Aresztowano podejrzanych o przemyt 400 kg kokainy

Przedsiębiorcom z Warszawy grozi do 15 lat więzienia.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

2816
Gdański sąd aresztował w sobotę dwóch przedsiębiorców z Warszawy podejrzanych o przemyt do Polski ponad 400 kg czystej kokainy. Grozi im do 15 lat więzienia.

O aresztowaniu w sobotę po południu 56-letniego Jerzego B. i 52- letniego Andrzeja B. poinformował PAP przewodniczący IV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Gdańsku, Rafał Strugała.

W piątek Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła im zarzuty związane z przemytem do Polski ponad 400 kg kokainy, za co grozi do 15 lat więzienia.

Próbę przemytu kokainy udaremniono w nocy ze środy na czwartek w porcie w Gdyni. Narkotyki przypłynęły do Polski z Wenezueli na holenderskim statku. Kontrabanda miała trafić do warszawskiej spółki z branży budowlanej.

Kokaina znajdowała się w specjalnym zbiorniku umieszczonym w ważącym kilkanaście ton "urządzeniu do odsiarczania ropy naftowej". Operacja przecinania przez strażaków wykonanego z wysokogatunkowej stali pancerza zbiornika trwała ponad 12 godzin. Kokaina była w okołokilogramowych paczkach.

Według policji, czarnorynkowa wartość przejętej kokainy wynosi 79 milionów złotych. Przechwycony narkotyk jest bardzo dobrej jakości i po jego rozprowadzeniu, "na rynek" trafiłaby ponad tona środków odurzających.

Policja uważa, że przechwycenie transportu to jeden z największych sukcesów polskich służb w zwalczaniu narkobiznesu.

Kontrabandę udaremnili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego i gdyńskiej Izby Celnej przy współpracy gdańskiej prokuratury.
(aka)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

szczwany (niezweryfikowany)
YUMMMMMMYYYYY !!!
Mario (niezweryfikowany)
teraz to koks dopiero pójdzie w góre
czesator (niezweryfikowany)
ee...nie bedzie az tak zle, jakos sie nadrobi straty :D
Sami...CzEsAtOrKa (niezweryfikowany)
To co chciałam napisać to to że nie lubię guzłów ja je poprostu kocham!!!Fetka też może być!!!Wtedy jest mega Hardcore!!!:D Fajnie czeszą główkę,lubię to,ale pamiętajcie wszystko jest dla ludzi,ale z głową,nie można przesadzać...Tym którzy tego nie brali,nie brali żadnego ścierwa nie polecam,ale tym którzy mieli już z tym styczność zalecam nie przesadzanie :D Dragi są zajebiste do czasu!!!Pamiętajcie....
Czytacz (niezweryfikowany)
Brawa dla przedsiebiorczych panow z Warszawy.To byl interes na swiatowym poziomie:ilosci i metoda(zaspawane w stali - nie do wywachania).Szkoda,ze sie nie udalo. <br>Czemu sie nie udalo?Nasz kraj niestety kapusiami stoi,wiecej ich,niz muchomorow w lesie.Moze byla tez informacja od Holendrow? <br>a polska policja wziela cala chwale dla siebie? <br>Niedawno chwalili sie &quot;wielka &quot; afera:20-u <br>studentow przez dwa lata z gora,przywiozlo <br>kilka kilo trawy albo haszu,co dawno wypalili; <br>ale jeden z nich,ktoremu to szkodzilo - opowiedzial o tym wszystkim.To byl przemyt stulecia!
shahid (niezweryfikowany)
Brawa dla przedsiebiorczych panow z Warszawy.To byl interes na swiatowym poziomie:ilosci i metoda(zaspawane w stali - nie do wywachania).Szkoda,ze sie nie udalo. <br>Czemu sie nie udalo?Nasz kraj niestety kapusiami stoi,wiecej ich,niz muchomorow w lesie.Moze byla tez informacja od Holendrow? <br>a polska policja wziela cala chwale dla siebie? <br>Niedawno chwalili sie &quot;wielka &quot; afera:20-u <br>studentow przez dwa lata z gora,przywiozlo <br>kilka kilo trawy albo haszu,co dawno wypalili; <br>ale jeden z nich,ktoremu to szkodzilo - opowiedzial o tym wszystkim.To byl przemyt stulecia!
zenon platek (niezweryfikowany)
Brawa dla przedsiebiorczych panow z Warszawy.To byl interes na swiatowym poziomie:ilosci i metoda(zaspawane w stali - nie do wywachania).Szkoda,ze sie nie udalo. <br>Czemu sie nie udalo?Nasz kraj niestety kapusiami stoi,wiecej ich,niz muchomorow w lesie.Moze byla tez informacja od Holendrow? <br>a polska policja wziela cala chwale dla siebie? <br>Niedawno chwalili sie &quot;wielka &quot; afera:20-u <br>studentow przez dwa lata z gora,przywiozlo <br>kilka kilo trawy albo haszu,co dawno wypalili; <br>ale jeden z nich,ktoremu to szkodzilo - opowiedzial o tym wszystkim.To byl przemyt stulecia!
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Retrospekcja

wakacyjny wyjazd, pozytywne nastawienie, w otoczeniu przyjaciół, lasy i polany

Fuck the Club! - czyli gdzie zaprowadził mnie maHOMET..

 

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Nie planowane. Ciekawość i chęć doświadczenia halucynacji. Brak specjalnego nastawienia, oczekiwałem tylko i wyłącznie halucynacji.

Poniedziałkowy, jesienny wieczór, godzina 18:00, Sam w mieszkaniu (blok komunalny, parter)

Z nikąd wzięła mnie ochota na zmianę swojej świadomości. Po krótkim namyśle padło na Benzydaminę, bo byłem ciekaw jak to jest z tymi halucynacjami.
Napisałem sobie karteczkę na "jakby co" gdyby aptekarz był podejrzliwy. Wchodzę do apteki pytając się tak jakbym wogóle nie wiedział co kupuję i kupuję 2 saszetki leku "Tamtum Rosa".
Poszło lekko, bez żadnych problemów a w dodatku wyszło mnie to tylko 6 złotych, więc byłem póki co zadowolony.

  • LSD-25
  • Retrospekcja

Humor pozytywny, chęć pracy nad sobą, cokolwiek to znaczy

Niniejszy raport ma formę listu pisanego do przyjaciela. Poza tym zawiera dość osobiste przemyślenia, jednak postanowiłem go opublikować, pomimo tego, że miałem zamiar już nie umieszczać tu raportów ze swoich tripów. Raport opisuje moje trzecie, i jak na razie ostatnie przeżycie z LSD. "Gryby", "Chacken" muszę powiedzieć, że to Wy skłoniliście mnie do umieszczenia tego raportu tutaj. Chacken - robisz dobrą robotę na tej stronie. Myślę, że jestem bardziej świadomą osobą dzięki tej stronie :) Pozdrowienia dla Was chłopaki i dla całego zespołu neurogrove.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo wiele osób, zarówno z mojego otoczenia, jak i tych w Internecie, także tutaj na neurogroove, wskazuje na fakt, że marihuana po pewnym czasie nie działa już tak samo. Każdy kto trochę już w życiu popalił z całą pewnością wspomina z rozrzewnieniem "banie jak za starych czasów". Nie mówiąc już o tym, że wiele osób popada w stany depresyjne kiedy palą bardzo dużo. Sam mam wśród znajomych kilka takich przypadków, wraz z próbami samobójczymi. Wielu z nich nabawiło się silnego urazu i nie tykają już oni marihuany. Jak to jest, że na jednych działa lepiej, a na innych gorzej?