Zaopatrywali brytyjskie gangi w narkotyki. Wpadli z kokainą za 20 mln funtów

Brytyjski sąd wydał wyroki w sprawie grupy przestępczej, która dostarczała narkotyki do gangów w Anglii, Szkocji i Walii. Wśród skazanych znalazł się były zawodnik największej organizacji MMA na świecie – UFC.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

online-mafia.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

439

Brytyjski sąd wydał wyroki w sprawie grupy przestępczej, która dostarczała narkotyki do gangów w Anglii, Szkocji i Walii. Wśród skazanych znalazł się były zawodnik największej organizacji MMA na świecie – UFC.

Bracia 52-letni Alan i 40-letni John Tobin kierowali grupą od 2016 do 2020 roku. Zaopatrywali oni gangi w całym kraju, sprzedając im głównie kokainę, ale także ogromne ilości heroiny, marihuanę i ketaminę. Pierwsze uderzenie w organizację przestępczą nastąpiło w 2018 roku wraz z przechwyceniem transportu wartego 20 mln funtów.

Na autostradzie M6 oddział funkcjonariuszy zatrzymał furgonetkę, w której miała znajdować się kokaina. Jak się okazało, narkotyki zostały ukryte w specjalnej skrytce w podłodze. Skonfiskowano wówczas 186 kilogramów kokainy czystej w 90%. Na jednej z paczek ujawniono DNA starszego z braci Tobin.

Jak ustalono w trakcie śledztwa, szefowie wysyłali kurierów z narkotykami wartymi miliony funtów z Merseyside m.in. do Londynu, Manchesteru, Yorkshire, Kumbrii oraz do Szkocji i północnej Walii.

Alan Tobin został skazany na 20 lat więzienia, natomiast jego brat John Tobin usłyszał wyrok 19 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności.

Dla gangu braci pracował m.in. były zawodnik UFC Rob Broughton. Jego zadaniem było przewożenie gotówki oraz odbieranie długów. Według śledczych chodzi o ogromne ilości pieniędzy, szacowne nawet na 30 milionów funtów.

Były sportowiec został skazany na 8 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sędzia, który wydał wyrok, powiedział – „Nie mam wątpliwości, że mocno czujesz, iż zawiodłeś swoją rodzinę. Mam nadzieję, że kiedy wyjdziesz na wolność, na pierwszym miejscu będziesz stawiał dobro swoich bliskich”

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

usty dom, własny pokój, wielkie lóżko i słuchawki z mrocznym industrialem na uszach. Wspaniały nastrój po zdanym egzaminie.

T = godzina przyjęcia DXM

T+0
Łykam 5 tabletek co ok minutę, zapijając dużą ilością wody.
Gdy łykam ostatnia porcję, wybieram się na pocztę wysłaą paczkę.

T+0:30
Na poczcie mała kolejka, ale wreszcie udało mi się nadać paczkę i wracam do domu.
Mam głupie wrażenie, że ludzie się na mnie patrzą, a chodnik wydaje się być lekko wykręcony.
Jakby ktoś wykręcił go względem ziemii o 10-15 stopni.
Czuję lekkie swędzienie na głowie, które co raz przeskakuje na inne części ciała.

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne, brak żadnego napięcia ani też podniecenia, nie robię tego po raz pierwszy i raczej wiem, czego się spodziewać. Generalnie wszystko zaplanowane z nudów i chęci przeżycia czegoś niezwykłego. Noc, pusto w domu, żadnych obowiązków ani problemów.

Postanowiłem opisać niedawne przeżycie żeby podzielić się z użytkownikami neurogroove i hyperreala kolejnym polskim opisem plateau sigma. Wielu ma o tym stanie fałszywe wyobrażenie i wielu kojarzy je z nieprzyjemnymi odczuciami, co według mnie nie jest do końca prawdą. Sigma plateau nie zawsze oznacza Nagniota na Jasnej Górze. Tak czy owak, dekstrometorfan jest bardzo silną substancją...

  • Pseudoefedryna

Nazwa substancji: chlorowodorek pseudoefedryny

Postać: tabletki Sudafed (bez recepty, cena 10 zł); każda tabletka zawiera 60 mg leku. Sudafed jest przeznaczony do objawowego leczenia kataru.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie 100% pozytyw, trochę na żywioł, ja i mój mężczyzna. Zima, okres świąteczny, miasto, docelowo nasze mieszkanie.

- Na pewno George Michael z Davidem Bowie napierdalają takimi kółka po Niebie.

Jest. Tym razem łapiemy go zza grubych kurtek i szalików, ściany zimnego powietrza, siedzi jak gdyby nigdy nic na płachcie papieru, wiszącego smętnie z wiaty przystanku. Jak się dobrze przyjrzeć, to można zobaczyć bijącą z niego aurę absurdu.