Cytyzyna jako lek na uzależnienie od e-papierosów. Uniwersytet Rzeszowski przygotowuje się do badań

RZESZÓW. Na realizację projektu uczelnia pod koniec ubiegłego roku otrzymała grant w konkursie Agencji Badań Medycznych w wysokości 9 860 039 zł.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

gospodarkapodkarpacka.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

249

RZESZÓW. Na realizację projektu uczelnia pod koniec ubiegłego roku otrzymała grant w konkursie Agencji Badań Medycznych w wysokości 9 860 039 zł.

Projekt będzie realizowany przez Zespół Badawczy z Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Instytutu Nauk Medycznych, którego kierownikiem jest prof. n. med. Piotr Tutka (specjalista chorób wewnętrznych endokrynologii, ekspert w dziedzinie neurofarmakologii, farmakologii klinicznej i uzależnienia od tytoniu).

Uczelnia ogłosiła już dwa przetargi. Pierwszy mający wyłonić komercyjną firmę, która zrealizuje badania oraz na dostawę wykorzystywanego w badaniu leku i placebo. Na ten pierwszy (realizację badań) uniwersytet zarezerwował 6 733 669 zł, na drugi 1 172 522 zł.

rojekt badawczy „Cytyzyna w leczeniu uzależnienia od elektronicznych papierosów: randomizowane placebo-kontrolowane badanie” potrwać ma kilka lat i realizowany będzie w kilkudziesięciu ośrodkach w całym kraju. Badania przeprowadzone będą na dorosłych, a także na młodzieży powyżej 16 lat (tu będzie wymagana dodatkowa zgoda rodziców lub opiekunów prawnych). Koordynacją i nadzorem merytorycznym nad badaniami będzie się zajmował zespół naukowy z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Efektem badań ma być opracowanie po raz pierwszy na świecie leczenia farmakologicznego uzależnienia od papierosów elektronicznych oraz tzw. podwójnego uzależnienia, czyli uzależnienia od elektronicznych i tradycyjnych papierosów. Jeśli badanie zakończy się sukcesem, jego wyniki będą pierwszymi na świecie naukowymi dowodami, na podstawie których może zostać zarejestrowany pierwszy lek pomagający osobom uzależnionym od elektronicznych papierosów.

Uzależnienie od elektronicznych papierosów stało się w krótkim czasie jednym z największych wyzwań medycyny. Używanie elektronicznych papierosów, wprowadzonych początkowo jako alternatywa dla tradycyjnych papierosów, dramatycznie wzrosło w ostatnich kilku latach i jest opisywane przez amerykańską Agencję Żywności i Leków jako „epidemia”. Odsetek użytkowników elektronicznych papierosów w populacji młodych Polaków jest już wyższy niż odsetek palaczy tradycyjnych papierosów.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Opisane we wprowadzeniu do raportu.

 

Przeżyłem podróż wgłąb siebie.

Tam i z powrotem.

 

Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:

 

<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>

 

<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>

 

  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

nastawiałem sie do tego kilka dni, sam dzień podróży nie był jeden z najlepszych, od samego rana chodziem zdenerwowany, kumple tylko czekali żeby wypić makumbe i czekać.

Do dnia spożycia magicznego płynu "kakało" przygotowywalismy się kilka dni, musielismy zorganizować kilka namiotów żeby móc później iść spać spokojnie, nie ze strachem przypału. Wszystko działo się w poniedziałek, ale opiszę tagże dzień wcześniej.

  • Alkohol
  • Alprazolam
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Jarałem z dwoma "koleżkami". Jeden z nich był obyty z tematem i objaśniał nam, co może nas spotkać oraz jak na to się przygotować. Jaraliśmy u drugiego "koleżki: na strychu gospodarczego budynku. Dość dobrze ich znałem albo tak mi się wydawało.

Cała akcja miała miejsce w te wakacje. Już od 1 klasy liceum chciałem zajarać, ale obawiałem się, że trafię na chujowy towar lub ludzi, którzy sprawią, że będę mieć jakieś bad tripy czy coś w tym stylu. Z ratunkiem przybył koleżka z gimbazy, który obiecał, że załatwi świetny temat i wszystko będzie pięknie. Jak obiecał, tak zrobił i już w lipcu mogłem spróbować tej magicznej roślinki. 

  • Alkohol
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Do samego tripa nastawiony byłem bardzo pozytywnie, przed zjedzeniem popytałem wielu znajomych, którzy wcześniej mieli kontakt z psychodelikami — szczególnie grzybami — o m.in. czas działania, przebieg, możliwe problemy, dawkowanie itd. Wszystkie informacje pokrywały się ze sobą, więc czułem się pewnie i zdecydowanie. Grzybki miały zostać zjedzone na terenie bardzo spokojnej dzielnicy na obrzeżach dużego miasta — kilka bloków, w większości szerokie ulice i domki jednorodzinne. Znajduje się tam niewielki park, wieczorem i w nocy praktycznie zawsze pusty, w którym często przesiadujemy paląc ziółko i nigdy nie było tam żadnego przypału, a więc idealne miejsce na początek tripa. Tamta noc była w miarę chłodna - około 10 stopni na plusie, ale byłem ciepło ubrany, miałem również plecak a w nim 3 litry wody, chusteczki do nosa i trochę jedzenia. Ulice w tej okolicy po zmroku są cały czas puste, rzadko spotyka się nawet pojedynczy samochód, a co dopiero pieszego. Jest to w miarę zielona okolica, przy prawie wszystkich ulicach rosną drzewa i krzaki, jest też kilka parków i skwerów.

Czekałem na tę chwilę od dobrych kilku dni, od kiedy kolega (dalej będzie nazywany B.), który swoją drogą zawsze bał się psychodelików, nigdy nie brał i unikał ich, po raz pierwszy przyjął u znajomego łącznie około 4 gramów nieznanego gatunku grzybów — najpierw 1,5g, a po wejściu fazy kolejno 1,5 i 1 na dorzutkę. Po tamtym wieczorze skontaktował się ze mną i oznajmił, że nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak niezwykłego — że jest to stan nieporównywalny do MDMA, amfetaminy, koksu, zioła ani niczego innego co kiedykolwiek próbowałem.