CBŚP: W Polsce pojawił się nowy narkotyk. Rozbito handlującą nim grupę

Nie trzymamy Was w niepewności - ową "nowością" ma być 25C-NBOMe. Oprócz tego standard - 4 kg kokainy, 1,6 kg heroiny, 11 kg amfetaminy i 700 g mefedronu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Warszawa
Piotr Halicki

Odsłony

1072

Występuje w formie listków i ma działanie podobne do LSD. W Polsce pojawił się nowy narkotyk - 25C-NBOMe. Warszawscy funkcjonariusze CBŚP rozbili grupę przestępczą, która zajmowała się jego rozprowadzaniem i przemycaniem za granicę. Mundurowi zabezpieczyli też kilkanaście kilogramów innych środków odurzających. Zatrzymano dziewięć osób.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji od dłuższego czasu rozpracowywali grupę przestępczą, zajmującą się przemytem i wprowadzaniem na warszawski rynek znacznych ilości narkotyków. Najpierw zlikwidowali dwa kanały przemytnicze amfetaminy. Narkotyk przerzucano z Polski do Szwecji i Niemiec, używano przy tym różnych sposobów.

- Jak ustalili policjanci, np. do odbiorców w Szwecji narkotyki trafiały za pomocą przesyłek kurierskich. Dla zakamuflowania kontrabandy amfetamina była ukrywana w używanym sprzęcie AGD. Jeden z takich przemytów funkcjonariusze udaremnili w pobliżu granicy z Niemcami w Świnoujściu. Po wpadce przestępcy zrezygnowali z tej formy działalności, koncentrując się na uzyskiwaniu dochodów z handlu narkotykami w Warszawie – poinformował Onet komisarz Rafał Szymański z zespołu prasowego CBŚP.

Kolejnym etapem rozbijania gangu było skonfiskowanie nielegalnego towaru, którymi dysponowali przestępcy. Policjanci zlikwidowali należący do grupy magazyn z kokainą, heroiną i mefedronem. Policjanci zabezpieczyli narkotyki o szacunkowej wartości 1,2 mln zł. W sumie były to cztery kg kokainy, 1,6 kg heroiny, 11 kg amfetaminy i 700 g mefedronu.

- W magazynie zabezpieczono także 400 listków nowego na polskim rynku narkotyku o nazwie 25-NBOMe. Ma on działanie podobne do LSD – tłumaczy Rafał Szymański.

Policjanci, przy współpracy z Prokuraturą Okręgową w Lublinie, zatrzymali też w sumie dziewięciu członków rozpracowywanej grupy przestępczej. Usłyszeli zarzuty przemytu i wprowadzenia do obrotu znacznych ilości narkotyków. Grozi im do 15 lat więzienia. Ośmiu z zatrzymanych zostało już tymczasowo aresztowanych.

Sprawa jest rozwojowa. Śledczy sprawdzają, skąd gang miał tak duże ilości środków odurzających oraz skąd wziął się wspomniany nowy na polskim rynku narkotyk. Możliwe są kolejne zatrzymania.

Oceń treść:

Average: 2.8 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Pogoda: Pierwszy naprawdę słoneczny i ciepły dzień roku Miejsce: środek lasu Nastawienie: raczej dobre, niewielki stres spowodowany oczekiwaniami i podnieceniem Ludzie: z przyjacielem

Prolog

Z G. Spotykam się wieczorem nad rzeką. Odpalamy jointa aby lepiej nam się planowało jutrzejszy wyjazd.

- Las? – pyta G.

Od dłuższego czasu obiecaliśmy sobie hometa w lesie. W sumie to ja zawsze na to naciskałem bo obawiam się psychodelików w mieście. Miasto jest królestwem paranoi, hałas, smród, zamknięci, smutni ludzie – samo w sobie jest złym set and settings. Co innego las – natura, miliony bodźców, miliony kolorów.

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Pewnego dość nudnego, grudniowego popołudnia, po niedawnym zasłyszeniu pierwszych informacji o nadużywaniu gałki muszkatołowej, postanowiłem własnoręcznie poznać tę drugą stronę popularnej przyprawy.

O 16:07 zjadłem 6 świeżo zmielonych orzechów z jogurtem naturalnym i dżemem. Prawdopodobnie istnieją lepsze metody konsumpcji w tym przypadku, moja nie sprawdziła się. Nawet pół słoika dżemu malinowego nie zamaskowało intensywnie pachnącej gałki. Pomogło zapijanie colą. Ogólnie rzecz biorąc sama konsumpcja była najgorszą rzeczą w całym tym doświadczeniu.

  • 1P-LSD
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podekscytowany dorwaniem kwasa słabo się przygotowałem, miałem tylko sok i pierdoły nieprzydatne w przeżywaniu tego doświadczenia. Otoczenie wspaniałe, cudowny las.

A więc zacznijmy od tego, że polowałem na kwasa od ponad roku i w końcu go dostałem w swoje łapska. Niestety nie oryginalny kwas, tylko LSD-P1, ale i tak byłem zadowolony. Kilka dni później udałem się do dużego, bukowego lasu. Było lato, 30 stopni w cieniu. Do plecaka zapakowałem 2 litry soku, chyba jabłkowo wiśniowego, jakieś żarcie i zeszyt do rysowania. Z domu wyruszyłem o godzinie dziesiątej, a las był zaraz obok, toteż po chwili marszu byłem już w ustronnym miejscu. Zarzuciłem kartonik na język i czekałem. Po ok.

  • LSD-25

Wszystko zaczęło się gdy weszliśmy z kumpelą na serwer dotyczący narkotyków. Było tam pełno fajnych artykułów. Kilka opisów tripów, a przede wszystkim dość spory artykuł o kwasie. Zaczęliśmy wyobrażać sobie jak to by było zarzucić sobie papierka. Słyszeliśmy o nim z opowiadań innych i z kilku sprawozdań znalezionych w necie. Faza kwasowa rysowała się w naszej wyobraźni zupełnie inaczej niż przeżycia po zwykłej, dobrej gandzi. Postanowiliśmy: trzeba będzie spróbować przy najbliższej nadarzającej się okazji. No i okazja nadeszła.

randomness