16-latek wypadł z 10 piętra bloku w Rzeszowie. Mógł być pod wpływem dopalaczy

"Kilkoro spośród nich zażywało w tym dniu dopalacze w postaci białego proszku i suszu roślinnego. Z nieustalonych dotychczas przyczyn, 16-letni chłopiec wypadł z balkonu upadając na znajdujący się w pobliżu bloku nasyp."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nowiny24.pl

Odsłony

387

Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów nadzoruje śledztwo w sprawie wypadku i spowodowania u 16-letniego chłopca ciężkich obrażeń ciała w wyniku upadku z dziesiątego piętra.

Prokuratura informuje, że z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, iż uczeń jednego z liceów ogólnokształcących z Rzeszowa 25 maja spotkał się w licznym gronie znajomych w mieszkaniu jednego z nich. Mieszkanie znajduje się na dziesiątym piętrze budynku na osiedlu Drabinianka w Rzeszowie.

- Kilkoro spośród nich zażywało w tym dniu dopalacze w postaci białego proszku i suszu roślinnego. Będąc prawdopodobnie pod wpływem wymienionych substancji, z nieustalonych dotychczas przyczyn, 16-letni chłopiec wypadł z balkonu upadając na znajdujący się w pobliżu bloku nasyp. Pokrzywdzony przeżył i po niezwłocznym przewiezieniu do szpitala stwierdzono u niego ciężkie obrażenia ciała - informuje Artur Grabowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Kilkoro spośród nich zażywało w tym dniu dopalacze w postaci białego proszku i suszu roślinnego. Będąc prawdopodobnie pod wpływem wymienionych substancji, z nieustalonych dotychczas przyczyn, 16-letni chłopiec wypadł z balkonu upadając na znajdujący się w pobliżu bloku nasyp.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

Ciepły czerwcowy dzień, grupka znajomych, obce miasteczko

Na wstępie powiem, że nie był to mój pierwszy raz. Paliłam THC niejednokrotnie, często po przyjęciu z moim organizmem nie dzieje się absolutnie nic, czasem mam głupawkę lub substancja delikatnie mnie zmula. Nic specjalnego. To jednak był na tyle interesujący trip, iż postanowiłam go spisać. Czas określony jest bardzo ogólnie.

* * *

Był to słoneczny dzień czerwca. Półmetek wakacji - okresu imprez i wypadów ze znajomymi. Wraz z dobrymi kolegami wybrałam się pociągiem na darmowy koncert do miejscowości niedaleko miasta, w którym mieszkam.

  • LSD-25
  • Odrzucone TR
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór, pozytywne nastawienie. Chęć powrotu do innego wymiaru.

Będzie to nieco dziwny tripraport, ale mam nadzieję, że dość specyficzna jego forma raczej będzie miłą odmianą od tej nudnej jak dupa codzienności.

Doświadczenie jakieś tam mam, a jak ktoś nie wie co i jak, to zachęcam do poznania poprzednich raportów.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Przed wjebaniem tabletek nie jadłem nic, nic nie piłem. Wziąłem je po jakiejś godzinie po obudzeniu, zapiłem je Blackiem, a gdy zaczęły wchodzić to se zjadłem dwie półbafgietki, żeby nie zasłabnąć z głodu.

Witam wszystkich czytelników, w tym raporcie podzielę się z wami moimi pierwszymi i zajebistymi wrażeniami po upizganiu się kodeiną.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Był to mój pierwszy psyhodeliczny trip na który chciałem się wybrać sam, ponieważ oczekiwałem ,,otwarcia umysłu" o którym tak wiele już się naczytałem na tej stronie. Był to ranek, dopiero co wstałem z wyra- Wypoczęty, rześki, zadowolony z tego co stanie się za godzinę- dwie. Jadłem w swoim nieogarniętym pokoju, sam z wolnymi 12 godzinami wolnego czasu w pustym mieszkaniu.

Sobota 27.10.2012 roku.

Obudziłem się o 7 rano, wypoczęty, przygotowany nie małą wiedzą o grzybach oraz o ich działaniu z wielu TR'ów, oraz fascynacja LSD. Grzyby miały byc swoistym przygotowaniem mojego ,,ja" do podróży na LSD i jednocześnie stały się kluczem do moich psychodelicznych bram.
Myję spokojnie grzyby w lekko ciepłej wodzie i ładuję je na talerzyk.