Aktywista zatrzymany za 0.00g konopi [WIDEO]

Polski aktywista został zatrzymany za 0.00g konopi. Dlaczego trafił na komendę w kajdankach? Tego dowiesz się z artykułu

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WEEDWEEK.PL | Mikołaj Rusin

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

159

Polski aktywista został zatrzymany za 0.00g konopi. Dlaczego trafił na komendę w kajdankach? Tego dowiesz się z artykułu.

Warszawska policja zatrzymała Mateusza Zbojne – aktywistę, założyciela fundacji Otwieramy Oczy za 0.00g konopi. Jak do tego doszło?

Aktywista zatrzymany za resztki konopi

Na youtubowym kanale Otwieramy Oczy wczoraj pojawił się najnowszy film. W tym materiale Mateusz Zbojna – aktywista, współorganizator zeszłorocznego Marszu Wyzwolenia Konopi opowiedział o tym jak został zatrzymany za 0.00g konopi.

Cała akcja miała miejsce w Warszawie. Mateusz przechodził przez tory w niedozwolonym miejscu (NIE ŁADNIE!) i zupełnym przypadkiem trafił na patrol policji. W związku z tym, że za powyższe wykroczenie należy się mandat funkcjonariusze go zatrzymali. Jednak od razu postanowili go również przeszukać.

Powiedzieli, że będziemy przeprowadzali kontrolę osobistą. Przeszukamy pana. Mówię: Za co, czemu? Przejście przez tory równa się przeszukanie? Robię coś złego? Zachowuje się podejrzanie? Jakieś podstawy w ogóle macie?

– Mateusz Zbojna w swoim najnowszym filmie

Jednak policjanci pozostali nieugięci i przystąpili do swoich czynności. W kieszeni założyciela Otwieramy Oczy znaleźli starą lufkę i kilkadziesiąt zielonych okruszków wymieszanych ze śmieciami z kieszeni. Później okazało się to, że są to resztki liści konopi włóknistej. Jednak z taką ilością warszawscy policjanci postanowili zawinąć aktywistę na komendę.

Materiał zabezpieczony przez warszawską policję. Waga określiła tą ilość jako 0.00g

Wizyta na komendzie

Co ciekawe założyciel Otwieramy Oczy trafił na posterunek w kajdankach. Pomimo tego, że od razu tłumaczył policjantom, że jest pacjentem, przyjmuje medyczną marihuanę, i dodatkowo pokazał im wszystkie potrzebne dokumenty.

Oczywiście tak jak się można było spodziewać w zabezpieczonym materiale testy policyjne nie wykazały żadnych narkotyków. Jednak na komendzie padły bardzo ciekawe słowa, które pokazują jaką wiedzą na temat marihuany dysponują polscy policjanci.

Oficer dyżurny powiedział, że tam nic nie wyszło. Ja mówię: Co tam miało wyjść, jak to były jakieś liście pokruszone, stare. Tam nic by nie wyszło. On mówi wtedy: Nie, bo to była pewnie medyczna marihuana i ona na testach nie wychodzi

– Mateusz Zbojna w swoim najnowszym filmie

Dla przypomnienia – medyczna marihuana zawiera takie same kannabinoidy jak zioło kupowane na ulicy. Jakiekolwiek testy wykrywające obecność THC zawsze pokażą w niej to, że jest „narkotykiem”. Rzeczą, która odróżnia konopie medyczne od tych rekreacyjnych jest wszystko co związane z uprawą. Konopie medyczne muszą być uprawiane według norm wyznaczonych przez odpowiednie dla danego kraju organy. Poza tym każdy susz będzie do siebie w jakimś stopniu podobny: z wyglądu, charakterystycznego zapachu, a zwłaszcza w testach narkotykowych, które stosują policjanci.

Ta sytuacja kolejny raz pokazała niekompetencje i kompletną dezinformacje, którą już od lat obserwujemy wśród funkcjonariuszy polskiej policji. Policjanci po prostu nie wiedzą co to medyczna marihuana. Tutaj nasuwa się pytanie – dlaczego nie przejdą odpowiednich szkoleń? Wystarczyłoby poświęcić na to godzinę i już wiedzieliby jak podchodzić do takich spraw.

Oceń treść:

Average: 7 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

pokój

Zaczęło się od spotkania z M. w jednym z pubów w miejscowości X pewnego chłodnego, grudniowego wieczoru. Szłam na to spotkanie targana sprzecznymi uczuciami- w końcu nie widzieliśmy się już jakiś czas, a nasza relacja była dziwna i pełna niedomówień. No i miałam nadzieję, że skończę to spotkanie mimo wszystko o w miarę przyzwoitej porze, a nie jak zazwyczaj wieczorem- następnego dnia, z olbrzymim kacem.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Lekki strach i niepewność przed nieznaną substancją i związanymi z tym efektami, uczucie ciekawości, ekscytacja generalny nastrój dobry, lekko zmęczony, nastawiony na przeżycia mistyczne. Setting: Wraz z przyjacielem, puste mieszkanie, lekko zacieniony pokój z niewielkim punktowym źródłem światła, w tle leci cicho spokojna muzyka.

          Jako że jest to mój pierwszy raport, nie mam jeszcze wyuczonego schematu opisu doświadczenia, zatem poniższy tripraport może wydawać się niepełny lub napisany bardzo chaotycznie. Pomijając fakt, że od momentu doświadczenia minęło ponad dwa tygodnie (w momencie pisania tego tekstu, a pięć tygodniu w dniu publikacji) i nie wszystko już pamiętam, wiele z rzeczy, które widziałem lub doświadczyłem, jest mi niezmiernie ciężko wyjaśnić lub sensownie przedstawić.  No, ale do rzeczy:

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

zmęczenie trzeźwym życiem, chęć ciekawego spędzenia czasu ze znajomymi w klubie, w mieście i na domówce

WSTĘP

To jest trip raport który napisałem rok temu. Przeredagowałem go trochę i dodałem przemyślenia które przyszły mi na myśl gdy moje doświadczenie z używkami się zwiększyło...

Obecnie, w związku z delegalizacją naprawdę zajebistych i mało szkodliwych empatogenów (benzofurany), jesteśmy zmuszeni albo sięgać po trujące i krótko działające ketony i ich pochodne pochodnych, albo wrócić do korzeni... tzn do apteki ;) i fanom empatogenów ten trip raport dedykuję.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Gorący, parny letni wieczór/noc. Wszystko, czego potrzeba do szczęścia, czyli --> ja, kwas i las!

20:15 – Intoksykacja. Jeszcze w domu, kartonik trafia tam gdzie czuje się najlepiej, a więc pod mój język. Trwają ostatnie przygotowania – zgrywanie muzyki na mp3, pakowanie prowiantu i śpiwora do plecaka.
Pół godziny później zakładam plecak i dziarsko wychodzę – humor dopisuje, co jest zapewne już pierwszym efektem zażytej substancji.