Amsterdam ukróci turystykę do coffee shopów. „Przyjeżdżają, żeby się naćpać”

Amsterdam chce zakazać turystom odwiedzania słynnych coffe shopów, w których legalnie można kupić i palić marihuanę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

AFP/DPA/DW/jar

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

172

Przez dziesięciolecia Amsterdam był rajem dla palaczy marihuany z całego świata. Także wielu Niemców wciąż lubi wybrać się przez granicę do położonego nad kanałami portowego miasta. Bo w tamtejszych coffee shopach, każdy powyżej 18 roku życia może nie tylko legalnie kupić haszysz lub marihuanę, ale także je zapalić.

Ale to powinno się teraz - po ponad 50 latach – definitywnie skończyć. Przynajmniej dla turystów. Władze Amsterdamu chcą zakazać zagranicznym turystom wstępu do coffe shopów. Miasto wyjaśnia, że w ten sposób pragnie powstrzymać masową turystykę i narkotykową przestępczość. „Tak zwani turyści za marihuaną powodują duże problemy w mieście”- powiedziała burmistrzyni Femke Halsema. Jak podkreśliła: „Amsterdam jest miastem międzynarodowym i oczywiście chcemy przyciągać turystów, ale pragniemy, aby przyjeżdżali oni ze względu na różnorodność, piękno miasta i jego zaplecze kulturalne”. W liście do rady miasta Halsema napisała, że ma nadzieję uczynić Amsterdam mniej atrakcyjnym dla „miękkiej turystyki narkotykowej”.

Walka z nadużyciami

Zielona burmistrz nie jest zwolennikiem całkowitego zakazu narkotyków, ale chce położyć kres ekscesom. Popiera ją w tym prokuratura, policja i wielu mieszkańców miasta. Zgodnie z obecnym planem, dostęp do coffee shopów mieliby tylko mieszkańcy Niderlandów posiadający kartę klubową. Liczba punktów sprzedaży marihuany zostałaby drastycznie ograniczona. Nie wiadomo jeszcze, kiedy zakaz wejdzie w życie. Plan ten najpierw musi zatwierdzić parlament miejski.

Konopie indyjskie są właściwie zakazane w Niderlandach, ale w ramach tzw. polityki tolerancji w 1976 roku zalegalizowano posiadanie mniej niż pięciu gramów. Marihuana może być sprzedawana w coffee shopach. W ciągu ostatnich 20 lat ich liczba w Amsterdamie gwałtownie spadła z 283 do obecnie 166. Ale nadal jest to około 30 procent wszystkich coffee shopów w kraju. Nawet teraz, podczas lockdownu, są one nadal otwarte, ale klienci muszą zabrać towar ze sobą.

„Upić się i naćpać”

W 2019 roku do liczącego około 700 000 mieszkańców miasta przybyło prawie dziesięć milionów turystów. Wielu z nich pewnie tylko po to, by się upić i palić trawkę. Pięćdziesiąt siedem procent osób odwiedzających dzielnicę czerwonych latarni w centrum miasta stwierdziło w ankiecie, że przyjechali głównie po narkotyki. „Nie chcemy mieć turystów, którzy przyjeżdżają tu tylko po to, by się upić i naćpać” - powiedziała burmistrz Femke Halsema.

Stowarzyszenie sprzedawców z coffee shopów zdecydowanie sprzeciwia się tej inicjatywie i ostrzega przed negatywnymi skutkami. „Ludzie chcą zapalić jointa. Jeśli nie mogą tego zrobić w kawiarni, kupią go na ulicy” - powiedział rzecznik Joachim Helms.

Tymczasem holenderska policja obserwuje w Amsterdamie wzrost przestępczości związanej z narkotykami i praniem pieniędzy. Ponieważ wciąż istnieje pewien paradoks: podczas gdy sprzedaż haszyszu jest legalna, jego uprawa i sprzedaż hurtowa są zabronione. Dlatego coffee shopy muszą zdobywać swój towar nielegalnie - tylnymi drzwiami. Rząd w Hadze chce to teraz zmienić i zamierza rozpocząć projekt pilotażowy z uprawą państwową konopii indyjskich prowadzoną przez wybranych producentów.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina

Subsatncje : Dekstrometorfan , Kodeina , Alkohol

Ilość : 750mg : 150mg

S&s : Mój pokój, muzyka psychodeliczna, wizje za zamkniętymi oczami, spacery po okolicy - nastawienie pozytywne, jak zawsze.

Substancje pomocnicze : czerwony grejpfrut, tabaka, 2tabletkiMGB6, piwo

Data : 22,01.09

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Zazwyczaj w samotności

Czytając raport Lili pod tytułem "THC: Uwięzienie we własnym umyśle" postanowiłam podzielić się swoją historią. Miał to być krótki komentarz do jej raportu, jednak poniosło mnie i uznałam, że zasługuje to na osobny raport.

Zanim jednak przejdę do meritum zacznę przydługawym, refleksyjno-depresyjnym wstępem, żeby nakreślić mniej więcej obraz swojej osoby i swojego doświadczenia z marihuaną.

  • MDMA (Ecstasy)








12:30 spożycie xtc ibn ladenów na spółę z samiczką




  • Szałwia Wieszcza

Hej, ho ! Okazuje sie ze SD to masakrycznie potezny psychedelik.
Szkoda ze mialem tak malo. T-R w sumie malo spektakularny ale mi sie
nudzi to napisze, ha !. Szkoda ze mi biedactwo uschlo, musze sie
zaopatrzyc w nowa sadzonke :)