Będą nowe odmiany medycznej marihuany. Kanadyjczycy wprowadzą susz o mniejszym stężeniu THC

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Spider's Web
Michał Tabaka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

188

Medyczna marihuana w Polsce jest dostępna za sprawą dostaw kanadyjskiej spółki Spectrum Cannabis. Ci zapowiadają wprowadzenie w drugiej połowie roku dwóch nowych odmian. Za kilka tygodni ma być gotowy wniosek o rejestrację suszu z innym niż do tej pory stężeniem THC.

Ponad rok minął od uchwalenia stosownych przepisów do faktycznego dopuszczenia do sprzedaży medycznej marihuany w Polsce. Sprowadzany z Niemiec susz dostępny był pod koniec ubiegłego roku jedynie w trzech aptekach: w Poznaniu, Koninie i Wrocławiu. W sumie w pierwszym rzucie dostępnych było 7 kg tego środka farmaceutycznego. Ale wystarczyło ok. 300 pacjentów i zaledwie kilka dni i z tych zapasów już nic nie zostało.

Za duże stężenie THC?

Według niektórych medyczna marihuana sprowadzona do polskich aptek tak szybko zniknęła z półek bo bardziej przypominała rekreacyjną wersję niż tę mającą pomóc naszemu zdrowiu. Wszystko za sprawą stężenia THC – głównej substancji psychoaktywnej zawartej w konopiach. Tej w sprowadzonym przez Kanadyjczyków suszu jest na poziomie 19 proc. Tymczasem stężenie kannabinoidu CBD – którego pozytywny wpływ na ludzki organizm udowodniono wieloma badaniami – jest mniejsze niż 1 proc.

Przedstawiciele spółki Spectrum Cannabis, należącej do kanadyjskiej grupy kapitałowej Canopy Growth Corp, uważają te zarzuty za bezpodstawne. Ich zdaniem susz z takim właśnie parametrami ma jak najszersze spektrum działania i nadaje się do leczenia bólu wszelkiego pochodzenia. Kanadyjczycy przekonują, że taki susz doskonale sprawdził się na rynku niemieckim.

Medyczna marihuana w nowej odmianie

Mimo że susz z 19 proc. THC to według Kanadyjczyków dobre rozwiązanie, to w ciągu kilku tygodni mają złożyć wniosek o rejestrację produktu o innym stężeniu: 10 proc. THC i 9 proc. CBD. W sumie Spectrum Cannabis chce, żeby pod koniec roku w polskich aptekach były dwa nowe rodzaje medycznej marihuany.

Jedna jest dla pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, a druga dla odczuwających skutki uboczne chemio- i radioterapii – tłumaczy Tomasz Witkowski, menedżer na Polskę w Spectrum Cannabis. Już nie z Niemiec, a z Danii

Do tej pory medyczna marihuana była przez Kanadyjczyków sprowadzana do Polski z Niemiec. To za chwilę ma się zmienić. Spectrum Cannabis chce w tym celu zacząć wykorzystywać swoje plantacje w Danii i stamtąd przywozić susz do naszych aptek.

W Polsce tylko z kolorem czerwonym

Kanadyjczycy z medycznej marihuany mogą korzystać od 2001 r. W ubiegłym roku zalegalizowano też stosowanie rekreacyjne. Trudno więc się dziwić, że w sprzedaży suszu mają spore doświadczenie. To przekłada się chociażby na łatwe i zrozumiałe oznakowanie swoich produktów. Spectrum Cannabis używa w tym celu kolorów, które odpowiadają takiemu, a nie innemu stężeniu THC i CBD.

I tak: fioletowy, czerwony oraz pomarańczowy oznaczają wyższe stężenie THC. Z kolei zielony i niebieski to mieszanka, a żółty – wyższe stężenie CBD. W Polsce na razie możemy natrafić na opakowania opatrzone tylko i wyłącznie kolorem czerwonym.

Wszystko zależy od lekarza

Już teraz wiadomo, że przepisy dotyczące medycznej marihuany w Polsce muszą ulec zmianie. I nawet nie o zbyt wysokie wedle wielu stężenie THC tu chodzi. Rzecz bardziej w braku monitoringu suszu, czy zwykłej ulotki informującej nie tylko o dawkowaniu, czy chorobach, przy których może być stosowany, ale także o możliwych skutkach ubocznych.

Zostawiono to w gestii lekarzy. Dlatego to na nich spoczywa duża odpowiedzialność, do kogo trafi taki produkt i w jakim stężeniu – Michał Kidawa z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii uważa takie rozwiązanie za nie najlepsze.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Miejsce : Woodstock, las, koncert Nastawienie/miejsce: Miejsce przepiękne, ludzie niesamowici, atmosfera nieziemska ( Słowa które w 100% opisują atmosferę panującą na polu woodstockowym)

Na wstępie dodam, iż cały ten bałągan który zaraz opiszę zdarzył się przypadkowo, nie był planowany. (Ekipa 10 osób, 8 osób pierwsza styczność z tym środkiem  + 2 osoby bawiące się tylko przy alkoholu i MJ. 

  • Dekstrometorfan
  • LSD-25
  • Miks

Setting: dosyć nietypowy – pusty pokój "jedynka" w hotelu w Lyonie, dookoła tylko łóżko, TV, łazienka. Set: pozytywny, chęć nagrodzenia się po dwóch tygodniach intensywnej pracy, chociaż w momencie łuskania tabletek z blistra odruchy wymiotne i wahanie.

14.11.2008

Timing: było to w okolicach marca 2008.

  • Dekstrometorfan

Wiek: 17 i pół roku (sierpień 2008r.)

Doświadczenie: fajki (rzucone - moja duma), alco kilkadziesiąt, może koło setki razy, THC kilkadziesiąt razy, efedryna 3 razy, gałka muszkatołowa 3 razy, DXM 5 razy, fuka raz (i nie podziałała), raz gaz

Dawka: 1500mg DXM na 60kg masy ciała, czyli 25 mg/kg. Podane w ciągu 15 (?!) minut - wnioskując z archiwum gg.

S'n'S: Wszystko, co trzeba, pisze w raporcie. A reszta? A co za różnica...



Otworzyłem oczy i starałem się utrzymać otwarte, jak najdłużej. Poczułem senność... Armia Dextera w coraz większych ilościach się uaktywniała. Zbuntowałem się i to był mój błąd. Zacząłem go drażnić, nabijać się z niego. Nabrałem pewności, że nic złego się nie stanie. Zamknąłem oczy i czekałem. Łóżko zaczęło dryfować po pokoju, więc otwarłem oczy, ale nie przestało od razu, jak to zwykle bywało.