Dopalacze: co grozi za handel

Nie pomogło tłumaczenie pracownika wypożyczalni kaset VHS, iż nie wiedział, że sprzedawane środki mogą zostać uznane za dopalacze.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Danuta Frey

Odsłony

412

Pracownik firmy, który dzieli się z szefem zyskami z wprowadzania do obrotu dopalaczy, nie uniknie odpowiedzialności.

Nie pomogło tłumaczenie pracownika wypożyczalni kaset VHS, iż nie wiedział, że sprzedawane środki mogą zostać uznane za dopalacze.

O nałożeniu wysokiej kary zdecydowały wyniki przeszukania wypożyczalni w Wałbrzychu. W sejfach znaleziono 89 papierowych saszetek w różnych kolorach, dołączanych do kaset z informacją, że produkt jest własnością firmy A.

Saszetki wypełniał biały proszek bądź zielony susz. Napisy informowały, że są to „absorbery promieniowania elektromagnetycznego", polepszające jakość nagrania. Pracownica sklepu zeznała, że „tak naprawdę wypożyczalnia miała się opierać na ich sprzedaży, czy to osobno, czy z kasetami".

Wśród zabezpieczonych dokumentów znajdowały się dwa zeszyty z cennikiem i zapiskami o sprzedanych towarach – dziennie ok. 40 saszetek – oraz umowa M.Ł. z szefem firmy o wypożyczeniu stu artykułów powierzonych przez zleceniodawcę do prowadzenia punktu handlowego. M.Ł. nie ukrywał, że to on sam zamówił zakwestionowane środki w legalnie działającej hurtowni. Na opakowaniach napisano, że nie nadają się do spożycia, więc był przekonany, że nie są to produkty zakazane ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii.

Ekspertyzy wykazały, że wszystkie preparaty zawierają substancje „spełniające kryteria, ustalone w definicji środka zastępczego w ustawie z 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii". Ustawę znowelizowano w 2010 r., wprowadzając do niej nowy rozdział o dopalaczach. Zgodnie z nią, kto wytwarza lub wprowadza do obrotu na terytorium RP środek zastępczy, podlega, niezależnie od sankcji karnej, administracyjnej karze pieniężnej od 20 tys. do miliona złotych. Wymierza ją państwowy inspektor sanitarny, a decyzji nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności.

Organy inspekcji sanitarnej wymierzyły M.Ł. 100 tys. zł kary za wprowadzanie do obrotu dopalaczy. Zgodnie z ustawą dotyczy to każdej postaci ich udostępniania i od tego, czy chodzi o pierwotne, czy też o wtórne udostępnianie ich innym osobom.

M.Ł. zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Zarzucił błędne uznanie, że jego działania wypełniają definicję „wprowadzania do obrotu".

Sąd uznał jednak, że wykładnia tego pojęcia była prawidłowa, i oddalił skargę. Wprowadzanie do obrotu to udostępnianie osobom trzecim, odpłatnie lub nieodpłatnie, m.in. środków zastępczych. Inspektorzy sanitarni trafnie uznali, że chociaż M.Ł. nie był szefem firmy, która sprowadzała dopalacze, to jako jej pracownik wprowadzał je do obrotu, dzieląc się z szefem firmy zyskami ze sprzedaży.

Sygn. akt: IV SA/Wr 37/16

Oceń treść:

Average: 7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Wolnosc- czy to slowo nie brzmi pieknie, ale co tak naprawde ono dla Was

oznacza. Czy ktokolwiek potrafi odpowiedziec? A moze kazdy odpowiada sam

sobie i nie chce podzielic sie swymi przemysleniami? Ja rowniez nie odpowiem

na to pytanie. Zadam za to kolejne i kolejne, na ktore nie znajduje

odpowiedzi. Pytam o wolnosc bo nie wiem co to jest, nigdy jej nie zaznalem,

nigdy nie poczulem i nie zasmakowalem w calosci. Chyba nikt z nas tego nie

uczynil i uczynic tego nie moze. Bo czy na tym coraz bardziej nierownym

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

pozytywny nastrój i chęć przeżycia czegoś niezwykłego w gronie przyjaciół

Godzina wieczorna.

Wraz z najlepszym przyjacielem  B poszliśmy odwiedzić naszego kumpla  O. który przyjechał z Niemiec, mieliśmy wpaść do niego z browarami i wypić na miłe powitanie. Po czasie kiedy już się u niego zjawiliśmy atmosfera się rozkręciła, wspominaliśmy stare czasy. Potem zaczęła się gadka o piksach które przywiózł ze sobą, oczywiście skoro i tak mieliśmy u niego spać zgodziliśmy się. Każdy dostał po jednej, wyglądała jak twarz Trumpa, kolor był pomarańczowy. Wzięliśmy więc na usta i zapiliśmy napojem.

>+20min

  • 2C-T-7

Tym razem zwiekszylem troche dawke - czyli

polknalem trzy piguly po 10mg.

Zaczal sie ladowac juz po pol godzince.

Bardzo sympytycznie i powoli (troche jak

grzyby). Czulem delikatne laskotanie w nogach,

w palcach rak. Czulem ze cos mnie wypelnia

powolutku - trwalo to jakies pol godziny.

I nagle jest - zaczelo dzialac.



  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, ciekawość ale i lekki niepokój, nastrój bardzo dobry. Wszystko odbyło się w domu.

Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie. 

randomness