Bolesławiec: Nowe fakty w sprawie śmierci 3,5-letniego chłopca. Dziecko zażyło narkotyki ojca

Rafał B., ojciec 3,5-letniego Kacpra, który utonął w rzece Kwisa w Nowogrodźcu w kwietniu, usłyszał zarzuty. Badania toksykologiczne wykazały, że dziecko tuż przed zaginięciem zażyło narkotyki, które ojciec miał ze sobą na działce, a które zostawił bez nadzoru.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Wiadomości

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

351

Rafał B., ojciec 3,5-letniego Kacpra, który utonął w rzece Kwisa w Nowogrodźcu w kwietniu, usłyszał zarzuty. Badania toksykologiczne wykazały, że dziecko tuż przed zaginięciem zażyło narkotyki, które ojciec miał ze sobą na działce, a które zostawił bez nadzoru.

27 kwietnia Kacper przebywał z ojcem na terenie ogródka działkowego w miejscowości Nowogrodziec na Dolnym Śląsku. W pewnym momencie mężczyzna zorientował się, że nie wie, gdzie jest chłopiec. Zaczął go szukać na własną rękę, potem powiadomił służby.

Chłopca szukano 12 dni. Ostatecznie znaleziono go w rzece około 1,5 km od miejsca zaginięcia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było utonięcie. Badania toksykologiczne wykazały, że chłopiec zażył narkotyki, które mężczyzna miał na działce. Test wskazał obecność metamfetaminy.

"We krwi dziecka i jego żołądku znajdowały się środki psychotropowe w postaci metamfetaminy. Według biegłych środki te zostały zażyte przez dziecko doustnie na stosunkowo krótki czas przed zgonem i mogły występować u niego zaburzenia psychofizyczne odpowiadające stanowi po użyciu tej substancji, a w przypadku wchłonięcia całej substancji z żołądka do krwi (co nie nastąpiło z uwagi na zgon dziecka) doprowadziłoby to do stanu jego odurzenia" - poinformowała prokuratura.

We krwi ojca chłopca także wykryto metamfetaminę. Mężczyzna był także pod wpływem alkoholu. Prokuratura zarzuca mu, że "nie dopełnił wnikających obowiązków poprzez pozostawienie substancji psychotropowej w postaci metamfetaminy w miejscu dostępnym dla małoletniego".

Za brak nadzoru nad dzieckiem mężczyźnie grozi pięć lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)

Komentarze

mariusz9984a (niezweryfikowany)

Gratuluje. Takie zachowanie dla osób, które chcą tylko czegoś spróbować spadnie jak grom z jasnego nieba. Zamiast iść i sobie coś kupić będą o nas mówili, że jesteśmy złymi ćpunami. Gratulacje ku....a dla ojca, jak można być tak nnnniemyślącą osobą!
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: piguły


Poziom doświadczenia: MJ w duuużych ilościach, piguły w bardzo małych (ost. razem ponad rok



od opisywanego zdarzenia), alk


Dawka: 2 szt. w odstępach chyba godzinnych, zakrapiana alkiem


"set&setting": sylwester z moją dziewczyną i gronem znajomych... czyli zapowiadało się



nieźle...





Zaczęło się tak że kiedyś rozmawiając z dziewczyną nt. imprez, dragów itp umówiliśmy się że


  • Marihuana

Substancja: Marihuana (ok. 0.7g)

Wiek, waga: 18lat, 60kg

Exp: Etanol, nikotyna, kofeina, THC

Set & Settings: ciasne pomieszczenie u kumpla (T), łąka, własny dom

  • 2C-T-2


doswiadczenie: spore; dxm kilka razy, amfa (niewiem ile ale napewno kilkadziesiat:), mj od 6 lat prawie codzen, xtc kilkanascie razy, salvia 2x, benzydamina, tramal, kodeina, i inne leki:) oraz 2ct2, 5meodmt



set & setting: zblizal sie wieczor, pozytywne nastawienie chec dobrej zabawy, a zalatwilem pixy mialem sprobowac nowych ( 5-4-2) niepolecam lipne...w 2 osoby, wkoncu zrobilo sie kilka osob.




  • Pierwszy raz
  • Powoje
  • Wilec trójbarwny

Pierwszy kontakt z psychodelikiem (oprócz zioła 2 razy), mimo wiedzy, że mogę dostać bad tripa w ogóle się nie bałem. Byłem podekscytowany nowym doświadczeniem. Ziomków, z którymi wtedy widziałem się 2 raz w życiu, oprócz przyjaciela, którego dobrze znałem. Pierwszy raz u kolegi i w jego mieście, Siemianowicach Śląskich. Kompletnie o siebie nie zadbałem, a bad tripa nie dostałem pewnie przez to, że miałem w to wyjebane.

To był mój pierwszy kontakt z psychodelikiem. Zrobiłem ekstrakt wodny z 16g nasion, nie miałem czym tego zmielić, a musiałem spieszyć się na pociąg, więc wrzuciłem całe nasiona do słoika i zalałem 0,5l wody na 4 godziny, do jego urodzin. To było 2 lata temu, więc nie pamiętam kiedy zaczęło działać.