Dilerzy narkotyków z Krakowa staną przed sądem

Czwórka młodych mężczyzn, którzy przemycali lub usiłowali sprzedawać narkotyki, stanie przed sądem - poinformował prokurator rejonowy dla Krakowa Podgórza, Krzysztof Urbaniak.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1901

Jeden z oskarżonych w trakcie policyjnej zasadzki przed hipermarketem usiłował przejechać zatrzymującego go policjanta, inny przywiózł z Holandii blisko 10 tys. tabletek ecstasy i usiłował je sprzedać w Krakowie.

Dwaj oskarżeni, Dawid K. i Łukasz W., odpowiedzą za posiadanie i usiłowanie sprzedaży co najmniej kilku gramów środków odurzających. Zostali ujęci w trakcie policyjnej zasadzki urządzonej kilka miesięcy temu przed jednym z krakowskich hipermarketów.

Policjanci operacyjnie uzyskali informacje o mającej się odbyć transakcji. Kiedy usiłowali zatrzymać samochód, którym przyjechali przed hipermarket podejrzani, jego kierowca włączył wsteczny bieg i najechał na policjanta. Na szczęście obrażenia nie były groźne. Kierowca odpowie także za czynną napaść na policjanta na służbie.

Za przemyt z Holandii blisko 10 tys. tabletek ecstasy i usiłowanie ich sprzedaży odpowie Grzegorz R. Razem z Mariuszem P. został zatrzymany na krakowskim osiedlu mieszkaniowym w trakcie rutynowej kontroli drogowej z partią 3 tys. tabletek w samochodzie, przygotowanych do przekazania dilerowi.

Jak się okazało, narkotyki przywiózł z Holandii. W śledztwie tłumaczył, że był przekonany, iż przywiózł nie narkotyki, lecz tabletki wiagry. Mariusz P. przyznał, że miał świadomość co do rodzaju oferowanych dilerowi tabletek.

Wszystkim oskarżonym grozi kara do 10 lat więzienia.

To typowe sprawy, z którymi coraz częściej mamy do czynienia. Podczas wakacji nasilają się przestępstwa narkotykowe, a ich sprawcami są najczęściej ludzie młodzi. Na szczęście wzrasta również wykrywalność tego typu przestępstw - powiedział prokurator Urbaniak.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: urlop, trwające od kilku dni radosne podniecenie w związku z tripem, w szerszej perspektywie - trochę standardowych, siedzących gdzieś z tyłu głowy problemów, nic wielkiego Setting: sobota, schyłek lata, lekko zasnute chmurami niebo. Puste mieszkanie, pobliskie jezioro wraz z okalającym je lasem, tramwaj

21:32. Stoję na maleńkim balkoniku w bloku z wielkiej płyty i palę papierosa. Stara rura ze mnie - myślę sobie - skoro o tej godzinie po urodzinowych gościach został tylko zapach łychy, paczka po bibułkach i tytoń wdeptany głęboko w ruski dywan. 

I ten zupełnie niepozorny, starannie poskładany kawałeczek folii aluminiowej, zatknięty zapobiegawczo w suchym i chłodnym miejscu, gdzieś między jajkami a kostką masła. 

  • 4-HO-MET

Wiek 34. Waga 65.

Doświadczenie: kofeina, etanol, nikotyna, MJ, LSD, psilocybe, amfa, Pixy?, Datura, Dragonfly, Pachanoi, kanabinole syntetyczne?, 4-HO-MET, 5-MeO-MiPT

  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazala mi swoje wdzieki, musialem sie kilkakrotnie do niej przymierzyc. Wlasciwie okolo 70% jej konsumentow odczulo prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze pozniej. Pierwszy raz nie byl wiec dla mnie niczym nadzwyczajnym - troche poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciagalem dym z suszonych lisci, robiac przerwy pomiedzy poszczegolnymi zaciagnieciami i uzywajac zwyklej zapalniczki w zwyklej lufce, co okazalo sie niedostateczne do waporyzacji.

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.

randomness