Czesi znów przemycają z Polski leki z pseudoefedryną

Zmiana prawa nie pomogła. Dwóch Czechów przewiozło przez granicę tysiąc tabletek leku z pseudoefedryną służącą do wyrobu narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nto.pl
Krzysztof Strauchmann

Odsłony

612

Zmiana prawa nie pomogła. Dwóch Czechów przewiozło przez granicę tysiąc tabletek leku z pseudoefedryną służącą do wyrobu narkotyków.

Samochód marki Honda CRV, którym podróżowało dwóch mieszkańców sąsiadującego z Opolszczyzną województwa ołomunieckiego, zatrzymał już na terenie Republiki Czeskiej patrol czeskich celników i policjantów.

Jak informuje por. Tereza Neubauerova, rzecznik policji w Jeseniku, w aucie znaleziono 1000 tabletek Claritine, które Czesi kupili w Polsce. Ten lek zawiera pseudoefedrynę, z której w domowych warunkach można „przyrządzić” metaamfetaminę. W Czechach przewóz takiej ilości polskich tabletek z pseudoefedryną jest traktowany jako przemyt narkotyków, za co grozi do 5 lat więzienia.

Przerzut dużych partii polskich leków z pseudoefedryną za południową granicę był częsty w latach 2012-2014. Mimo wewnętrznych zaleceń nie brakowało w Polsce aptek, sprzedających Czechom jednorazowo po kilkadziesiąt opakowań.

Od lipca ubiegłego roku zmieniła się u nas ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii. Aptekarz może dziś sprzedać tylko jedno opakowanie medykamentu z pseudoefedryną czy kodeiną. Ujawniony przez czeską policję przypadek przemytu jest na naszym terenie pierwszym po wejściu w życie zmian w przepisach.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Chęć przetestowania mocy tego ekstraktu, miałem lekkie opory przed zapaleniem ale po wszystkim i tak okazało się o wiele mocniej niż mogłem przypuszczać. Miałem złapać minimalnego buszka na testa.

 Byliśmy w pustym pokoju po poprzednich lokatorach dosłownie drzwi na przeciwko drzwi wejściowych do pokoju w którym mieszkamy.

  • Marihuana

  • Marihuana

Była gdzies godzina 17.00. Siedziałem sobie w domu, gdy nagle zadzwonił telefon. Był to mój kolega, który powiedział mi, że ma zajebiste zielsko i żebym przyszedł to sobie zjaramy. Nie zastanawiając sie długo wyszedłem z domu i po kilku minutach byłem u niego. Odrazu w drzwiach przyjął mnie z rozpaloną fifką, ledwo zrzuciłem z siebie kurtke, a juz miałem fifke w ustach. Poszedł jeden buch, potem drugi i tak aż do 6, kumpel podbił drugie szkiełko i też wyszło 6 buchów na głowe. Podczas gdy kumpel nabijał jeszcze dupe ja zagadałem z 3 kumplem na gg zeby do nas przyszedł.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Po powrocie do domu przez pół dnia bolała mnie głowa, licząc na to, że sam ból przejdzie, do wieczora nie robiłem z nim nic, dopiero półtorej godziny przed zażyciem DXM postanowiłem władować w siebie paracetamol (2 tabletki 500mg) i wypić słabą kawę, była to gdzieś prawie 22:00, humor zaczął dopisywać, bo nic mnie nie bolało, byłem odprężony, gotowy na tripa, wszystko działo się w moim pokoju, większość tego co się działo pisałem na komputerze, żeby mieć ogólnie rozpisane, jednak na czas podróży na łóżku stwierdziłem, że nie będę z niego wstawał i powołam się na swoją pamięć.

Czas zacząć od godziny zażycia, zacząłem od 23:12, co 5 minut miało być po jednym listku (10 tabletek), jednak czasem zapomniałem i ogólnie 2 listki wziąłem w odstępach 10 minutowych, warto dodać, iż po dawce 450mg (jedna paczka) zrobiłem sobie 15 minut przerwy, ostatni listek zażyłem o 00:05, za godzinę zero przyjmuję sobie 00:13, wtedy zaczynałem czuć pierwsze efekty.