Cezary Pazura o leczniczej marihuanie: Sztandar walki z tym gów*** będę niósł wysoko.

Cezary Pazura zabrał głos w dyskusji na temat legalizacji leczniczej marihuany i dopalaczy, które stawia na "jednej półce". W ostrych słowach wyraził swoją opinię. Jednak fani nie zostawili na nim suchej nitki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

plotek.pl
Justyna

Komentarz [H]yperreala: 
Cały tekst Pazury (zapewniamy, nic śmiesznego oraz wybrane reakcje ludu znajdziecie na stronie źródłowej (link niżej), o ile odwiedzenie plotka.pl nie będzie poniżej Waszej godności ;)

Odsłony

1933

Cezary Pazura zabrał głos w dyskusji na temat legalizacji leczniczej marihuany i dopalaczy, które stawia na "jednej półce". W ostrych słowach wyraził swoją opinię. Jednak fani nie zostawili na nim suchej nitki.

Cezary Pazura opublikował na Facebooku wpis, w którym w emocjonalnych słowach sprzeciwia się wprowadzeniu do aptek leczniczych narkotyków. Aktor wychodzi od tego, że Polską wstrząsnął ostatnio szereg historii śmiertelnych przedawkowań dopalaczy, a jednocześnie coraz głośniej mówi się o legalizacji leczniczej marihuany. Dla niego jest to dokładnie to samo.

Wyobraźmy więc sobie, że jest jak Pan Legierski sobie wymarzył. I co się dzieje? Narkotyki są na wyciągnięcie ręki. Może kupić każdy. Ale za co? Czy uzależniony od narkotyków, (bo uzależniają i to na ŚMIERĆ), wypracuje sobie na nie kasę, czy będzie kombinował, żeby szybko i za wszelką cenę zdobyć kolejną działkę? A jeśli nawet pójdzie do roboty, czy będzie wydajny, zainteresowany swoją pracą, czy będzie ona tylko sposobem na dobrnięcie do następnego haju? - pyta Pazura.

To tylko mała część jego wywodu. Aktor roztacza też potworną wizję tego, jak będzie wyglądał nasz kraj, jeżeli faktycznie dojdzie do legalizacji:

Wyobraźcie sobie tabuny naćpanych zombi, którzy zamiast roweru czy fitnessu relaksować się będą w narkotycznym letargu z głupkowatym grymasem na pozbawionym wyrazu bladym obliczu - pisze.

Swój długi wpis kończy deklaracją:

Nie chcę być ofiarą rewolucji narkotycznej. Chcę mieć spokojną i godną emeryturę , a nie harować dodatkowo na nowe miejsca w szpitalach dla ofiar źle pojętej wolności wyboru - zapewnia. - I daję Wam słowo honoru, że sztandar walki z tym gównem będę niósł wysoko, póki zdrowie pozwoli.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)

Komentarze

raziel (niezweryfikowany)

<p>Gdy tylko kiedyś zobaczyłem ten filmik:&nbsp;https://youtu.be/VRtsqETg8n4 wyrobiłem sobie opinię o Panu Pazurze...</p>
Anonim (niezweryfikowany)

O nawet nie znałem Cezarego z tej strony, ale dzięki za linka, bo mądrze prawi.
Anonim (niezweryfikowany)

<p>lol, nie wiedziałem, że jest aż tak tępy ;d</p>
Piotr (niezweryfikowany)

<p><em>"Wyobraźcie sobie tabuny naćpanych zombi..." </em>Nie muszę. Widzę je codziennie. Maszerują z rana do najbliszego sklepu. W miastach chętnie odprowadzają wózeczki. Na wsiach lubią zdrzemnąć się pod płotem lub w rowie melioracyjnym.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Najprostszy kontrargument przeciwko opini o tabunach wręcz naćpanych ludków na ulicach. Czy teraz połowa ludzi na ulicy to na*ebani w trzy d*py czy jednak jest to zdecydowana mniejszość? Ale tutaj pewnie wszyscy to wiedzą...</p>
dzielny (niezweryfikowany)

Polejcie mu bo nie wie co prawi a napić się lubi :-D
dfg (niezweryfikowany)

Jest już sporo krajów (cywilizowanych) gdzie marihuana jest legalna- nie ma tam takich zjawisk o których pisze Pazura. Prędzej można u nas zobaczyć pijanych meneli, którzy się właśnie tak zachowują- Pazura powinien walczyć ze sprzedażą alkoholu.
Rob (niezweryfikowany)

Widać że Pan Czarek to kretyn który się wypowiada mimo że nie zna się na temacie, już widzę jednego zombie pana Pazure który się za dużo nawciągał radia maryja i teraz ma dziury w mózgu
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Total spontan. Lekko podpity, solidnie zjarany. Noc.

Witam. Nie przypuszczałem, że z tego wydarzenia będzie się dało zrobić TR, ale to co się stało przerosło moje oczekiwania. Pomijając oczywisty fakt, że cała historia zapewne nigdy się nie wydarzyła, zacząć powinienem od wyjaśnienia kontekstu kolei rzeczy. Wszystko działo się w innym wymiarze, więc nie wiadomo, czy milion lat temu, czy wczoraj.

Piękna zima była tej wiosny. Na wielkanoc spadł śnieg i połamał wiele drzew. Trwała szara, pochmurna majówka.

  • Ketamina
  • MDMA

Przy poprzednich spotkaniach narodziła się między nami swoista więź, która nieuchronnie prowadziła nas, krok po kroku, do następnego spotkania. Po przejściu ekstatycznego rozdziewiczenia moja partnerka (F) zgodziła się, już na zejściu, przyjebać ze mną trochę kiety. Byliśmy w posiadaniu racematu wyglądającego trochę jak mefedron. 

Kittyflip:

  • LSD-25

To było siedem lat temu, dokładnie 1 sierpnia 1996. Takich dat nigdy się nie zapomina, takie dni pamięta się do końca dni na tym świecie, przynajmniej ja:)
Był słoneczny dzień, olimpiada w Atlancie i Hoffman do podjęcia z BABĄ NA ROWERZE - taki obrazek jak wiecie:) Było dwóch kumpli i trochę żetonów już na koncie. Jednak BABA NA ROWERZE z 1 sierpnia 1996 była najbardziej wyjątkową z bab! Przywieziona prosto z Amsterku aż kleiła się w łapach. Była świeżutka a jej oleistość napawała nadzieją niezłej jazdy...

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Różne, czytaj w raporcie

22.02.2019 (albo jakiś inny dzień lutego)

-Idziesz zapalić? - pyta sąsiad
-Nie mam, ale jak dasz to chętnie.
-Pewnie. Ada nie ma nic przeciwko temu, że jarasz?
-Sama jara. Nie dużo, bo tylko w pracy, jak się wkurwi, ale zawsze coś.
-Ta, w pracy? XD
-Noo, a czemu nie?

Sąsiad miał na myśli zioło, a ja myślałem, że chodzi o papierosy

Idziemy chodnikiem, jest ciemno. Nagle wyciąga blanta z kieszeni i odpala tego łotra.

W moim mózgu mały Error. Po chwili już kumam bazę i mówię: