Autor: nautic
Substancja.: 0.5g susz i 0.8g ekstrakt x5 Salvia Divinorum
Wiek: 21 lat
Gorzowska prokuratura otrzymała wyniki badań toksykologicznych. W organizmach ofiar stwierdzono jedną substancję. Jaką?
Gorzowska prokuratura otrzymała wyniki badań toksykologicznych. W organizmach ofiar stwierdzono jedną substancję. Jaką?
Po dwóch miesiącach od zdarzenia są wyniki badań toksykologicznych trzech mężczyzn, którzy brali udział w imprezie urodzinowej. - W organizmach ofiar stwierdzono tylko jedną substancję - o nazwie U-47700. Można ją zażywać w postaci proszku, płynu lub tabletki – mówi Roman Witkowski, rzecznik gorzowskiej prokuratury.
Sekcja zwłok wykazała u ofiar właśnie niewydolność krążeniowo-oddechową. Czy było takie powiązanie ustali biegły sądowy. Mężczyźni kupili dopalacz prawdopodobnie przez internet, bo przeglądali tego typu strony. Z badań wynika także, że ofiary nie były pod wpływem alkoholu. W domu w Kwiatkowicach policjanci zabezpieczyli również inne środki i substancje. Wyniki badań fizyko-chemicznych mają być znane w maju.
Z czwórki mężczyzn jeden przeżył, ale niestety 29-latka nie można przesłuchać. - Jego psychiczny stan zdrowia na to nie pozwala - dodaje Witkowski. Mężczyzna w ciężkim stanie trafił do szpitala. Niedawno go opuścił.
U-47700 znany jest także pod nazwą "Pink". W Stanach Zjednoczonych po jego zażyciu zmarło kilkanaście osób. Jego działanie jest kilkakrotnie silniejsze od morfiny.
Przypomnijmy - 17 lutego w domu w Kwiatkowicach na ciała trzech osób natknęła się żona jednego ze zmarłych. Na miejscu był też nieprzytomny czwarty mężczyzna. Przeżył, bo prawdopodobnie zwymiotował.
Autor: nautic
Substancja.: 0.5g susz i 0.8g ekstrakt x5 Salvia Divinorum
Wiek: 21 lat
Pomimo iż kilka tripów z benzydaminą było za mną, doskonale wiedziałem, co cipacz robi z mózgu, za sprawą tego, że nigdzie dxm nie mogłem dorwać, zakupiłem 4 paczki tantum rosa, ekstrakcja wyszła bardzo dobrze, jestem sam w swoim pokoju, nikogo wokół mnie, tylko ja i ciemność, kto miał schizy na benzie wie dobrze, że to nie za dobre miejsce, jednakże... dla mnie idealne, kocham tripy w samotności.
Za godzinę zero przyjąłem sobie 19:30, wtedy skończyłem ekstrakcję i postanowiłem władować w siebie do razy 2 gramy benzy.
T+25 minut – mój test na to, czy benza się ładuje to dmuchanie ustami, takie głośnie wydychanie powietrza co minutę, jeżeli dźwięk zacznie być „metaliczny”, mam znak, że benza zaczyna działać, co też nastąpiło po 25 minutach.
Set & Settings: wolne mieszkanie gdzieś na mazurskim zadupiu. Nastroje pozytywne, jak zwykle. Ja pracuję, Lady A. wakacjuje w pełni.
Substancje przyjęte: w sumie w przeciągu niecałego tygodnia na dwie osoby zeszło jakieś 15 opakowań Antidolu, 3 kartony kwasu, 4 tabletki ecstasy, niecały gram słabej fety, 3 paczki Akodinu i duuużo alkoholu.
Wiek: 22
Wszystko wydarzyło się kilka lat temu. Kumpel organizował małą imprezkę dla znajomych w swoim domu. W pewnym momencie przyniósł coś co wyglądem przypominało kasztan i rozkroił to na stole, po czym wyciągnął ze środka sporą ilość małych ziarenek. Owy owoc
pochodził od rośliny rozkwitającej u niego na balkonie. Nie miałem zielonego pojęcia co to jest. Po chwili powiedział mi że owa roślina ma podobno właściwości halucynogenne i chcą to wyprobować. Zjedli 80 ziarenek bo niby tyle trzeba było. Ja zjadłem dużo mniej nie pamiętam już ile.