To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Czy ta popularna technika palenia marihuany ma sens? A może to tylko szkodliwy mit, który niszczy Twoje zdrowie?
Jako użytkownicy konopi często szukamy sposobów na to, jak palić oszczędniej i efektywniej. Dziś przyjrzymy się temu z naukowego punktu widzenia. Sprawdzimy, po jakim czasie wchłania się THC i co tak naprawdę dzieje się w Twoim organizmie, gdy wstrzymujesz oddech.
Wielu palaczy zadaje sobie pytanie: „ile trzymać dym z zioła w płucach?”. Odpowiedź może Cię zaskoczyć. Badania pulmonologiczne są bezlitosne dla starych mitów.
Płuca to niezwykle wydajny narząd wymiany gazowej. Kiedy zaciągasz się dymem, proces transferu kanabinoidów do krwi następuje błyskawicznie.
Wchłanianie THC następuje w ciągu pierwszych 3-5 sekund.
Tak, dobrze czytasz. Niemal 95% psychoaktywnych substancji (THC) trafia do Twojego krwiobiegu niemal natychmiast po kontakcie z pęcherzykami płucnymi. Twoje płuca nie działają jak gąbka, która potrzebuje czasu na nasiąknięcie. Działają jak autostrada.
Zatem trzymanie dymu w płucach przez 10, 20 czy 30 sekund jest biologicznie bezcelowe. Organizm pobrał to, co najlepsze, już na samym początku wdechu.
Skoro nauka mówi „nie”, to dlaczego tylu ludzi przysięga, że to działa? Dlaczego, gdy trzymasz dym długo, czujesz się „bardziej zrobiony”?
To nie jest działanie marihuany. To reakcja Twojego mózgu na brak tlenu. Ten stan nazywamy niedotlenieniem (hipoksją).
Gdy wstrzymujesz oddech po zaciągnięciu się dymem, dzieją się dwie rzeczy:
Palacze mylą te objawy z „mocnym wejściem” marihuany. W rzeczywistości, zawroty głowy po paleniu spowodowane podduszaniem się, znikają po chwili, gdy oddech wraca do normy. Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistym stężeniem THC we krwi.
Jeśli bezpieczne palenie jest dla Ciebie ważne, musisz zrozumieć jedną rzecz. Dym konopny, podobnie jak tytoniowy, zawiera szkodliwe związki. Są to substancje smoliste i toksyny powstałe w procesie spalania.
Tutaj fizyka działa na Twoją niekorzyść. THC wchłania się w kilka sekund. Ciężkie cząsteczki smoły potrzebują czasu, by osiąść.
Im dłużej trzymasz dym:
Wniosek? Długie trzymanie dymu nie zwiększa przyswajalności THC, ale drastycznie zwiększa ilość wchłanianych toksyn. To prosta droga do uszkodzenia układu oddechowego, bez żadnych korzyści rekreacyjnych.
Chcesz wiedzieć, jak palić żeby klepało, ale nie niszczyło płuc? Sekret tkwi w głębokości wdechu, a nie w czasie jego trzymania. Oto instrukcja efektywnej inhalacji:
Dzięki temu maksymalizujesz powierzchnię wchłaniania płuc, dostarczasz organizmowi tlen i minimalizujesz osadzanie się smoły.
Jeśli martwisz się o swoje płuca, rozważ zmianę metody. Waporyzacja marihuany eliminuje proces spalania. Zamiast dymu wdychasz parę bogatą w kanabinoidy, pozbawioną substancji smolistych. W przypadku waporyzacji zasada jest ta sama – krótkie, głębokie wdechy są najskuteczniejsze.
Odpowiedzmy ostatecznie na pytanie: czy trzymanie dymu coś daje? Nie, nie daje nic dobrego.
Zmień swoje nawyki. Pal głęboko, ale nie duś się. Twoje płuca i Twój organizm Ci za to podziękują.
Strych szeregowca, rodzice i starszy brat na dole. Dobry humor, trochę zestresowany.
Chodzę do pierwszej klasy liceum. Interesuję się światem. W przyszłości chciałbym reżyserować filmy fabularne. Substancje ,,psychoaktywne,, traktuję po części jako środek poszerzający moje poznanie a po części jako zwyczajną rozrywkę. Po prostu to lubię.
W zeszłym tygodniu w piątek poszedłem na przysługujący mi urlop olimpijski (przygotowuję się do rejonowego etapu olimpiady z wiedzy o filmie i komunikacji społecznej). Już gdy oddawałem wniosek o urlop wiedziałem, że chcę coś wtedy chlupnąć. Myślałem, że jak zazwyczaj w piątek walne z kumplem po 300mg kody i na tym się skończy...
Pewnego letniego dnia postanowilem spróbować właściwości psychoaktywnych
muchomora czerwonego. Po dokładnym przestudiowaniu wszystkich informacji z
hyperreala i erowida doszedłem do wnisku, iż najbezpieczniej będzie spalić
skórkę od muchomora w zwykłej fifce. Ususzyłem więc czerwoną skórkę zdartą z
kapelusza o średnicy około 10 cm. Nabiłem do fifki i spaliłem całą. Czekałem
godzinę i nic. Nie zwarzając na niepowodzenia następnego dnia postanowiłem
Wieczór , cisza, chęć przeżycia czegoś nowego
Witam , swój raport chciałbym rozpocząć od opisania wszystkiego co działo się przed zażyciem, aby po krótce przybliżyć powody i okoliczności kupienia gałki , która jest przedmiotem tego raportu.