Dopalacze: co grozi za handel

Nie pomogło tłumaczenie pracownika wypożyczalni kaset VHS, iż nie wiedział, że sprzedawane środki mogą zostać uznane za dopalacze.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Danuta Frey

Odsłony

415

Pracownik firmy, który dzieli się z szefem zyskami z wprowadzania do obrotu dopalaczy, nie uniknie odpowiedzialności.

Nie pomogło tłumaczenie pracownika wypożyczalni kaset VHS, iż nie wiedział, że sprzedawane środki mogą zostać uznane za dopalacze.

O nałożeniu wysokiej kary zdecydowały wyniki przeszukania wypożyczalni w Wałbrzychu. W sejfach znaleziono 89 papierowych saszetek w różnych kolorach, dołączanych do kaset z informacją, że produkt jest własnością firmy A.

Saszetki wypełniał biały proszek bądź zielony susz. Napisy informowały, że są to „absorbery promieniowania elektromagnetycznego", polepszające jakość nagrania. Pracownica sklepu zeznała, że „tak naprawdę wypożyczalnia miała się opierać na ich sprzedaży, czy to osobno, czy z kasetami".

Wśród zabezpieczonych dokumentów znajdowały się dwa zeszyty z cennikiem i zapiskami o sprzedanych towarach – dziennie ok. 40 saszetek – oraz umowa M.Ł. z szefem firmy o wypożyczeniu stu artykułów powierzonych przez zleceniodawcę do prowadzenia punktu handlowego. M.Ł. nie ukrywał, że to on sam zamówił zakwestionowane środki w legalnie działającej hurtowni. Na opakowaniach napisano, że nie nadają się do spożycia, więc był przekonany, że nie są to produkty zakazane ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii.

Ekspertyzy wykazały, że wszystkie preparaty zawierają substancje „spełniające kryteria, ustalone w definicji środka zastępczego w ustawie z 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii". Ustawę znowelizowano w 2010 r., wprowadzając do niej nowy rozdział o dopalaczach. Zgodnie z nią, kto wytwarza lub wprowadza do obrotu na terytorium RP środek zastępczy, podlega, niezależnie od sankcji karnej, administracyjnej karze pieniężnej od 20 tys. do miliona złotych. Wymierza ją państwowy inspektor sanitarny, a decyzji nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności.

Organy inspekcji sanitarnej wymierzyły M.Ł. 100 tys. zł kary za wprowadzanie do obrotu dopalaczy. Zgodnie z ustawą dotyczy to każdej postaci ich udostępniania i od tego, czy chodzi o pierwotne, czy też o wtórne udostępnianie ich innym osobom.

M.Ł. zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Zarzucił błędne uznanie, że jego działania wypełniają definicję „wprowadzania do obrotu".

Sąd uznał jednak, że wykładnia tego pojęcia była prawidłowa, i oddalił skargę. Wprowadzanie do obrotu to udostępnianie osobom trzecim, odpłatnie lub nieodpłatnie, m.in. środków zastępczych. Inspektorzy sanitarni trafnie uznali, że chociaż M.Ł. nie był szefem firmy, która sprowadzała dopalacze, to jako jej pracownik wprowadzał je do obrotu, dzieląc się z szefem firmy zyskami ze sprzedaży.

Sygn. akt: IV SA/Wr 37/16

Oceń treść:

Average: 7.3 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Wolnosc- czy to slowo nie brzmi pieknie, ale co tak naprawde ono dla Was

oznacza. Czy ktokolwiek potrafi odpowiedziec? A moze kazdy odpowiada sam

sobie i nie chce podzielic sie swymi przemysleniami? Ja rowniez nie odpowiem

na to pytanie. Zadam za to kolejne i kolejne, na ktore nie znajduje

odpowiedzi. Pytam o wolnosc bo nie wiem co to jest, nigdy jej nie zaznalem,

nigdy nie poczulem i nie zasmakowalem w calosci. Chyba nikt z nas tego nie

uczynil i uczynic tego nie moze. Bo czy na tym coraz bardziej nierownym

  • Grzyby halucynogenne

Oto co mi sie przydazylo po grzybach [osobiscie chcialbym zeby ktos to

przeczytal i ocenil]




osoby : Ja, Gutek, Wisnia, Szegi, chwilowo moja siostra (nie je grzybow ;)

srodek: grzyby, male, suszone

ilosc: ok. 40-50 sztuk

czas: zima, wieczór




  • Bad trip
  • Marihuana

Impreza na dworzu chłodną nocą na głębokiej wsi. Przypadkowe zażycie.

Bralem udział w imprezie na "działce" kolegi na głębokiej wsi. Kilku w miarę bliskich znajomych. Jako że to był już drugi dzień imprezy postanowiłem powstrzymać się od konsumpcji alkoholu. Nieco później na przyjęciu pojawili się znajomi gospodarza (moi tylko z widzenia) którzy byli dużo bardziej doświadczeni w konsumpcji środków psychoaktywnych (wręcz solidnie uzaleznieni). Już od dłuższego czasu chciałem ponownie spróbować marihuany, mając z nią dobre doświadczenia, więc bez oporów przystałem na ich propozycję zrobienia wiadra.

  • Bromo-DragonFLY
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Miks

wolna chata - perspektywa odkrycia czegoś nowego - ja i 4 kumpli - V który tylko pali i S który pali i wrzuca 4 saszety benzy (ekstrakcja)

Zaczynamy: 
Przychodzi do mnie V. 
12:00 leci połówka papiera zapijana na pusty żołądek zdrową ilością coli i pierwsze dwa nabicia palenia 
12:40 odrobina zmiana płynności postrzegania obrazu - a może tylko wkręt? 
13:00 idziemy do apteki po aco i do sklepu po browar 
13:30 wrzucamy aco - przez pierwsze kilkanaście minut wrzucam 10, potem dochodzi w międzyczasie (przez ok. godzinę) kolejne 10 czyli w sumie 300 mg 
13:40-13:50 - ewidentne drobne haluny - ruchy firanek delikatne poruszanie się przedmiotów na które się nie patrzysz 

randomness