REKLAMA




Dowody ze śledztwa wystarczą do ukarania za dopalacze - wyrok WSA w Opolu

Sąd potwierdził decyzję o nałożeniu 900 tys. zł kary za wprowadzanie do obrotu substancji psychoaktywnych. Zdecydował również, że dowody z postępowania karnego mogą być wykorzystane jako podstawa do ukarania w postępowaniu administracyjnym.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Danuta Frey

Odsłony

157

Sąd potwierdził decyzję o nałożeniu 900 tys. zł kary za wprowadzanie do obrotu substancji psychoaktywnych. Zdecydował również, że dowody z postępowania karnego mogą być wykorzystane jako podstawa do ukarania w postępowaniu administracyjnym.

Materiały wyłączone ze śledztwa w sprawie wprowadzania do obrotu za pośrednictwem internetu i we własnym sklepie znacznej ilości tzw. środków zastępczych przesłała państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu w Opolu prokuratura. Na tej podstawie PPIS wszczął z urzędu własne postępowanie administracyjne i na mocy przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wymierzył sprzedawcy dopalaczy 900 tys. zł kary pieniężnej.

W uzasadnieniu powołał się na wyniki badań przeprowadzonych m.in. w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Policji, podczas których wykryto wiele substancji o charakterze psychoaktywnym. Wziął też pod uwagę, że handlarz tzw. środkami zastępczymi, wymienionymi w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, działał co najmniej trzy lata, dokonując średnio w miesiącu kilkudziesięciu transakcji. Przez ten czas wprowadził do obrotu bardzo dużą ilość środków zastępczych.

Opolski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny ocenił, że materiały przekazane przez prokuraturę okręgową i zgromadzone przez policję w toku śledztwa są wyczerpujące i w pełni wiarygodne. Za udowodnione uznał, że sprzedawane produkty, nabywane głównie za granicą, stwarzały realne zagrożenie dla życia i zdrowia.

Świadkowie zeznali, że dopalacze kupowali przez internet, ze stron prowadzonych przez sprzedającego. Opłaty za zamówienia były wnoszone przelewem bankowym, na numer konta wskazany na stronie internetowej. Produkty z reguły dostarczano przesyłkami kurierskimi, po około 20 przesyłek dziennie. Na kontach bankowych figurowało ponad 20 tys. transakcji internetowych na łączną kwotę 8,7 mln zł.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu sprzedawca dopalaczy dowodził, że gdy odbiorcą środków zastępczych jest odbiorca finalny, nie następuje wprowadzenie do obrotu, ale wyłącznie udzielenie ich innej osobie. Organy inspekcji sanitarnej oparły się na dowodach zgromadzonych w postępowaniu karnym, ale śledztwo nie zostało jeszcze prawomocnie zakończone, i dopiero sąd powszechny oceni zasadność zarzutów i prawidłowość dowodów, w tym co do ilości transakcji, wartości środków zastępczych oraz czasokresu wprowadzania ich do obrotu.

Na razie ocenił to WSA, który uznał zaskarżone decyzje za prawidłowe i oddalił skargę. Sąd doszedł do wniosku, że organy inspekcji sanitarnej obu instancji prawidłowo zinterpretowały pojęcie „wprowadzenia do obrotu". Mogły także wykorzystać w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy z postępowania karnego. Taka praktyka jest jak najbardziej dopuszczalna – stwierdził WSA. Zgodnie z przepisem (art. 75 § 1) k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a co nie jest sprzeczne z prawem.

Takim dowodem mogą być dokumenty urzędowe, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Nie ma przeszkód prawnych, aby dowody zebrane na potrzeby postępowania karnego jako dokumenty urzędowe służyły jako dowody w postępowaniu administracyjnym. Organ prowadzący takie postępowanie może więc oprzeć swoje rozstrzygnięcie na dowodach utrwalonych przez inny organ. Wyrok jest nieprawomocny.

Sygn. akt II SA/Op 145/17

Oceń treść:

Brak głosów
randomness