REKLAMA




178 kilogramów kokainy w transporcie bananów z Kolumbii

W samochodzie znajdowało się 178 kg czystej kokainy o wartości 105 mln złotych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nto.pl
AIP
Komentarz [H]yperreala: 
Owocowy kartel znów grasuje!

Odsłony

763

Warszawscy policjanci udaremnili przewóz kokainy z Kolumbii. Narkotyki przewożone były w ciężarówce z bananami. W samochodzie znajdowało się 178 kg czystej kokainy o wartości 105 mln złotych.

- Do zatrzymania doszło w sobotę, w podwarszawskich Broniszach, na terenie jednej z hurtowni, do której podjechał tir z transportem. Mężczyzna, którego zatrzymaliśmy, cały czas jest do dyspozycji policji. Będzie przesłuchiwany - mówił Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji podczas konferencji prasowej. - Zabezpieczone narkotyki są w rękach policji, dozorowane w magazynie. Zdajemy sobie sprawę z wartości transportu.

Kokaina jest narkotykiem, który nie jest przetwarzany w naszym kraju. Najpierw dotarła do Belgii drogą morską, a potem do Polski w samochodzie ciężarowym. Miała trafić do jednego z krajów europejskich.

Narkotyki zabezpieczono w taki sposób, aby były jak najtrudniejsze do wykrycia. Zapakowane je w specjalne pakiety.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Luzik

Witaj,

Po bardzo długim odstawieniu THC i łykaniu DXM w moje ręce wpadły 3 gramy. Przez przypadek w sumie. Nie planowałem sesji z THC więc musisz mi uwierzyć, że to naprawdę był przypadek.

Właśnie rozminiłem złotą myśl... Marihuana jest jak kobieta - im więcej masz pozytywnych uczuć tym więcej ona ci ich da. Tak napisałem dla potomności na fazie :)

  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Tripraport

27XII07, 22:59, mój pokój, rodzinka w domu.

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Ekscytacja, ciekawość, pozytywne nastawienie do wszystkiego.

Sobota rano. Dzień piękny, wyczekiwany. Jeszcze nie wiemy jak piękny jest dziś świat, bo światło przysłania nam słomkowa roleta. Jest może koło 11 rano, umówieni jesteśmy na mieście dopiero o 14. Ja i G. ogarniamy się powoli, jemy śniadanie, pijemy kawę. Pakujemy najpotrzebniejsze rzeczy. Maluję się, palimy lufkę, pokładam się ze śmiechu na podłodze, kończę makijaż. Wychodzimy. Jadąc na rowerach podziwiamy wiejski krajobraz. Mam wrażenie, że czytanie masowej ilości tripraportów o psychodelikach na kilka dni przed wywarło wpływ na moje postrzeganie świata.

  • Gałka muszkatołowa

Siedzieliśmy sobie z kumpelą i kumplem i umieraliśmy z nudów. Najpierw wypiliśmy tanie wino ale ze dalej było nudno postanowiliśmy cos wziąść. A ze pod ręką była gałka razem z kumpelą zjadłyśmy całe opakowanie (kupiłysmy startą a ze nie wiedziałysmy jak sie bierze ten narkotyk więc zjadłysmy popijając wodą)


Jest okropna w smaku... omało nie zwymiotowałam... nie da się tego połknąc a woda wiele nie daje.