REKLAMA




Cezary Pazura o leczniczej marihuanie: Sztandar walki z tym gów*** będę niósł wysoko.

Cezary Pazura zabrał głos w dyskusji na temat legalizacji leczniczej marihuany i dopalaczy, które stawia na "jednej półce". W ostrych słowach wyraził swoją opinię. Jednak fani nie zostawili na nim suchej nitki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

plotek.pl
Justyna
Komentarz [H]yperreala: 
Cały tekst Pazury (zapewniamy, nic śmiesznego oraz wybrane reakcje ludu znajdziecie na stronie źródłowej (link niżej), o ile odwiedzenie plotka.pl nie będzie poniżej Waszej godności ;)

Odsłony

1753

Cezary Pazura zabrał głos w dyskusji na temat legalizacji leczniczej marihuany i dopalaczy, które stawia na "jednej półce". W ostrych słowach wyraził swoją opinię. Jednak fani nie zostawili na nim suchej nitki.

Cezary Pazura opublikował na Facebooku wpis, w którym w emocjonalnych słowach sprzeciwia się wprowadzeniu do aptek leczniczych narkotyków. Aktor wychodzi od tego, że Polską wstrząsnął ostatnio szereg historii śmiertelnych przedawkowań dopalaczy, a jednocześnie coraz głośniej mówi się o legalizacji leczniczej marihuany. Dla niego jest to dokładnie to samo.

Wyobraźmy więc sobie, że jest jak Pan Legierski sobie wymarzył. I co się dzieje? Narkotyki są na wyciągnięcie ręki. Może kupić każdy. Ale za co? Czy uzależniony od narkotyków, (bo uzależniają i to na ŚMIERĆ), wypracuje sobie na nie kasę, czy będzie kombinował, żeby szybko i za wszelką cenę zdobyć kolejną działkę? A jeśli nawet pójdzie do roboty, czy będzie wydajny, zainteresowany swoją pracą, czy będzie ona tylko sposobem na dobrnięcie do następnego haju? - pyta Pazura.

To tylko mała część jego wywodu. Aktor roztacza też potworną wizję tego, jak będzie wyglądał nasz kraj, jeżeli faktycznie dojdzie do legalizacji:

Wyobraźcie sobie tabuny naćpanych zombi, którzy zamiast roweru czy fitnessu relaksować się będą w narkotycznym letargu z głupkowatym grymasem na pozbawionym wyrazu bladym obliczu - pisze.

Swój długi wpis kończy deklaracją:

Nie chcę być ofiarą rewolucji narkotycznej. Chcę mieć spokojną i godną emeryturę , a nie harować dodatkowo na nowe miejsca w szpitalach dla ofiar źle pojętej wolności wyboru - zapewnia. - I daję Wam słowo honoru, że sztandar walki z tym gównem będę niósł wysoko, póki zdrowie pozwoli.

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)

Komentarze

raziel (niezweryfikowany)
<p>Gdy tylko kiedyś zobaczyłem ten filmik:&nbsp;https://youtu.be/VRtsqETg8n4 wyrobiłem sobie opinię o Panu Pazurze...</p>
Anonim (niezweryfikowany)
O nawet nie znałem Cezarego z tej strony, ale dzięki za linka, bo mądrze prawi.
Anonim (niezweryfikowany)
<p>lol, nie wiedziałem, że jest aż tak tępy ;d</p>
Piotr (niezweryfikowany)
<p><em>"Wyobraźcie sobie tabuny naćpanych zombi..." </em>Nie muszę. Widzę je codziennie. Maszerują z rana do najbliszego sklepu. W miastach chętnie odprowadzają wózeczki. Na wsiach lubią zdrzemnąć się pod płotem lub w rowie melioracyjnym.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Najprostszy kontrargument przeciwko opini o tabunach wręcz naćpanych ludków na ulicach. Czy teraz połowa ludzi na ulicy to na*ebani w trzy d*py czy jednak jest to zdecydowana mniejszość? Ale tutaj pewnie wszyscy to wiedzą...</p>
dzielny (niezweryfikowany)
Polejcie mu bo nie wie co prawi a napić się lubi :-D
dfg (niezweryfikowany)
Jest już sporo krajów (cywilizowanych) gdzie marihuana jest legalna- nie ma tam takich zjawisk o których pisze Pazura. Prędzej można u nas zobaczyć pijanych meneli, którzy się właśnie tak zachowują- Pazura powinien walczyć ze sprzedażą alkoholu.
Rob (niezweryfikowany)
Widać że Pan Czarek to kretyn który się wypowiada mimo że nie zna się na temacie, już widzę jednego zombie pana Pazure który się za dużo nawciągał radia maryja i teraz ma dziury w mózgu
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

2012-08-03, Osiemnasty Przystanek Woodstock

Zacznę od tego, że mieszkam w dość małym mieście, jakieś 12 tysięcy mieszkańców. Oprócz trawy, alkoholu, amfetaminy, acodinu i mefedronu nie ma dostępu do żadnych innych narkotyków. Historia którą opiszę zdarzyła się na ostatnim Przystanku Woodstock w 2012 roku. Jako łepek niesamowicie zainteresowany nowymi doświadczeniami z substancjami zmieniającymi świadomość, jechałem na Woodstock w nastawieniu, że uda mi się tam spróbować jakiś mocniejszych dragów.

  • Grzyby halucynogenne


Doświadczenie: w zeszłym roku raz po 40 surowych grzybków w obecności kolegi i drugi raz samotnie 70 suszonych. Pierwsza faza superpozytywna, natomiast druga mnie przerosła, miałem przez kilka miesięcy deprechę.


Najpierw chciałem się podzielić fantastyczną metodą na zarzucenie grzybów: bierzemy je do buzi i...żujemy przez 2-3 minuty, aż w ustach zostanie nam malutki sprasowany kawałeczek, który wypluwamy. Same korzyści:



  • Faza wchodzi po około 20 minutach

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Brak pomysłów na nudę, mój dom, popołudnie, podekscytowanie moim pierwszym spotkaniem z substancją psychoaktywną

Po raz pierwszy zajrzałam na tą stronę przypadkowo, gdy moja siostra spytała się mnie co to kodeina. Zaczęłam czytać tutejsze raporty i strasznie się nakręciłam. Jeszcze nigdy niczego nie brałam i bardzo chciałam to zmienić, pomimo mojego młodego wieku (nie, nie mam jeszcze 18 lat xD).

Wiele czytałam o kodeinie i postanowiłam iść do apteki po Antidol. Od godziny 13 byłam sama w domu i uznałam to za idealne warunki na swój pierwszy raz. 

13.30

  • Dekstrometorfan
  • Metoksetamina
  • Tripraport

Sam w pustym domu, własny pokój. Pełen komfort psychiczny

 

Słowem wstepu

Dość już dawno nie udało mi się naćpać dysocjantami. Lubię tą grupę narkotyków, ale ostatnimi czasy potrzebuję do pełnego zdysocjowania się dobrych warunków. Warunki w końcu się znalazły, znalazła się i paczka acodinu. Zazwyczaj wsuwam sobie 2, ale tym razem postanowiłem uskutecznić wzmacnianie dysocjantu dysocjantem. Testowałem już ten miks, jednak w zbyt dużych dawkach - totalna amnezja. Miałem nadzieję, żetym razem stosunek faza/pamięć będzie nieco lepszy.

randomness