REKLAMA




Antynarkotykowa akcja w szkole, to dobry pomysł?

Psy przeszukujące plecaki, zamontowane kamery, pogadanki policjantow o narkomanii, rodzice na spotkaniach z pracownikami Monaru.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Gdańsk
Mirella Wąsiewicz

Odsłony

1565
Antynarkotykowa akcja w szkole, to dobry pomysł

Rozmowa z Elżbietą Pawłowską, wicedyrektorem Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego i Chemicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek Straż Miejska przeprowadziła akcję antynarkotykową.

MIRELLA WĄSIEWICZ: Czy termin akcji antynarkotykowej, którą przeprowadzono w poniedziałek w Pani szkole, udało się utrzymać w tajemnicy?
ELŻBIETA PAWŁOWSKA: Wiedziałam o niej już tydzień wcześniej, ale zgodnie z umową dotrzymałam tajemnicy. Kiedy w pierwszym dniu po feriach w szkole zjawili się strażnicy miejscy z psem, nawet pan dyrektor był zaskoczony.

W jaki sposób szukano narkotyków?
- Pies sprawdzał torby i plecaki uczniów z dwóch klas pierwszych i jednej czwartej Technikum Przemysłu Spożywczego i Chemicznego. W klasie zostawał tylko nauczyciel i miejscy strażnicy, ja towarzyszyłam uczniom na korytarzu. Zostały również sprawdzone szkolne szatnie.

Jak reagowali uczniowie?
- Pojawiały się komentarze: "Ojej, żeby tylko pies nie zjadł moich kanapek", ale akcja zrobiła wrażenie na uczniach, bo jest dowodem na to, że coś w tej sprawie próbujemy zrobić. Zdaję sobie sprawę, że jedna kontrola nie rozwiąże problemu narkotyków, ale nawet jeśli po takiej kontroli co dziesiąty uczeń zastanowi się, zanim sięgnie po używki, to było warto. Nie jest to zresztą pierwsza taka inicjatywa w naszej szkole. Przedstawiciele Straży Miejskiej rozmawiają z uczniami o odpowiedzialności karnej nieletnich, prowadzą też szkolenia grona pedagogicznego. Dzięki wsparciu finansowemu rodziców udało się zamontować kamerę monitorującą teren przed szkołą. Od kiedy działa, w okolicy pojawia się mniej podejrzanych samochodów. Dilerzy zewnętrzni mają utrudniony dostęp do szkoły.

Może nam Pani powiedzieć o planach na najbliższy czas?
- W kwietniu na przykład chcemy zorganizować spotkania pracowników Monaru z rodzicami. Jeśli tylko pojawia się jakaś okazja do działania, wykorzystujemy ją. Przecież nie o to chodzi, by cytować statystyki i narzekać na problemy z narkomanią.

Oceń treść:

0
Brak głosów
randomness