substancja : 1 łyżka od herbaty startego orzecha palmy betelowej +1 łyżka od herbaty sody oczyszczanej + szklanka wody
doswiadczenie : coraz to większe ;)
Afera narkotykowa w jednym z katowickich komisariatów. W tle tej bulwersującej sprawy są używki i służbowy samochód wykorzystywany do celów prywatnych. Czterech policjantów z I komisariatu przy ulicy Żwirki i Wigury usłyszało już zarzuty. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Katowicach i Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
Afera narkotykowa w jednym z katowickich komisariatów. W tle tej bulwersującej sprawy są używki i służbowy samochód wykorzystywany do celów prywatnych. Czterech policjantów z I komisariatu przy ulicy Żwirki i Wigury usłyszało już zarzuty. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Katowicach i Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
Donos i narkotyki w policyjnych szafkach Postępowanie rozpoczęło się od anonimowego donosu jednego z policjantów. Funkcjonariusz sfrustrowany decyzją przełożonych o jego przeniesieniu miał zadzwonić do Biura Spraw Wewnętrznych informując, że w służbowej szafce jego kolegi znajdują się narkotyki.
Donos okazał się zasadny. W szafce znaleziono 30 tabletek ecstasy. Jak ustaliła Gazeta Wyborcza na tym nie koniec. Dwie osoby przekroczyły także uprawnienia. Cała czwórka usłyszała już zarzuty. Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
"Zarzuty obejmują co do jednego posiadanie substancji psychotropowej, a także w stosunku do reszty udzielanie w zasadzie w celach towarzyskich narkotyków między tymi podejrzanymi. Dwóch z nich usłyszało nadto zarzut przekroczenia uprawnień." - Aleksander Duda - Prokuratura Okręgowa w Katowicach
Zatrzymani zostali przesłuchani i zwolnieni do domów za poręczeniem majątkowym. Nałożono na nich dozory policyjne. Podejrzanym, w zależności o zarzutów, grozi kara pozbawienia wolności w różnym wymiarze. Nawet do 10 lat.
substancja : 1 łyżka od herbaty startego orzecha palmy betelowej +1 łyżka od herbaty sody oczyszczanej + szklanka wody
doswiadczenie : coraz to większe ;)
dobre nastawienie przychiczne, chęć przeżycia przygody na kwasie i sprzyjająca ku temu okazja z powodu wolnej chaty przyjaciela
Jakoś kilka tygodni temu zakupiłem cztery blotery LSD: po jednej dla mnie, dwóch przyjaciół i jednej przyjaciółki. Jeden z kumpli akurat wtedy miał na całą noc wolną chawirkę, więc szybko nadarzyła się okazja, żeby ten kwas przetestować. Początkowo kupujemy czteropak i idziemy do domu, gdzie połykamy blotery, które koło 20 wszystkim już się dobrze rozpuściły. Oglądamy Brickleberry i trochę się denerwujemy, bo upływa sporo czasu, a efektów nadal nie widać. Mija 40 minut i odczuwam potworny bodyload.
dom, ogródek, na początku strach przed jakością ekstrakcji, potem coraz lepiej
Ekstrakcję zrobiłem z pomocą Boba oraz Psycho, którzy mi na gg sporo doradzili. Zimna woda>mokry ręcznik>szklanka i zaczynamy, skruszone tabletki wsypałem do ~80ml niemal lodowatej wody włożyłem jeszcze na 15 minut do lodówki, po czym zacząłem zabawę w młodego kodera Płyn wyszedł nawet nawet, wypity na pusty żołądek o 9:03.
Znajduje się w raporcie
Dawno mnie tu nie było i jakoś nie miałem ochoty zabrać się za raporty ale mam trochę czasu więc opowiem wam moje doświadczenia z wojownikami psylocybami. Opiszę tu 6 tripów - 3 samotne i 3 z towarzyszami oraz to jak na mnie wpłynęły.
Pierwsza wycieczka: 2G