której zagra Tomasz Stańko, rozpocznie się o godz. 15.

Marek Kotański zmarł w poniedziałek nad ranem w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

SOFT (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
hrb (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
S. (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
Goblinoid (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
S. (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
kot (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
S. (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
Alex (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
S. (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
scr (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
S. (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
Goblinoid (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
S. (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
chilum (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
S. (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
pesti (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
S. (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
DziurniK (niezweryfikowany)

Dobrze wiedzieć, bede wiedział gdzie naszczać na grób.
boru (niezweryfikowany)

...fajna dyskusja o Marku Kotanskim ;)
S. (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
urlis (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
S. (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
urlis (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
S. (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
Romantiko (niezweryfikowany)

...fajna dyskusja o Marku Kotanskim ;)
boru (niezweryfikowany)

nic dodac nic ujac <br> <br>pozdrawiam
danone (niezweryfikowany)

ej ziomale ziomalki Kotanski był skrzyżowaniem dobroci Matki Teresy z charyzmą Gandhiego <br>i pamiętajcie o tym
tomaszek niedowiarek (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
COZAC (niezweryfikowany)

a co wlasciwie takiego dobrego zrobila matka teresa?
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketony
  • Pierwszy raz

W momencie zarzucenia i godzine od rozpoczęcia fazy:Szkoła. Reszta czasu:Autobus i dom.

~14:30
Rozkruszam jedną pixe, i wciągam ją z telefonu w szkolnej toalecie.
Ide na lekcje, siedze z kolegą który zarzucił pół.
Luzna lekcja, rozmawiam z kolega, nudze się.
~15:00
Czuje nagły przypływ energii i euforii, chodze po klasie zeby pogadac z innymi kolegami.
Zacząłem być miły, grzeczniej się zwracać do osób z klasy których strasznien nie lubiłem, dużo osób się nawet zdziwiło ze jestem taki miły.
Moi koledzy siedzieli i słuchali jak mówie o wszystkim i o niczym, pierdoliłem takie glupoty ale bylo to ciekawe.
~15:35

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne. Po towar do rodzinnego miasta - łącznie 2h drogi. Trochę się jednak cykam i źle mi z myślą, że złamałem kolejną granice jaką sobie ustawiłem - nie tykać RC. Feta to miał być mój ten "najgorszy" drug z mojej listy używek. I miałem zostać przy "tradycyjnych" i aptecznych okazjonalnie.

Często zarzucając fetę wieczorem, bo clearhead świetnie mi się sprawdza w pracy naszła mnie ochota na białe. Właściwie moją drugą połówkę. On jest strasznie podatny na uzależnienia więc muszę trzymać rękę na pulsie. No, ale jak już mu zmotam to jak tu nie skorzystać? Ale moje obydwa źródła przez dwa dni puste. Po przetrzepaniu forum i biciu się z myślami porzuciłem moje postanowienie o nie tykaniu substytutów tradycyjnych dragów i bum - mam RC. Czyli sięgamy coraz głębiej. Nie dobrze.

  • Damiana
  • Kodeina
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tytoń

dom, ogródek, na początku strach przed jakością ekstrakcji, potem coraz lepiej

Ekstrakcję zrobiłem z pomocą Boba oraz Psycho, którzy mi na gg sporo doradzili. Zimna woda>mokry ręcznik>szklanka i zaczynamy, skruszone tabletki wsypałem do ~80ml niemal lodowatej wody włożyłem jeszcze na 15 minut do lodówki, po czym zacząłem zabawę w młodego kodera Płyn wyszedł nawet nawet, wypity na pusty żołądek o 9:03.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie
  • Tabaka
  • Tytoń

Więc ogólnie dzień był słoneczny, moje nastawienie do świata zewnętrznego też było dobre. Zaczynając, przyszedłem do kolegi nazwijmy go G. (był tam jeszcze jeden - tego nazwiemy D.) Usiadłem w jego salonie, zarzuciłem spongeboba (dla mocniejszego efektu pogryzłem go [ jako iż smak był nie zbyt zachęcający zapiłem to piwem]) po odczekaniu 30 minut zażyłem kolejną pigułe ( w ten sam sposób jak poprzednią, z tym że ta to był własnie owy "smile")

T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)

               [Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]