Dopalacze na placu Bernardyńskim. "To się sprzedaje jak Tic Taki"

Jak informuje Radio Poznań zdaniem mieszkanki sprzedażą dopalaczy mają zajmować się synowie jednej z kwiaciarek.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

epoznan.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

245

Jak informuje Radio Poznań zdaniem mieszkanki sprzedażą dopalaczy mają zajmować się synowie jednej z kwiaciarek. To nie jest tylko kwestia zorganizowanej grupy przestępczej, która działa przy samym kiosku. Oni zajęli cały teren, to są powiązania jak w biznesie między osobami, które stoją w bramie kamienicy. Drodzy państwo, cały Plac Bernardyński jest zasiany dopalaczami, to się sprzedaje jak Tic Taki - mówią cytowani przez dziennikarzy mieszkańcy.

Pojawiły się też informacje o groźbach, zaczepianiu ludzi, czy dewastacjach klatek schodowych w okolicach rynku. Jak mówili kupcy ludzie obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Przytaczają też sytuację - że ktoś miał wymachiwać na rynku bronią.

Policjanci przyznają, że problem jest im znany. W dniu wczorajszym zatrzymaliśmy trzy osoby również za posiadanie środków odurzających, bezpośrednio związanych z obiektem, który był pod naszą obserwacją. Czynności w tej chwili trwają, jak one się zakończą? Tego nie mogę powiedzieć, to będzie kwestia prokuratury- wyjaśnia cytowany przez Radio Poznań mł. insp. Michał Woźniak, komendant Komisariatu Policji Stare Miasto w Poznaniu.

Przedstawiciele miejskiej spółki Targowiska, która zarządza Placem Bernardyńskim przyznali, że oficjalnych zgłoszeń nie mają. Radni zażądali natychmiastowej reakcji w tej sprawie. Do sytuacji na swoim profilu na portalu społecznościowym odniósł się też zastępca prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski. Będę oczekiwał pilnego wyjaśnienia sprawy przez właściwe służby. Absolutnie tego typu sytuacja nie może mieć miejsca w przestrzeni miejskiej - napisał.

Oceń treść:

Average: 4 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Uzależnienie

Dobijający trzeci dzień odstawki. Raport zacząłem pisać w momencie przyjęcia pierwszej tabletki.

Czy ja dobrze myślę? Czy mi się coś miesza? Czy ja rzeczywiście chciałbym zostać malarzem? A może to tylko kolejny wymysł? Kolejne marzenie? Które powstało pod wpływem działania kodeiny trzy dni wcześniej i przy odstawieniu wydawało się jedyną sensowną opcją na życie? Tak. To już trzeci dzień bez kodeiny, nigdy nie miałem tak dotkliwych fizycznych objawów odstawienia, nieźle jak na kodeinowca z 7 letnim stażem. Hmm... Każdego taki stan dopada? Widać racja. 7 lat stażu nigdy nie byłem w ciągu, dla jednych to bajka, dla innych powód do wkurwienia.

  • Marihuana
  • Powoje

Set & Setting:

Specjalnie zaplanowałam swój pierwszy trip na dzień wolny od pracy i czegokolwiek innego, co mogłoby mnie rozpraszać w mojej podróży. Siedziałam sama w pokoju.

Niedziela, godzina 14.

Dawkowanie:

  • Dimenhydrynat




No tak... Przyszedł czas żebym i ja spróbował trochę pojeździć na Aviomarinie. Tak naprawdę to odczuwam jakiś wewnętrzny hamulec przed zażywaniem dużych ilości leków, ale... `co nie zabije to wzmocni`... podobno ;)


  • Grzyby halucynogenne

czesc, trip-report moze będzie dlugi ale stanu po grzybach krotko opisac sie nie da i kto jadł to wie o co chodzi =P, więc:





1 Nazwa substancji:


-grzybki psylocybki :P


nie wiem dokladnie jaki gatunek ale takie co to w srodkowej polsce rosną :D brązowe, nozka bardzo cienka (5-8cm) kapelusz ok (2-3cm)





2. Poziom Doswiadczenia


-ziele - duuuuzo :P


psychodeliki - wtedy to byl pierwszy raz ;)


nic pozatym... :)