REKLAMA




Brat Patryka Jakiego z PiS: Jestem za legalizacją marihuany

Zmienił ksywkę ale nie zajęcie i poglądy. Brat polityka PiS Patryka Jakiego nadal jest raperem i popiera legalizację marihuany. Filip Jaki aka Filu Yaki opowiedział o tym w programie "Nocna wymiana myśli" wSensieTV.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

550

Zmienił ksywkę ale nie zajęcie i poglądy. Brat polityka PiS Patryka Jakiego nadal jest raperem i popiera legalizację marihuany. Filip Jaki aka Filu Yaki opowiedział o tym w programie "Nocna wymiana myśli" wSensieTV.

- Popieram, byłem - tak Filip Jaki odpowiedział na pytanie o "Marsz Wyzwolenia Konopii". - To jest jedyna używka, która od zawsze jest zakorzeniona mocno w kulturze hip-hopowej - wyjaśnił.

- Problemem jest to, że marihuana jest nielegalna i jest to temat do poruszania w piosenkach przez raperów - mówił.

- Wiele rzeczy idzie w naszym kraju w dobrą stronę - zaznaczał brat wiceministra sprawiedliwości. - Zawsze zaczyna się od leczniczej a potem to idzie w kierunku tej rekreacyjnej - oceniał ostatnie zmiany w prawie.

- A dostałeś burę od brata, Patryka Jakiego, za to, że ludzie dzwonią do niego i się skarżą, że jego brat popiera marihuanę? - dociekał prowadzący program Robert Wyrostkiewicz.

- Rozmawiałem o tym z bratem. On tak publicznie jak i prywatnie nie popiera oczywiście ani palenia, ani rekreacyjnej marihuany. Ale też wie, że ja jestem dorosłym człowiekiem i śpiewam o tym, co sam sobie lubię robić - zaznaczył.

Cały wywiad z bratem Patryka Jakiego - FIlu Yakim możecie zobaczyć poniżej:

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Grzybowy dzień Grzybowa pogoda Grzybowe miejsce Grzybowy czas

"Usiądź wygodnie i się odpręż"

Powtarzam sobie to po raz ostatni dzisiejszego dnia. Śmiałe reperkusje dochodzą do mnie jeszcze ale zostawiam to wszystko. Ide, lecę.. Przestrzeń...

 

Wszystko zaczęło sie w czwartek. Piekny czwartek. Plan rysował się przejrzyście, piona palenia i małe grzybobranko po drodze...

 

T:16:00

  • DOC

Pozytywnie, wakacyjnie, morskie

 

Wstaje nowy dzień. Już drugi na polskim wybrzeżu. Godzina około 5 rano, świta, choć wciąż szarawo. Z kolegą M ogarniamy się, pakujemy plecaki, pijemy zieloną herbatkę, zarzucamy DOC’a i opuszczamy nasze lokum. Cichy poranek w hucznej turystycznej mieścinie.

W drodze przypominam sobie, że zapomniałem wziąć zegarek, który i tak nie działał.

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.

  • Pridinol


Substancja: Pridinol, metanosulfonian pridinolu

Lek: Polmesilat

Dawka: różne, od 8 do 32mg

Kiedy?: październik 2005

Doświadczenie: MJ, amfetamina, efedryna, DXM, benzydamina, aviomarin, allobarbital, kodeina, tramadol, clonazepam, butaprem, zolpidem, MDMA, Salvia Divinorum, Kanna i parę innych.



Notatka z pamiętnika:


randomness