REKLAMA




Chcą namówić posłów na 30 gram maryśki i trzy krzaki w domu

Do Stowarzyszenia Wolne Konopie zgłosiło się już blisko 2 tys. osób, które chcą pomagać w zbieraniu podpisów w ramach obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. To kolejny bój, w którym stawką jest depenalizacja marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bizblog
Michał Tabaka 24.01.2020
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

429

Do Stowarzyszenia Wolne Konopie zgłosiło się już blisko 2 tys. osób, które chcą pomagać w zbieraniu podpisów w ramach obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. To kolejny bój, w którym stawką jest depenalizacja marihuany.

Posiadanie na własny użytek 30 gram marihuany oraz hodowanie w domu do trzech krzaków tej psychoaktywnej rośliny – to główne i tak naprawdę jedynie założenia inicjatywy Stowarzyszenia Wolne Konopie.

Depenalizacja marihuany jest konieczna. Posiadanie tej używki nie może stanowić przestępstwa

– przekonuje Maciej Kowalski, rzecznik prasowy Wolnych Konopi.

Teraz mają na ukończeniu być prace nad uzasadnieniem nowej regulacji. Potem, jak tylko dostaną zielone światło na wystartowanie z obywatelską inicjatywą ustawodawczą, ruszą zbierać podpisy. Punkty mają być organizowane w różnych miejscach: sklepach spożywczych, u fryzjerów, a nawet na targu. W trasę ma ruszyć też Ganja Bus. Do akcji chce się włączyć blisko 2 tys. osób.

Depenalizacja marihuany: w sierpniu w Sejmie?

Obywatelska inicjatywa ustawodawcza musi zamknąć się w trzy miesiące. Innym obligatoryjnym warunkiem jest podpisanie się pod nią co najmniej 100 tys. pełnoletnich Polaków. Ale w Wolnych Konopiach o to w ogóle się nie martwią. Trzymają kciuki, żeby mogli wystartować pod koniec maja, kiedy tradycyjnie już co roku organizują marsz.

Zbieranie podpisów to świetna okazja do podjęcia poważnej rozmowy o marihuanie. Jeżeli chcemy za 10 lat wszyscy śmiać się z obecnej prohibicji musimy działać dzisiaj

– uważa Maciej Kowalski.

Początek inicjatywy zaplanowany na koniec maja to jeszcze jeden bardzo dobry termin dla Wolnych Konopi. Wtedy zbieranie podpisów można wszak organizować w tzw. sezonie festiwalowym – w drugiej połowie czerwca i w lipcu. Idealny scenariusz zakłada, że w sierpniu inicjatywa już z wymaganą liczbą podpisów trafia do Sejmu i na pierwszym czytaniu przedstawiciel Wolnych Konopi przedstawia założenia obywatelskiej propozycji na sali plenarnej.

Liczymy na poparcie tej dyskusji przez wszystkie kluby parlamentarne

– mówi przedstawiciel Wolnych Konopi.

Luksemburg namawia całą Europę

Nie pierwsza to inicjatywa Wolnych Konopi, które o depenalizację marihuany walczą od lat i być może nie ostatnia. Tymczasem na Starym Kontynencie coraz więcej przykładów państw, które nie chcą wymierzać kar za posiadanie marihuany. W ciągu najbliższych pięciu lat ma dojść do legalizacji w Luksemburgu – tak zakłada rządowa umowa koalicyjna między liberałami, socjaldemokratami i Zielonymi. Minister zdrowia w luksemburskim rządzie Etienne Schneider przekonuje, że politykę narkotykową trzeba całkowicie zmienić. Dlatego chce namawiać inne kraje Unii Europejskiej do penalizacji marihuany.

Na legalny zakup marihuany w Luksemburgu będą mogli sobie pozwolić tylko tamtejsi obywatele. Ktoś, kto nie będzie miał statusu rezydenta, nie będzie miał na to żadnych szans.

We Włoszech Sąd Najwyższy uznał, że w domowej hodowli marihuany nie ma nic zdrożnego pod warunkiem, że to „minimalna ilość na własny użytek”. Przedstawiciele partii Liga Północna i Forza Italia już zapowiedzieli, że jak tylko dojdą do władzy – zgodę Sądu Najwyższego uchylą.

Oceń treść:

Average: 8.2 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

  • 25I-NBOMe
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Sylwester, działka, noc, bliscy znajomi. Nastawienie świetne - każdy liczył na kolorową noc sylwestrową, wśród bliskich osób.

To był koniec 2017 roku. Plany na tego skurwiałego sylwestra rysowały się już pół roku wcześniej - miało być legitne elesde, szampan i blanty podczas podziwiania fajerwerków i przebywania w grupie najlepszych z najlepszych. Osoba, która organizowała cały materiał to jebany kłamca i bajkopisarz, zamiast cudownego, bezpiecznego kwacha, zaserwował nam pierdolone nBomby. W bibie brało udział tylko 5 osób wraz ze mną - dwie dupy i trzech typów lubiących przypierdolić w melanż.

Czas start!

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Tripraport

Prawie pusty żołądek. Miejsce: miasto, później mój pokój. Substancje zeżarte rano tego dnia: Loratadyna 10mg, Fenspiryd 80mg. Za oknem pada deszcz, noc ma dobry klimat do tripowania. [edit]: Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że jadłem tego dnia również 600mg Piracetamu.

21:10 Pada deszcz, noc jakoś dziwnie sprzyja tripowaniu. Przypominam sobie, że zawsze chciałem spróbować kody. Wchodzę na hypka, czytam metody ekstrakcji, po czym stwierdzam, że dziś nie mam na to warunków i odłożę to na inny dzień. Ale chęć na tripa pozostała. Wybrałem się więc do apteki po coś co zdąrzyłem już dobrze poznać- Acodin.

21:45 Kupiłem paczkę i zacząłem zarzucać po 1. Poszedłem spotkać sie ze znajomymi.

22:30 Zarzuciłem już 20 tabsów, popiłem kilkoma łykami Harnasia. Dobrze mi się rozmawia.

  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Dobry humor, prawie wolny dom

13:20- Mówię do Kleofasa: Wat de fak, czytam Ci w myślach? Zróbmy eksperyment! Mandarynka! Kurwa, zdradziłem ci zakończenie!
Kleofas: -Haha nawet spalone śmieszne!
Ja: -Nie, pomyśl o jakimś owocu, a ja zgadnę, jaki to! Tylko innym niż mandarynka!
K: -Yhym...
J: -Malina!
K: -Banan! Jedzony HORYZONTALNIE!
J: -Hahaha nie wyszło! A zgadnij, o jakim ja myślę!
K: -Jabłko?
J: -Pierdol się! [Myślałem wtedy o kiwi najprawdopodobniej]