REKLAMA




To byłaby marihuana z "turbodoładowaniem". Policjanci zlikwidowali potężną plantację

Plantację konopi odkryto na Pomorzu na ogromnej hałdzie fosfogipsów, uważanych przez wielu - w tym organizacje ekologiczne - za toksyczne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rmf24.pl
Kuba Kaługa

Odsłony

587

Plantację marihuany odkryto na Pomorzu na… ogromnej hałdzie fosfogipsów, uważanej przez wielu - w tym organizacje ekologiczne - za toksyczną. Uprawa była potężna: gdańscy funkcjonariusze wycięli w sumie 730 krzaków. Bardziej zaskakująca od rozmiarów plantacji jest jednak właśnie jej lokalizacja: policjanci już mówią, że byłaby to marihuana z "turbodoładowaniem".

Jak donosi reporter RMF FM Kuba Kaługa, krzaki, których wycinanie zajęło kilka godzin, rosły na samym szczycie i południowych zboczach składowiska fosfogipsów w Wiślince - to wioska położona w powiecie gdańskim. Uprawa znajdowała się około 60 metrów nad poziomem morza.

Niektóre krzaki miały ponad 1,5 metra wysokości, a to - jak usłyszał od policjantów nasz dziennikarz - świadczy o tym, że miały wyjątkowo żyzną glebę.

Z plantacji na rynek mogłoby trafić około 16 kilogramów wątpliwej jakości marihuany. Krzaki będzie teraz badał biegły.

Mimo likwidacji plantacji nikt nie został zatrzymany - szukaniem sprawców mają zająć się policjanci z Pruszcza Gdańskiego, którym sprawa zostanie przekazana.

Oceń treść:

Average: 2 (3 votes)

Komentarze

Człowiek (niezweryfikowany)
Za łapanie przestępców się weźcie a nie za pokrzywy Wy darmozjady i pasożyty podatkowe
Zajawki z NeuroGroove
  • 25I-NBOMe
  • Miks

Zdrowie psychiczne i fizyczne w pełni w normie. Pokój z zasłoniętymi zasłonami, jedynym źródłem światła był zestaw lampek choinkowych misternie uwieszonych na ścianie. Muzyka zaczynała się od bardzo spokojnej (celtyckiej, dźwięki natury itp.), poprzez bardziej mistyczną (typu desert dwellers), powoli przechodząc w psytrance/trance, zachaczając o pink floyd, a dalej... nawet nie pamiętam. Było mocno. A, jeszcze jeden szczegół. W całym mieszkaniu znajdowało się 280 kolorowych nadmuchanych balonów.

(T)

O godzinie 16:00 spaliliśmy blanta. Zawierał on około 0,7g zielonego w sobie. Tuż po ostatnim buszku zarzuciłem 2mg nbome-25i. To samo zrobiło jeszcze 2 kumpli. 

 

(T +0:30)

Zielone wkręciło się nam galancie, rozkminiamy mnóstwo dziwnych i niekończących się tematów. Co chwilę słychać wybuch śmiechu, chichoty, ogólnie jest pozytywna faza. W ustach gorzko – cóż, do najsmaczniejszych nbome nie należy.

(T + 1:00)

  • 25C-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Bezpieczne mieszkanie studenckie, pewność że nikt mi nie będzie przeszkadzał, w mieszkaniu tylko dwójka zaufanych przyjaciół, którzy zajmowali się swoimi sprawami, zero szans na jakiekolwiek problemy, chęć przeżycia kolejnego psychodelicznego tripu.

Zakupiłem kilka tygodni temu kilka kartoników nasączonych 25-C NBOMe od koleżanki, najpierw spożyłem po jednym ze znajomymi, a jeden sobie zostawiłem na samotny trip, który odbyłem dwa tygodnie później i właśnie on jest tematem tego tripraportu.

  • Benzydamina

Dziś o 21:03 zaaplikowałem sobie ekstrakt z Tantum Rosa,


ekstrakt mojego autorstwa ma się rozumieć :)


Długo nic aż około 23:30 coś się zaczęło dziać,


lekkie odrętwienie, małe problemy przy chodzeniu,


troszkę jakby mną rzucało na bandy.


Niestety żadnych wzorków nie widziałem.


Po imprezie wróciłem i piszę te słowa,


troszkę niezręcznie pukam w klawisze,


dźwięki są "inne" muzyka brzmi tak jakby ktoś poprzestawiał suwaczki

  • Benzydamina

S&S : Dom kumpla, nazwę go "C", i drugi kumpel niech będzie "Z".

Doświadczenie : Kofeina, Tytoń, Alkohol, THC, DXM.

Dawkowanie : 3 saszetki 'Tantum Rosa'

Jest ok. godz. 18.00, wsypuje z kumplem do szklanki zawartość saszetki, i nalewam wody. Mieszamy. Gotowe !