Co się dzieje z narkotykami po konfiskacie? Wszystkie procedury prowadzą zawsze do tego samego

Każdego roku policjanci konfiskują przestępcom ogromne ilości narkotyków. Czy będą to kilogramy marihuany, metamfetaminy, heroiny, kokainy, czy niezliczona ilość pigułek ekstazy – dalsze procedury związane z ich losem są zawsze takie same. I - dla laików - mogą być dość zaskakujące.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naTemat.pl
Kamil Dachnij

Odsłony

621

Każdego roku policjanci konfiskują przestępcom ogromne ilości narkotyków. Czy będą to kilogramy marihuany, metamfetaminy, heroiny, kokainy, czy niezliczona ilość pigułek ekstazy – dalsze procedury związane z ich losem są zawsze takie same. I - dla laików - mogą być dość zaskakujące.

O akcjach związanych z konfiskowaniem narkotyków słyszymy dość często. Nierzadko operacje te bywają doprawdy spektakularne. Wystarczy przypomnieć nalot funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy z 2017 roku. 35-letni mężczyzna posiadał w domu 142 sztuki ciastek z haszyszem w środku, amfetaminę, 470 tabletek ekstazy i woreczek z zielonym suszem.

W 2015 roku policja w podwarszawskich Broniszach zabezpieczyła ponad 170 kg kokainy. Wartość towaru wyniosła ponad 100 mln zł. Zmyślni przestępcy ukryli narkotyki w tirze z bananami. Ale i tak nie był to rekordowy przemyt tego narkotyku w historii Polski. Ten z kolei miał miejsce w 2003 roku w Wilczycach, gdzie funkcjonariuszom udało się zarekwirować 400 kg kokainy. A gdzie odkryto towar? W dojrzewalni bananów.

Co się dzieje po konfiskacie?

Najciekawszą kwestią pozostaje jednak pytanie, co dalej. Paczki z konfiskowanymi narkotykami trafiają do specjalnych policyjnych magazynów, ale trzeba dodać, że nie jest ich zbyt wiele - na każde województwo przysługuje po jednym takim miejscu. – W chwili przejęcia przez policję substancji odurzających trafiają one do magazynu środków odurzających i substancji psychotropowych Komendy Stołecznej Policji - wyjaśnia asp. szt. Piotr Świstak z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.

Tam narkotyk jest ważony, liczony i zabezpieczany. – Następnie substancje te trafiają do laboratorium, gdzie ustalany jest ich skład i pochodzenie. Zbadana substancja szczelnie opakowana i oznaczona trafia do magazynu dowodów rzeczowych – dodał asp. Rzecz jasna magazyn dowodów rzeczowych jest najlepiej strzeżonym miejscem w całym budynku. – Dostęp do niego mają tylko wyznaczeni funkcjonariusze, stąd nie ma możliwości, aby narkotyki czy inne dowody rzeczowe zniknęły – zapewnia Piotr Świstak.

Wedle tych zasad nigdy nie może dojść do sytuacji, w której ktoś przebywa w magazynie samodzielnie. Magazyn jest pod stałym nadzorem kamer. Dodatkowym zabezpieczeniem jest system alarmowy i zamki szyfrowe. W praktyce narkotyki nie mają prawa zginąć, ale znane są przypadki, gdy dochodziło do wielkich kradzieży. Najgłośniejszą sprawą było zniknięcie 44 kg narkotyków z magazynu w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Wykryto ją w 2005 roku, gdy policjanci wybrali się do magazynu, aby zniszczyć towar. Narkotyki zarekwirowano jeszcze w 2001 roku i były dowodami w procesach kurierów narkotykowych. PIerwotnie uznano, że zniknęło 20 kg kokainy, ale w dalszym toku działań okazało się, że również 24 kg heroiny gdzieś wyparowało. Za kradzież odpowiedzialne były dwie osoby, z czego jeden z nich był… policjantem Wydziału Narkotykowego CBŚ.

Specjalistyczne badania

Jest to wyjątkowo istotny element. Specjaliści sprawdzają pochodzenie wybranego narkotyku, co może okazać się bardzo pomocne w późniejszym śledztwie związanym z rozbiciem większej grupy przestępczej. Chodzi o sytuacje, w których przykładowo wcześniej skonfiskowana kokaina w danym mieście, może posiadać ten sam skład i pochodzić z tego samego źródła, co towar zabezpieczony jakiś czas temu z innego miejsca. Po tym jak policjant prowadzący postępowanie dostaje opinię biegłego, "szczelnie opakowana i oznaczona" substancja zostaje oddana w depozyt. Znajduje się tam aż do wyroku.

Orzeczenie sądowe

– Utylizacja narkotyków następuje dopiero po wydanej przez Sąd decyzji o ich zniszczeniu – zaznacza asp. szt. Piotr Świstak. Postanowienie jest przeważnie zawsze takie samo - mają być komisyjnie utylizowane. Rzadziej oddaje się je instytutowi badawczemu. Najczęstszą procedurą pozbywania się substancji jest spalanie. Zdarza się jednak, że narkotyki nie leżą w magazynie i są niszczone wcześniej. Dzieje się tak w przypadku likwidacji upraw. W większości przypadków prokurator zezwala, by po udokumentowaniu plantacji pozbyć się roślin na miejscu. Wówczas krzaki są mierzone i liczone, a później rzucane na stos. Do magazynu trafiają tylko pojedyncze rośliny. Paczki z wszystkimi innymi narkotykami jak kokainą, MDMA czy amfetaminą są z kolei zawsze przewożone do spalarni. Odbywa się to za sprawą konwoju eskortowanego przez policjantów. Terminy i miejsca spalania są tajne.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Miałem całkiem udany dzień. Mieszkam z bratem i jednym koleżką, który bardzo lubi maryśkę. Ten drugi namówił mnie, żeby spróbował nowego sortu ganji, którego niedawno kupił. Myślałem, żeby tego nie robić, bo zażyłem już karmelka, ale potem powiedziałem sobie, że raz się żyje. Całe zdarzenie miało miejsce wieczorem, w naszym mieszkaniu. Puściliśmy muzykę, która z początku była przyjemna, ale później to się zmieniło. Tripowałem z bratem i jego koleżką. Byłem zrelaksowany i nic za bardzo mnie nie dręczyło.

Ten dzień uchodził do przeszłości, więc pomyślałem, że zarzucę sobie karmelka z THC i posłucham sobie ulubionych nutek, które zaprawią mnie do pięknych wizji sennych. Nagle do mieszkania wpada koleżka i rozmawia z moim bratem o tym, że trzeba dziś spróbować tego Green Cracku, który został zakupiony jakiś czas temu, ale w sumie to nie tak dawno temu. Wbija do mojego pokoju i pyta sie czy będę z nimi jarał. Ja nieco zaskoczony i podjarany, mówię że jeszcze jak, jak najbardziej.

  • Amfetamina
  • bieluń
  • DXM
  • Grzyby
  • LSD
  • Marihuana
  • MDMA
  • Retrospekcja

"Uszy"

Marzę o czapce w kształcie króliczych uszu. Kupuje się ją w "Sklepie z Czapkami w Kształcie Króliczych Uszu".Sam sklep ma kształt czapki w kształcie króliczych uszu.W "Sklepie z Czapkami w Kształcie Króliczych Uszu" siedzi za ladą szczupły,dziwny chłop w białej koszuli,okularkach i czapce w kształcie króliczych uszu. Za nim wiszą czapki w kształcie króliczych uszu.Do sklepu wchodzą ludzie w czapkach w kształcie psich uszu. Wychodzą w czapkach w kształcie króliczych uszu. Czapki w kształcie psich uszu były modne w tamtym sezonie..

  • Retrospekcja
  • Tramadol

Chciałem odpocząć przez jakiś czas, zapomnieć o świecie. (trip raport rozciągnięty w czasie, ciężko opisać jednym zdaniem moje nastawienie, gdyż te zmieniało się, czytaj raport)

15:45 - Zjadam 400mg tramadolu na raz, popijając colą.

16:20 - Zaczynam odczuwać pierwsze efekty, robi mi się jakby 'ciepło na sercu' jest przyjemnie, rozmawiam z kumplami na discordzie.

16:30 - Nie wiem dlaczego, ale nie czuję jakby tej mocy, którą czułem jakiś czas temu jedząc tramadol, sięgam po następną tabletke +200mg.

17:50 - Fajne efekty, mniejszy ból, choć ścięgna bolą trochę, mięśnie nie, miłe zamulenie, dźwięki są dość głośne, zbyt głośne, lekkie swędzenie, przede wszystkim nosa, większa gadatliwość.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne, otoczenie 3 kumpli. Oczekiwania: Wejście na plateau 2

Wstęp: 

Wracając do domu po szkole stwierdziłem, że dawno nie brałem sobie ukochanego acodinu więc szybkim krokiem poszedłem do szafki, w której miałem przechowany acodin na "czarną godzine". Wyciągnołem go otwierając z bananem na twarzy pomyślałem, że wejdę sobie na max plateau 2 przejdę się do sklepu po liquid do e-papierosa i jak wrócę po chilluje sobie, i posłucham muzyki na luzie aczkolwiek nie spodziewałem się tak silnego działania.

1.30 pm