REKLAMA




"Domowej roboty bazooka". Oryginalny pomysł przemytników

Władze federalne Meksyku wykryły furgonetkę wyposażoną w działo nazwane domowej roboty bazooką. Prawdopodobnie konstrukcja przeznaczona była do wystrzeliwania paczek z narkotykami przez granicę ze Stanami Zjednoczonymi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24
mm//gak

Grafika

Odsłony

407

Władze federalne Meksyku wykryły furgonetkę wyposażoną w działo nazwane domowej roboty bazooką. Prawdopodobnie konstrukcja przeznaczona była do wystrzeliwania paczek z narkotykami przez granicę ze Stanami Zjednoczonymi. Jak przyznały amerykańskie służby, to nie pierwsze oryginalne działo przemytników, które w ostatnich latach zabezpieczono.

Oryginalne działo 17 września znaleziono w furgonetce zaparkowanej w meksykańskim miasteczku Agua Prieta na północnym-wschodzie stanu Sonora graniczącego z amerykańską Arizoną. Pojazd nie posiadał tablic rejestracyjnych, a jego drzwi były otwarte.

Bazooka na narkotyki

Działo, nazwane przez meksykańskie służby bazooką domowej roboty, było metalową tubą o długości około trzech metrów, wyposażoną także w kompresor, silnik spalinowy oraz butlę ze sprężonym powietrzem, które umożliwiały strzelanie. Furgonetka miała zmodyfikowane otwarcie z tyłu, tak, aby umożliwić wystawienie wylotu bazooki na zewnątrz.

Meksykańskie służby nie są pewne, czy znaleziona konstrukcja rzeczywiście służyła do przemytu narkotyków przez granicę, wydaje się to jednak bardzo prawdopodobne. Przemytnicy od lat wykazują się dużą kreatywnością - wykorzystywali do transportowania narkotyków m.in. specjalne awionetki, łodzie podwodne, a także budowali tunele.

Amerykański Urząd Celny i Ochrony Granic (U.S. Custom and Border Protection) w wydanym oświadczeniu wskazał jednak, że od kilku lat najpopularniejszą z metod jest "przerzut ponad płotem granicznym pakunków wielkości piłki wypełnionych marihuaną. Pakunki takie mają lądować na terenach mieszkalnych po amerykańskiej stronie granicy, gdzie są zbierane przez współpracowników przemytników". Waga takich "pocisków" pełnych narkotyków ma sięgać nawet 25 kilogramów.

Średniowieczne metody przemytników

Jedną z pierwszych konstrukcji służących do miotania w ten sposób narkotyków przez granicę amerykańskie służby wykryły w 2011 roku. Gwardia Narodowa USA opublikowała wówczas nagranie, na którym widać rodzaj katapulty przypominającej starożytną machinę, tzw. trebusz. Na nagraniu widać, jak przemytnicy wystrzeliwują z niego pakunki z narkotykami, a następnie uciekają samochodami. Amerykańscy gwardziści nie zdołali wówczas zatrzymać przemytników, zabezpieczyli jednak na miejscu ponad 20 kilogramów marihuany.

- Wygląda na to, że w ciągu ostatnich 5-10 lat (przemytnicy) stali się naprawdę kreatywni w przerzucie narkotyków przez granicę - przyznawał w 2013 roku w rozmowie z CNN Andy Adame, ówczesny rzecznik amerykańskiego Urzędu Celnego i Ochrony Granic.

Oceń treść:

Average: 5 (1 vote)