Dealer nadzwyczajnie złagodzony

Sąd, na utajnionej rozprawie, zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary, półtora roku w zawieszeniu.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/Radio MAKS

Odsłony

1489
Nadzwyczajne złagodzenie kary zastosował sąd w Tarnowie wobec 20-letniego ucznia jednej ze szkół w Dębicy (woj. małopolskie). Chłopak oskarżany o handel narkotykami ujawnił okoliczności przestępstwa.
20-latka oskarżono o to, że pod koniec ubiegłego roku sprzedawał marihuanę i amfetaminę. Wśród odbiorców znaleźli się też nieletni. W takim wypadku w myśl prawa czyn traktowany jest jak zbrodnia i zagrożony karą więzienia powyżej pięciu lat.
Dębiczanin na początku nie przyznawał się do zarzutów. Kiedy złożył dokładne wyjaśnienia mógł skorzystać z przepisu dającego możliwość złagodzenia kary nawet za zbrodnie. Wnioskowała o to prokuratura. Robert S. skazany został na półtora roku więzienia w zawieszeniu.
Wcześniej przepisy nie umożliwiały nadzwyczajnego łagodzenia kary w takich przypadkach. Co działo się na sali sądowej nie wiadomo, sąd utajnił przebieg rozprawy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Lukas (niezweryfikowany)

Wmoim pseudo miescie nie moge dostac waszej gazetkij!!
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość dawki, pozytywne nastawienie, własny pokój.

Zacznijmy najpierw, od pewnego utworu: 

https://www.youtube.com/watch?v=VZXJLQntCP0

Dodam na samym początku, że ten tekst oddaje max. 30-40% tego, co aktualnie się działo. Niestety, mimo iż lubie mówic i pisać, słowami nie da się wszystkiego opowiedzieć (niektórych zdarzeń też do końca nie pamiętam).

  • Grzyby halucynogenne
  • Kokaina
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie: Bardzo wyluzowane, pełen chill, do tego dodakowe endorfiny wynikające z przyjazdu do nowego kraju oraz tzw. zakochania. Okoliczności: Spotkanie z kilkoma znajomymi J., mała impreza z okazji przyjazdu do Holandii, oraz planowania nowej drogi życia. Otoczenie podczas głównego tripu: Mały pokoik, łóżko, obok J. stojący na straży mojej bani, pilnujący aby nic się nie stało, Las Vegas Parano lecące w tle, dodam, że J. nie jadł ze mną grzybów.

 Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)

  • Marihuana

Opowieść o człowieku, który jadł haszysz



...i wtedy podjęła , "Tej nocy , panie mój, chciałabym Tobie opowiedzieć

historię którą usłyszałam. Tę i inne o ludziach oszalałych z żądzy których

serca miłość napełniła chorobą. "O nie" powiedział władca " Wolę

posłuchać bajek które uradują moje serce i odpędzą troski". "Z

przyjemnością" odrzekła Szecherezada.


  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.