Dlaczego postanowienie o ograniczeniu alkoholu przeważnie nie działa?

Postanowienie o zmniejszeniu ilości pitego alkoholu nie przynosi na dłuższą metę efektów u osób ryzykownie pijących - wykazało badanie, które publikuje pismo “Addiction”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP/Rynek Zdrowia

Odsłony

393

Postanowienie o zmniejszeniu ilości pitego alkoholu nie przynosi na dłuższą metę efektów u osób ryzykownie pijących - wykazało badanie, które publikuje pismo “Addiction”.

Zdaniem ekspertów wyniki tej pracy potwierdzają, że sama motywacja nie wystarczy osobom pijącym alkohol w sposób niebezpieczny, nadużywających go lub uzależnionym. Potrzebują one jeszcze odpowiedniego planu, który pomoże ograniczyć lub odstawić alkohol.

Brytyjscy naukowcy z University of Bristol przeprowadzili badanie wśród blisko 3 tys. osób pijących alkohol w sposób ryzykowny. Oznacza to, że pili oni alkohol przekraczając ilości uważane za bezpieczne dla zdrowia - czyli nie więcej niż dwie jednostki alkoholu dziennie w przypadku mężczyzn i najwyżej jednostkę alkoholu w przypadku kobiet. Standardowa jednostka alkoholu to ok. 10 gramów czystego alkoholu, co odpowiada np. 200 ml piwa 5-procentowego, 100 ml wina 10-procentowego lub 25 ml 40 proc. wódki.

Około 20 proc. badanych postanowiło ograniczyć picie w najbliższej przyszłości.

Jednak pół roku później naukowcy nie zaobserwowali, by uczestnicy badania zrobili coś, by wcielić postanowienie w życie. Ogółem cała grupa wypijała nieco mniej alkoholu, ale ci, którzy postanowili go ograniczyć, nie byli w tym skuteczniejsi niż reszta grupy. W rzeczywistości pili nawet więcej niż badani, którzy nie podejmowali żadnych postanowień.

Niebiorąca udział w badaniu Linda Richter z National Center on Addiction and Substance Abuse w Nowym Jorku spekuluje, że ilość alkoholu wypijanego przez wszystkich badanych mogła spaść, ponieważ samo uczestnictwo w tego typu eksperymencie uświadomiło im, jak dużo alkoholu piją.

- Wiele osób przyznaje, że gdy próbuje zredukować ilość alkoholu, szybko wraca do wcześniejszego wzorca picia. Nasze badanie potwierdza, że faktycznie tak się dzieje - skomentował wyniki współautor pracy Frank de Vocht.

Richter zgadza się, że sama chęć do ograniczenia picia to często za mało. - Alkohol wpływa na mózg i organizm na różne sposoby. Motywacja do ograniczenia picia, a nawet decyzja o odstawieniu go, zazwyczaj nie jest wystarczająca w obliczu tych wszystkich bodźców fizjologicznych, społecznych i środowiskowych, które sprzyjają sięganiu po alkohol - tłumaczy Richter.

Jej zdaniem ludzie chcący zredukować spożycie alkoholu potrzebują planu działania, który uwzględni m.in. wsparcie rodziny i przyjaciół, a nawet konsultacje ze specjalistą. - Ważne jest, by pamiętać, że nie zawsze trzeba sięgnąć dna zanim zaczniemy szukać pomocy u pracownika służby zdrowia czy terapeuty z powodu ryzykownego picia czy potencjalnego uzależnienia - podkreśla Richter.

Jak przypomina, amerykański Narodowy Instytut ds. Nadużywania Alkoholu i Alkoholizmu zaleca m.in: unikanie miejsc i osób, które mogą kojarzyć się z piciem i zachęcać do niego, znalezienie nowego hobby czy aktywności, która zajmie czas dotychczas spędzany na piciu, rejestrowanie ilości wypijanego alkoholu (tu pożyteczne mogą się okazać aplikacje na smartfona, które pozwalają monitorować ile pijemy).

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość dawki, pozytywne nastawienie, własny pokój.

Zacznijmy najpierw, od pewnego utworu: 

https://www.youtube.com/watch?v=VZXJLQntCP0

Dodam na samym początku, że ten tekst oddaje max. 30-40% tego, co aktualnie się działo. Niestety, mimo iż lubie mówic i pisać, słowami nie da się wszystkiego opowiedzieć (niektórych zdarzeń też do końca nie pamiętam).

  • Mefedron

Autor: Pan Mathew

Set & Setting: domówka u kolegi pewnego weekendowego wieczoru, nastawienie dobre z dużym ciśnieniem

Postacie pierwszoplanowe: Ja czyli T i koleżka M + osoby nie biorące udziału w mefieniu lecz aktywne w imprezie.

Związek chemiczny(narkotyk): 500mg znakomitej jakości mefedronu znanego pochodzenia.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, ciekawość ale i lekki niepokój, nastrój bardzo dobry. Wszystko odbyło się w domu.

Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie. 

  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Tripraport

Jedno i drugie spoko; karton aplikowany w zaciszu mojego pokoju w domu rodzinnym.

Prawie równo miesiąc temu po raz pierwszy miałem do czynienia z LSD. Było to 140 mikrogramów. Doświadczenie bardzo pozytywne, rozwijające psychicznie, jednocześnie niszczące wiele schematów myślowych używanych przeze mnie na co dzień. Przez pewien czas uważałem nawet, że tamten kwas kompletnie zaorał mój mózg z jego schematami, stereotypami i innymi takimi rzeczami. Myślałem tak do czasu mojej intensywnej przygody z 1P. 

randomness