Dopalacze z Paderewskiego eksmitować! Potrzebny jest wyrok?

Formalnie lokal zajmujący się sprzedażą dopalaczy mieści się pod adresem Sikorskiego w budynku administrowanym przez Grodzką Spółdzielnię Mieszkaniową. I wszystko wskazuje na to, że – zresztą zgodnie z sugestiami mieszkańców – spółdzielnia szybciej zrobi tu porządek niż policja. Dopalacze można po prostu „eksmitować”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

sadeczanin.info

Odsłony

125

Sądeczanie mówią o sklepie przy Paderewskiego, ale formalnie lokal zajmujący się sprzedażą dopalaczy na osiedlu Kochanowskiego mieści się pod adresem Sikorskiego w budynku administrowanym przez Grodzką Spółdzielnię Mieszkaniową. I wszystko wskazuje na to, że – zresztą zgodnie z sugestiami mieszkańców – spółdzielnia szybciej zrobi tu porządek niż policja. Dopalacze można po prostu „eksmitować”.

- Dlaczego spółdzielnia nie wymówi im najmu lokalu? Niech się wyniosą , będzie spokój na osiedlu, nie będzie wybijania szyb w samochodach na pobliskim parkingu. Ja wiem, że to nie jest całkowite rozwiązanie problemu, ale dlaczego okoliczni mieszkańcy mają to znosić. Może niech sobie wynajmą lokal pod ratuszem, to ktoś się konkretnie tym zainteresuje – to komentarz jednej z Czytelniczek pod naszą poprzednią publikacją na temat sprzedaży dopalaczy na osiedlu Kochanowskiego.

Gdy o punkcie, gdzie można kupić dopalacze na Paderewskiego rozmawialiśmy z przewodniczącym osiedla Kochanowskiego Krzysztofem Ziają, ten wspomniał o podobnej możliwości. Tyle tylko, że z miejsca zastrzegł, że w tej okolicy chętnych na najem lokali nie ma wielu, więc właścicielowi lokalu podobna opcja może się po prostu nie uśmiechać. - Z przyczyn czysto ekonomicznych – zaznaczył Ziaja.

Ale nie tylko o ekonomię tu chodzi, dochodzą jeszcze kwestie własnościowe. Budynek i teren należy – i owszem – do Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej, ale sam lokal, w którym sprzedawane są dopalacze już nie.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zarząd ZAB nr 2 spotkał się z dzielnicowym właśnie w sprawie przedyskutowania problemu z Paderewskiego.

Dodatkowo GSM wezwała właścicielkę lokalu do usunięcia najemców a dokładniej uciążliwej dla wszystkich wokoło a przede wszystkim dla mieszkańców ich działalności. Termin na uporządkowanie spraw Grodzka wyznaczyła na 30 października tego roku.

Właścicielka podjęła temat i umowę – to jeszcze nieoficjalna informacja – handlarzom dopalaczy najprawdopodobniej wypowie.

W sprawę zaangażowani są nie tylko prezesi Grodzkiej, ale również rada nadzorcza. - Nie możemy tolerować takiej sytuacji w Nowym Sączu. To może dotyczyć każdego dziecka. Wszyscy Sądeczanie powinni razem krzyknąć tej zarazie: precz z Nowego Sącza! - komentuje Ludomir Handzel.

Warto przy okazji zaznaczyć, że GSM ma też inne możliwości „wykurzenia” dopalaczy. I tu możemy się śmiało posiłkować analogią z ulicy Zamenhofa. Dzięki wyrokowi sądu administrator bloku, w którym w jednym z mieszkań właściciele trzymali ponad 20 psów może zajmowane przez nich mieszkanie przymusowo sprzedać.

Cała procedura trwała kilkanaście miesięcy, ale dzięki determinacji stron, przy cichej przychylności właścicielki mieszkania, znikną stąd nie tylko psy, ale również ich właściciele. To jedyna gwarancja, że sprawa może zostać zamknięta definitywnie.

Miejmy nadzieję, że w przypadku lokalu, w którym sprzedają dopalacze właścicielka sama poradzi sobie z sprzedawcami/najemcami. Do sprawy wrócimy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tramadol

S&S:

28 czerwca 2010 r. Bardzo słonecznie, z kumplami ustawieni na tramadol i MJ. Stan: podekscytowanie, poczucie humoru u wszystkich, czekanie na furę, by jechać do innego miasta po mistrzowskie ziółko. Osób 6.

Dawka:

Posiadane ubstancje: Tramal Retard 10x 100mg (pół paczki)/ Marihuana 2g/ 1 piwo

Dawka: Ja 400 mg na pierwszy raz. 2g trawy na 6 osób, pół piwa

Wiek i waga:

17 i 70kg

  • Dekstrometorfan

Pewnie już opisywałam swój pierwszy raz, ale zginął gdzieś w czeluściach dexeleetu. Było to co prawda kawał czasu temu, ale nadal pamiętam większość.

Waga: 46kg

Dawka: 375mg

S&s:

Pogoda była piękna, niebo niebieskie, wiał przyjemny wiaterek, słowem idealny dzień

na spacerek do apteki. Podekscytowana swoim zakupem, a raczej myślą o wspólnie spędzonym z nim wieczorze, udałam się do domu.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie, pokój, noc. Cel - doświadczenie szamańskie. Nastawienie - konkretne poszukiwanie Zrozumienia.

Dobra, na początek kilka słów wstępu. Kontekst ma znaczenie, więc postaram się krótko i treściwie opowiedzieć o tym co najważniejsze. Od jakiegoś czasu docierają do mnie sygnały, że jestem kimś, kto w plemiennej tradycji byłby szamanem, lub w przypadku naszych Przodków - Wołchwem. Długo by opowiadać o tym jak to wszystko wyglądało i jakie doświadczenia się z tym wiążą i wiązały, ale generalnie nadal mam jeszcze jakieś opory w zaakceptowaniu tego faktu. Zawsze byłem "inny", dziwny. Ludzie zawsze przychodzili do mnie po porady, od wczesnych lat życia. Zawsze widziałem i czułem więcej.