REKLAMA




Czy twarde narkotyki przejęły rap na dobre?

Coraz częściej w kawałkach słyszymy o twardych narkotykach i bynajmniej nie są to wzmianki w kontekście ostrzeżenia młodych słuchaczy przed zagrożeniami, które niosą ze sobą tego typu środki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bartłomiej Kmieciak
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

436

Używki w kulturze hip hopowej obecne były zawsze, ale nie wszystkie. A przynajmniej nie wszystkie były przez środowisko pochwalane. Marihuana zawsze kojarzona była z rapem i tu chyba w zdecydowanej większości zgodzimy się, że nie ma w tym nic złego. Oczywiście z zachowaniem umiaru. Ostatnie kilka lat przyniosło jednak sporo zmian wewnątrz kultury i rap zmienił się nie do poznania zarówno w kwestii samego brzmienia muzyki, jak i właśnie zażywanych używek. Coraz częściej w kawałkach słyszymy o twardych narkotykach i bynajmniej nie są to wzmianki w kontekście ostrzeżenia młodych słuchaczy przed zagrożeniami, które niosą ze sobą tego typu środki. Pro8l3m, Rasmentalizm czy Major SPZ to wykonawcy, którzy ekspresowo przyszli nam do głowy, kiedy zastanowiliśmy się u kogo w tekstach pojawiają się narkotyki i nie są one przedstawione pejoratywnie.

Do tego grona dołączył też Solar, który wypuścił dziś utwór „Syntetyczny Bóg” nagrany wspólnie z Gverillą, a utwór w całości dotyczy narkotyków. Cenimy Solara za całokształt twórczości i działalność na rzecz rozwoju rapu w Polsce, jednak jego dzisiejszą premierę odbieramy z delikatnym grymasem dezaprobaty na twarzach. Niemniej jednak, dało nam to możliwość podniesienia tej jakże ważnej i aktualnej kwestii. Dobrze wiemy jak źle mogą kończyć się przygody z chemicznymi środkami odurzającymi i ilu ludziom, w tym naszym idolom, złamały lub zabrały życie. Jak to się stało i dlaczego doszło do tak drastycznej zmiany w mentalności raperów, że zaczęli nawijać o twardych dragach jak o czymś dobrym? Przypomnijmy sobie chociażby kawałek Eisa „Box i koks”, w którym przekaz był jasny i klarowny – „(…) ty masz go w nosie – ja mam cię w dupie”. Kwestia odpowiedzialności za przekazywane w kawałkach treści podnoszona była w rapie tysiące razy, a mimo tego wydaje się, że nie wszyscy wzięli sobie ją do serca. A fakt, że nie zachwala się czegoś wprost, nie znaczy, że nie przyczynia się mimo wszystko do promocji danego zjawiska.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

OTS
"Moda" na tzw. twarde narkotyki i te mniej standardowe (jeśli w ogóle jest faktem) weszła wraz z pojawieniem się na rynku Hewry, Mobbyn i Kaz'a itd. Mało kto wie (albo raczej mało kto nie wie) że ich członkowie to po prostu zarobieni warszawscy dilerzy (a przy okazji konsumenci). Mając już wszystko co można kupić za piniędze - wymyślili sobie bycie raperami no bo jakoś trzeba reklamować swój towar i mając też w głowie to, że kiedyś będą musieli się rozliczyć z wcześniej zarobionych pieniędzy, samochodów i innych głupot. Dlatego np. w przypadku Hewry, nie zależy im na ujawnianiu się i specjalnie rozsiewają chaos żeby nikt nie mógł się połapać kto jest kim i o co chodzi, wymyślając sobie co kawałek to inne ksywy a ich oficjalny kanał nawet nie jest monetyzowany, koncerty też grają raz na pół roku. Nawet JWP (skąd wywodzi się Hewra) jakoś nie specjalnie chce się do nich przyznawać chociaż np. M**dy Dr**n jest czołowym writerem w ich ekipie. Innym przykładem jest Kaz którego proces za dilerke trwa od dłuższego czasu czy ostatnia afera z Belmondo który sam tłumacząc się z seksualnych ekscesów przyznał "że tylko dostarczał {towar} dla słynnej Rafalali?! Podsumowując: młodzi ludzie, pochodzący z dobrych domów, którzy nigdy nie pracowali a mający kupę kasy i tak naprawdę nagle wzięli się znikąd... I wszystko zaczyna się kleić. Pozdrawiam!
Rozowa recepta (niezweryfikowany)
Kaz nie był z bogatego domu, sam sobie zarobił na wszystko
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina


Substancja : Amfetamina

Ilość : Cały worek

Doznania : Niezłeeee ;)



Mówiłem że opisze kiedyś nocną jazdę po fecie ... ;)



Niestety nie będzie to sprawozdanie z jakiejś imprezy czy coś ...



Było to dosyc niedawno, bo jakiś miech temu ... dostałem od znajomego Zdzisława ;) kilka worków jkiejś innej, bo palonej amfetaminy ... jak teraz dobrze pomyśle mogła to byś metamfetamina czy jakoś tak ... ale nieważne ... dostałem od niego towar z zapewnieniem że jest dobre.

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

Dobry humor, bardzo pozytywne nastawienie na trip. Pogoda dość słoneczna, ciepło. Wsparcie znajomego, który też jadł. Ogólnie przygotowałem wszystko tak by wyszło dobrze i nic mi nie przeszkodziło.

Wprowadzenie

  • Klonazepam



Wstęp

  • Katastrofa
  • Powój hawajski

Kompletny nieogar, zmęczenie, brak konkretnie ustalonego miejsca, w którym można by przeżywać podróż. Lekka niepewność połączona z ciekawością (i bezmyślnością oraz brakiem umiejętności planowania...). Otoczenie zmieniało się podczas podróży i nie było to z pewnością przyjemne, tułaliśmy się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu dogodnego miejsca dla ćpunków.

Dobra, przełamię się wreszcie i napiszę może trochę o moich własnych przeżyciach oraz przemyśleniach po spożyciu około 10 g powoju od firmy Rekwiat z kumplem (również 10 g).