Dla dilera narkotyków jesteście jak skarbonki

Na czarnej scenie szpitalny wózek. Na nim ciało młodego narkomana przykryte białym, błyszczącym w świetle reflektorów, prześcieradłem. Oto finał przedstawienia przygotowanego przez młodzież w ramach programu "Profilaktyka a Teatr".

Alicja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

923

Na czarnej scenie szpitalny wózek. Na nim ciało młodego narkomana przykryte białym, błyszczącym w świetle reflektorów, prześcieradłem. Oto finał przedstawienia przygotowanego przez młodzież w ramach programu "Profilaktyka a Teatr". Wymyślił go Grzegorz Jach, młodszy inspektor z Komendy Głównej Policji; po kilku polskich miastach przyszedł czas na Płock. Do udziału w przedsięwzięciu zgłosiło się całkiem sporo młodych ludzi - uczniowie Małachowianki, Jagiellonki, III LO, Ekonomika, Liceum Płockiego Towarzystwa Oświatowców, Zespołu Szkół Usług i Przedsiębiorczości, Gimnazjów nr 1, 8, 10 i w Sikorzu. Pilnie przygotowywali własną wersję jednego z dwóch proponowanych w ramach "PaT" przedstawień. Postawili na "Blackout" - historię dwóch braci i tragicznego końca jednego z nich.

W poniedziałek pokazali swoje dzieło na deskach teatru. Widownia wypełniła się po brzegi młodymi ludźmi z całego Płocka. Przedstawienie nie było długie, to zaledwie kilka scen. W formie - raczej oszczędne, główną rolę grają oświetlone punktowymi reflektorami twarze. Bartek, starszy brat - regularny narkoman, który stracił już wszelkie hamulce. Okrada własny dom, bez mrugnięcia okiem przysięga rodzicom, że jest czysty, wciąga w brudne interesy rodzeństwo. Młodszy - widzi, że brat się stacza. Ale zamiast bić na alarm, pomaga mu zdobywać pieniądze. Może bąknie nieśmiało rodzicom, że "Bartek chyba ćpa". Ale kiedy usłyszy od nich w odpowiedzi: "Bartek? To niemożliwe! Buja w obłokach, bo pewnie zakochany. A ty zazdrościsz", da sobie spokój. Efekt jest taki, że Bartek, choć otoczony miłością, kończy tragicznie. W finale to on leży na szpitalnym wózku przykryty prześcieradłem. Niewątpliwą zaletą przedstawienia jest nazywanie rzeczy po imieniu.

Wprost o zjawisku narkomanii mówił też młodzieży inspektor Jach:

- Dla dilera nie jesteście ludźmi, tylko skarbonkami. Weźmie waszą kasę i bez skrupułów będzie patrzył, jak zaczynacie się staczać, wynosić z domu rzeczy na sprzedaż, kraść. Będzie patrzył na waszą powolną śmierć. Policjant, charyzmatyczny niczym amerykański kaznodzieja, krążył po widowni z mikrofonem i namawiał młodych ludzi do zajęcia stanowiska w bardzo trudnych sprawach. Co zrobić, gdy po narkotyki sięga najlepsza przyjaciółka? Powiedzieć komuś czy siedzieć cicho? Narażać się na miano kapusia czy walczyć o kogoś bliskiego? I jak walczyć?

- A co będzie, gdy kolega powie ci: "Odczep się, to nie twoja sprawa, to ja biorę, nie ty"? - dociekał. - Zrezygnować? Czy może ponownie zaproponować pomoc, a potem jeszcze raz i jeszcze? Pamiętajcie, że wasz upór może uratować komuś życie.

„Blackout” obejrzą uczniowie wszystkich płockich gimnazjów (terminy kolejnych spektakli nie są jeszcze ustalone, odbędą się one na przełomie marca i kwietnia). A na początku lipca w Płocku odbędzie się „Przystanek »PaT «", czyli ogólnopolska impreza skupiająca miłośników dramy i profilaktyki poprzez dramę. To będzie kilkudniowy maraton spektakli edukacyjno-profilaktycznych, teatralnych, literackich i wokalnych.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Xavi (niezweryfikowany)
Dobrze , że organizuje się takie przedstawienia i uświadamia młodzież jakie konsekwencje może przynieś ćpanie ciężkich narkotyków.. .. ,,Na czarnej scenie szpitalny wózek. Na nim ciało młodego narkomana przykryte białym, błyszczącym w świetle reflektorów, prześcieradłem" spodobało mi się to zdanie , to taki finał , gdy ktoś brnie coraz dalej i dalej , myśląc że wciąż zachowuje rozsądek , a gdy uświadomi sobie że za daleko zabrnął czasem jest już za późno . I tak jak powiedziałem jeden z polskich raperów ,,dilerzy zarabiają na waszej śmierci " warto sobie zapamiętać to zdanie.
Anonim (niezweryfikowany)
w takim razie zniesmy monopol dilerow i wprowadzmy legalizacje :D sprawa rozwiazana
Mandark (niezweryfikowany)
W każdym biznesie sprzedawców nie obchodzą ich klienci. Są źródłem pieniędzy, mają kupić produkt i tyle. Z dilerami narkotykowymi jest tak samo, ale co to za odkrycie?
Mort (niezweryfikowany)
eee... na przyklad Volvo dba o bezpieczenstwo swoich klientow :D nie mozna generalizowac.
Anonim (niezweryfikowany)
przyznać sie bez bicia, kto tu siedzi ze uczniów Małachowianki, Jagiellonki, III LO, Ekonomika, Liceum Płockiego Towarzystwa Oświatowców, Zespołu Szkół Usług i Przedsiębiorczości, Gimnazjów nr 1, 8, 10 i w Sikorzu? XD
k-j (niezweryfikowany)
swietny pomysl. duzo lepszy niz smutny pan z wasem przychodzacy do podstawowki i dupiacy do faji o narkotykach. z ta pala chodzacym po publice tez nie najgorszy, terapia szokowa i z pewnoscia dziala. niejeden dzieciak sie zastanowi czy warto. szkoda tylko, ze zyjemy w kraju, gdzie chcac pomoc mowiac co sie dzieje z ta najlepsza przyjaciolka dopiero mozemy jej spierdolic zycie.
fastnick1oo (niezweryfikowany)
Nie no... fajnie. Ale czy terror i pokazywanie skrajności jest jedyną drogą edukacji..?
Anonim (niezweryfikowany)
w PL tak. pamietam takie przedstawienia w momencie fascynacji marihuana - wysmiewalem je i twierdzilem, ze to gowno prawda. jaram sobie ok 8 lat MJ i jest elegancko, zadnych problemow z innymi dragami... kto ma cpac bedzie cpal, kto nie ma poukladane w glowie to nie bedzie mial. Naturalna selekcja. Legalne, czy tez nie, dostep zawsze bedzie. Kazdy kroczy wlasna droga, kazdy ma wlasne sciezki...
jek (niezweryfikowany)
Wszystko byłoby elegancko gdyby nie to że pokazują tylko mocne dragi... Jak najpierw gadają że narko to śmierć a potem taki młody człowiek dowiaduje sie że jednak trawka nie jest taka mordercza to pod wątpliwość podlegaj wszystkie takie akcje i te pe.
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

8 TABLETEK TUSSIPECT


1/2 140 GRAMOWEJ BUTELKI TUSSIPECTU W SYROPIE


2 ASPIRYNY


2 MOCNE KAWY

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Odczuwalne było lekkie załamanie przez szkołę, smutek, brak akceptacji siebie, ciągle wady wokół, problemy w rodzinie i kłótnie w kręgu znajomych. Nastawienie - ciekawość, wielka niewiadoma.

Zacznę od tego, że opisuje to dokładnie chwilę po wyjściu przyjaciela. 

18.01.2014 r. dzień jak każdy inny, nikt nie mówił że będzie w życiu łatwo rodzice po rozwodzie, kłótnie ze znajomymi, najlepsza szkoła, miłość do smutnych piosenek - zwyczajna nastolatka, skrzywdzona strasznie przez chłopaka. Nic takiego nie mogło się stać, co mi zależy, trzeba spróbować w życiu czegoś niesamowitego. Nie chcę się uzależnić, nie chce się zabić, po prostu przeżyć przez chwilę cos innego, panuję nad tym - wiem, jestem silna. 

  • Inne

niejako i ponikad spogladajac wierzac


odejsc przezyc zaniknac pokochac


przejsc skomlec dokad po nic


wirowac spac i nieistniec leciec


strzelac korekcja czestotliwosci


archaizm tolerancja spokoj cisza


delikatnosc podkorowo krotkie niskie


wiercic wzory kojarzyc i zazyc


dyrekcja budynek skojarzenie


trawa laka las marzenie


rym sciezka mysli


konsolidacja bez celu

  • Dekstrometorfan
  • Retrospekcja

---

To znów ten sam jebany chłam. Dobrze wiemy jaki. Ale zanim spluniesz nań, postaraj się zrozumieć.

Zrozumieć? Ale co?

Mnie? Nie. Nie oczekuję tego. Jestem zbyt indywidualnym chujem, zbyt małym gnojem, by domagać się atencji (a jednak to robię, co nie?)

Słowa? Emocje? Czyny? Chuj wie, jak to nazwać. Chodzi mi o mieszankę esencji składającej się na perspektywę.

Widzisz... bo sprawa polega na tym, że jestem tylko człowiekiem. I jak Ty- widzę z jednej perspektwywy. Oczywiste? Może nie?

Moja jest lepsza, Twoja jest gorsza- a mówi to każdy.

randomness