Czy rolnik zarobi uprawiając konopie na legalną marihuaną?

Niemiecki rząd zapowiedział już legalizację konopi indyjskich i nadał tej sprawie priorytet. Tylko czy obiecywane rolnikom profity z tytułu uprawy nowych roślin są realne?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

farmer.pl
Grzegorz Tomczyk
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

24

Niemiecki rząd zapowiedział już legalizację konopi indyjskich i nadał tej sprawie priorytet. Tylko czy obiecywane rolnikom profity z tytułu uprawy nowych roślin są realne?

W Niemczech legalna jest póki co jedynie uprawa konopi indyjskich do celów leczniczych. Nowy rząd federalny obiecał jednak, że zalegalizuje marihuanę także do celów „rekreacyjnych”. Umowa koalicyjna zakłada bowiem „kontrolowaną sprzedaż marihuany dorosłym w celach rekreacyjnych w licencjonowanych placówkach”. Minister rolnictwa Cem Özdemir publicznie zadeklarował, że sprawie tej nadano priorytetowy bieg, aby na liberalizacji przepisów skorzystać mogli zwykli niemieccy rolnicy.

To była znacząca obietnica, bo w kontekście forsowanej strategii Zielonego Ładu wielu farmerów szuka alternatywnych źródeł dochodu. Rolniczy portal Agrarheute przeanalizował jednak tą kwestię i nie doszedł do zadawalających wniosków. Wszystko bowiem wskazuje na to, że na legalizacji marihuany skorzystają wszyscy, tylko nie rolnicy.

Wzór kanadyjski

Politycy zapowiadają, że w regulacjach dotyczących legalizacji marihuany posłużą się modelem kanadyjskim. Licencje na uprawę konopi wydawane są tam od 2018 roku. Zastosowane tam przepisy w zakresie bezpieczeństwa i jakości sprawiły jednak, że uprawą konopi indyjskich zajmują się właściwie tylko wielkie firmy. Dlaczego tak jest?

Otóż konopie na dużą skalę uprawiane są tam właściwie tylko pod dachem – w olbrzymich szklarniach lub specjalnie przystosowanych halach. Uprawy gruntowe stanowią znikomy ułamek całości, ale i w tym przypadku pola są ogrodzone, monitorowane kamerami i zabezpieczone dodatkowymi zasiekami. Wynika to zarówno z przepisów w zakresie bezpieczeństwa, jak i zwyczajnej chęci ochrony upraw przed złodziejami. Trudno bowiem sobie wyobrazić, by konopie indyjskie dało się uprawiać tak jak choćby tytoń.

I choć rynek marihuany w Kanadzie wciąż rośnie, a sprzedaż szacowana jest na setki milionów dolarów, to branże zdominowały duże firmy. Dla zwykłego farmera to olbrzymie nakłady kosztów na prowadzenie plantacji, do której zniechęca również cała biurokracja. W ostatecznym rozrachunku cena i tak zależy od pośrednika, a plony niepewne – bo złodziej nie śpi.

Własne doświadczenia

Niemiecki portal wyciąga również wnioski z doświadczeń na własnym podwórku. Marihuana medyczna została w Niemczech zalegalizowana w 2017r. Konopie indyjskie są tam nie tylko pod kontrolą sprzedawane, ale także uprawiane. Okazuje się jednak, że wśród producentów w ogóle nie ma rolników. Dotychczas wydane licencje na uprawę trafiły głównie do firm farmaceutycznych, które mogą sprostać wymogom bezpieczeństwa.

Marihuana medyczna z rodzimych upraw pokrywa ledwie część zapotrzebowania. Rosnący popyt pokrywa przede wszystkim import z USA i Kanady. Na rynku walczą o dominacje międzynarodowe koncerny.

Dużo lepiej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o uprawę konopi włóknistych. Popularność tej uprawy wzrasta i zajmują się nią przede wszystkim zwykli rolnicy. I jeśli to rolnicy mają skorzystać, rząd winien raczej liberalizować przepisy w tym zakresie – dochodzą do wniosku analitycy z Agrarheute.

Bo choć legalizacja „rekreacyjnej marihuany” wielu ucieszy, niewielu na niej może wymiernie skorzystać, a z pewnością nie będą to rolnicy.

W Europie i w Polsce

Jeszcze dalej w legalizacji marihuany chcą pójść inne europejskie kraje. Luksemburg i Włochy zamierzają zezwolić na hodowlę konopi w domach na własny użytek. Rząd Luksemburga przestanie też ścigać obywateli za posiadanie małych ilości suszu konopnego.

W Polsce od 2017r. legalna jest jedynie terapia marihuaną i obrót w celach leczniczych. Apteki mogą sprzedawać marihuanę medyczną, ale trzeba ją importować, bo obowiązuje u nas całkowity zakaz uprawy konopi indyjskich.

W 2020 roku globalna wartość rynku konopi wyniosła blisko 23 mld dolarów.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa


23 lutego 2004



17:30 - poczatek eksperymentu

wsypuje 2 opakowania galki do szklanki i dolewam wody.

pierwszy lyk oproznil 1/3 szklanki. Pozniej bylo gorzej :/

za kazdym podejsciem mialem odruch wymiotny a okropny smak

bynajmniej nie zachecal do spozycia :)



17:53 - koniec picia "napoju".

zuje gume... czekam na efekty.


  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawieni jak zwykle na cudowne doświadczanie. Jak za każdym razem, głównym filarem przyjaciele, następnie muzyka, światełka kolorowe by co nie co ubarwić ściany, kocyki, poduszeczki i całkiem sporo miejsca.

1:55 - przez nasze przełyki drogę przebyła kapsułka wypełniona magicznym kryształem. Do ok. 2:30 każdy z nas oczekiwał pierwszych efektów działania substancji. Minuty mijały w spowolnionym tempie tylko po to by nagle przyspieszyć na sile. Klaudiusz nasz zawodnik numer jeden nadal narzeka że nie odczuwa żadnych skutków ‚emki’. Muzyka toczy się spokojnym tempem, na suficie migoczą światła lasera mieniąc się w czerwieni i zieleni na przemian.

  • Pozytywne przeżycie
  • Tramadol

Pozytywne, ciepły dom rozmowa telefoniczna z B.

Ja czyli piszący K, mój ziomek B.

Doreta 37,5mg tramadolu i 325mg parasyfu, przyjęte 10tabsów bez filtracj przez K. B przyjęte na 1 raz 8 tabsów.

Obydwoje zarzuciliśmy o 22.05.

Ogólnie straszna saha ale nawet tego nie czujesz dopóki nie zobaczysz picia lub sie napijesz to pijesz aż w brzuchu nie ma miejsca. Obrzydzenie do jedzenia i chęc do działania a zarazem leniwość.

  • Benzydamina

To bylo PIEKNE przezycie! Naprawde Tantum Rosa robi robote!!!


Dzien jak Niecodzien

randomness