Chiny: Sąd podtrzymał wyrok śmierci dla Kanadyjczyka za przemyt narkotyków

Sąd w Chinach odrzucił we wtorek apelację Kanadyjczyka Roberta Shellenberga i podtrzymał wydany na niego wyrok śmierci za przemyt narkotyków – podały chińskie media. Zaostrzenie wyroku wpisywane było w napięcia po aresztowaniu wiceprezes Huawei w Kanadzie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wnp.pl
Andrzej Borowiak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

148

Sąd w Chinach odrzucił we wtorek apelację Kanadyjczyka Roberta Shellenberga i podtrzymał wydany na niego wyrok śmierci za przemyt narkotyków – podały chińskie media. Zaostrzenie wyroku wpisywane było w napięcia po aresztowaniu wiceprezes Huawei w Kanadzie.

Schellenberg został zatrzymany w Chinach w 2014 roku, a w 2018 roku skazano go na 15 lat więzienia. Ten wyrok został jednak zmieniony na karę śmierci w styczniu 2019 roku, miesiąc po aresztowaniu przez władze Kanady wiceprezes chińskiego koncernu telekomunikacyjnego Huawei, Meng Wanzhou.

W chińskich aresztach pozostają również dwaj inni Kanadyjczycy, zatrzymani w grudniu 2018 roku, kilka dni po aresztowaniu Meng, i oskarżeni o szpiegostwo. Wyrok w sprawie jednego z nich, Michaela Spavora, może zapaść w środę - podała Agencja Reutera, powołując się na anonimowe źródła.

Działania wobec Kanadyjczyków odbierane są jako próba wywarcia presji na władze Kanady. Według krytyków Pekin używa ich jako zakładników, by zmusić Ottawę do uwolnienia Meng.

Wiceprezes Huawei została zatrzymana na lotnisku w Vancouver na wniosek władz amerykańskich, które oskarżają ją o oszustwa w celu obejścia amerykańskich sankcji przeciwko Iranowi i zabiegają o jej ekstradycję. Jej aresztowanie doprowadziło do dramatycznego pogorszenia w relacjach chińsko-kanadyjskich.

Chińskie władze domagały się natychmiastowego wypuszczenia Meng i groziły konsekwencjami, jeśli tak się nie stanie. Wycofanie wniosku o jej ekstradycję znalazło się na liście żądań Pekinu wobec Waszyngtonu przekazanej pod koniec lipca przez chińskiego wiceministra spraw zagranicznych Xie Fenga odwiedzającej Chiny wiceszefowej Departamentu Stanu USA Wendy Sherman.

Z Kantonu Andrzej Borowiak

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój

Jesienne popołudnie październik 2007 roku, po 3 tygodniach złotej polskiej jesieni   nadszedl czas oderwać moja smukłą 2 metrową, pełną pachnących lepkich kwiatów istotę od matki ziemi, postanowiłam zachmurzyć niebo aby mój opiekun wreszcie znalazł powód uwolnienia moich korzenii z gruntu za szopką i zaniósł mnie na stryszek abym tam w zacienieniu mogła odpocząć uwieszona na więźbie i dała spłynąć ostatnim sokom do kwiatu aby nie zabrakło podstawy. M przyszedł do mnie pod osłona nocy i w ukryciu starannie poprzycinał wszystkie listki tak jak scina się włosy gdy posiądą już swoja mądrośc.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Trudno. Niech się dzieje co chce. Nieważne, że już po 17. Nieważne, że moja dziewczyna jest na mnie zła, a jutro idę do roboty. Nieważe, że nie wszystkich tutaj znam. Ale jestem tutaj z Nimi, im ufam. W miejscu, które znam. Zjarany do tego jestem niemołosiernie i usatysfakcjonowany po ciekawym dniu.Gniotę kulkę, wyliczone 20. Smaczne.

  • Amfetamina

Przedwczoraj wieczorem mialem okazje po raz pierwszy skosztowac proszku,

poszedlem do kumpla, ktory mial sie uczyc, najpierw zajebalismy sie lajtowo

zielskiem, a pozniej przez caly wieczor palilem i pilem browary. Kiedy bylem

juz maksymalnie zakrecony walnelismy sobie z kumplem do dwie niewielkie

krechy bialego. W nos za bardzo nie pieklo, dopiero pozniej, no i to

nieprzyjemne uczucie w gardle. Najpierw zrobilo mi sie bardzo zimno, oczy

otworzyly sie jakby szerzej, a pozniej zlapalem zajebisty humorek, ale nie

  • Marihuana

2006, wrzesień. Amsterdam

Wrzesień, rok 2006. Całe wakacje upłynęły pod znakiem pracy. We wrześniu całą ekipą
planowaliśmy eskapadę do Ziemii Obiecanej, do miejsca, gdzie odpalając jointa nie trzeba nerwowo oglądać się za siebie a idąc ulicą z gramem, nie trzeba kurczowo ściskać go w dłoni i zaprzątać sobie głowy myślą : zdążę połknąć, czy nie... To miało być ukoronowanie naszej przygody z MJ, nasza Mekka, nasz szczyt. Jedni wchodzą na K2 inni jadą... do AMSTERDAMU.