Diler narkotykowy wpadł przez wiadomość na WhatsAppie. Wystarczyło zdjęcie dłoni

Jakość zdjęć robionych smartfonem jest już na tyle dobra, że można z nich wydobyć nasze odciski palców. Przekonał się o tym handlarz narkotykami, korzystający z WhatsAppa do kontaktów z klientami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dobreprogramy.pl
Anna Rymsza

Odsłony

903

Jakość zdjęć robionych smartfonem jest już na tyle dobra, że można z nich wydobyć nasze odciski palców. Przekonał się o tym handlarz narkotykami, korzystający z WhatsAppa do kontaktów z klientami. W historii komunikatora znalazło się zdjęcie, na podstawie którego policja zdobyła fragment jego odcisków palców. Dalej poszło już łatwo.

O tym, że ze zdjęć można odtworzyć odciski palców, pisałam już w ubiegłym roku. Wtedy naukowcom udało się odczytać wzory linii papilarnych ze zdjęć osób pokazujących znak „V” na zdjęciach na portalach społecznościowych.

Nieuważny diler z Południowej Walii najwyraźniej o tym nie słyszał i dość nonszalancko zamieścił w Sieci zdjęcie tabletek na dłoni. Policja pokazała zdjęcie mediom i podzieliła się szczegółami dochodzenia. Zbliżenie jest na tyle dobre, że gołym okiem można zobaczyć układ linii papilarnych.

Wystarczył tylko fragment palca, by poprawnie zidentyfikować dilera, ale walijska policja miała tu ułatwione zadanie. Osoba, której dłoń widać na zdjęciu, była już na liście podejrzanych i potrzebne było potwierdzenie jej tożsamości. Niemniej jednak to pierwszy przypadek, kiedy policja wykorzystała odciski palców „ze zdjęcia”, a nie znalezione na miejscu popełnienia przestępstwa. Widoczne powyżej zdjęcie pozwoliło aresztować w sumie 11 osób, trudniących się handlem narkotykami.

Znamienne jest też to, jak policja uzyskała dostęp do tego zdjęcia. Znalazło się ono na telefonie innej osoby, aresztowanej w Bridgend. To, że wpadło w ręce policji nie jest więc winą komunikatora, a błędu ludzkiego – zdjęcie było zapisane w historii i pokazuje fragment dłoni. Walijscy policjanci wzięli sobie do serca to doświadczenie i będą uważniej przeglądać zdjęcia i historie rozmów na smartfonach zatrzymanych osób. Może tam znajdować się materiał dowodowy o podobnej wadze.

Oceń treść:

Average: 9.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & setting: ja (wiek: 20) - pozytywne nastawienie pomimo przemoknięcia po deszczu; Towarzysz (17) - niepewność, ciekawość; namiot rozstawiony pod drzewami na granicy odludnego lasu i urokliwej polany, noc, towarzystwo A.L., dla mnie Dziewczyny, dla Towarzysza siostry.

  • 4-HO-MET

Autor: Newbe

Set & Settings: W pokoju, cisza, spokój, muzyka (shpongle) i brat śpiący w tym samym pokoju.

Doświadczenie: DPT, LSD, łysiczki, ruta stepowa, bromo-dragonfly, salvia divinorum, haszysz, marihuana, yopo, ecstasy, BZP, DXM, benzydamina, amfetamina, poppers, efedryna, kofeina, nikotyna, alko.

  • Katastrofa
  • Kofeina
  • Marihuana

Chęć polepszenia stanu zdrowia, złe samopoczucie fizyczne, chęć spróbowania makumby solo. Wypicie energetyka na rozbudzenie

Leżałem sobie w łóżku, choroba rozłożyła, potężny kaszel, katar, brak sił. Tragedia 

Pamiętam gdy byłem chory i przyjąłem buszka to było lepiej , przypomniałem sobie o tym że mam bardzo dużo liści, calutki krzak ścięty, czekający na spożycie .

Decyzja zapadła - robię makumbe

Po około godzinie czasu makumba była gotowa. Nie przemyślałem że całość rozpuszczona w 2 litrach mleka i 0.3kg masła może mnie zniszczyć, i to był błąd. 

+5min

Wypiłem całość, w smaku jak to makumba, bez rewelacji. Kłade się do łóżka i czekam na efekty 

+30min 

  • LSD-25

Kiti, dziewczyna lat 23 i Henryk, chłopak lat 27, w ciągu ostatnich dwóch lat wielokrotnie razem i osobno brali zarówno LSD, MDMA jak i ich rozmaite kombinacje. Kiti jest studentką i kuglarką, henryk ćwiczy hatha jogę. Ich ciała są zdrowe, a umysły spokojne i zadowolone. Kartony z Hoffmanem na rowerze, sprawdzone i dobre, Kiti póltora, Tomi dwa i pół. Czwartek, piękna pogoda, częsciowo opuszczony kamieniołom.

Ok 11 schodziliśmy po skalnych półkach w dół, do wielkiej dziury w ziemi z małym skrawkiem zieleni, kilkoma kamiennymi platformami i dużym, ślicznym "jeziorkiem". Pojawił się lekki fizyczny dyskomfort, nie mogłem znaleźć sobie miejsca. Zaczęliśmy oczyszczać przybrzeżną wodę - cała masa plastikowych i szklanych butelek, opakowań od czipsów i "robaków czerwonych No. 2". Apel: kto zostawił śmieci w jakimś zielonym miejscu niech je stamtąd zabierze, żaby będą wdzięczne.