PROSZĘ O USUNIĘCIE TEGO WPISU.
Wkrótce przed obliczem sędziego rodzinnego stanie 15-letnia będzinianka, która od prawie roku częstowała koleżanki i kolegów marihuaną.
Wkrótce przed obliczem sędziego rodzinnego stanie 15-letnia będzinianka, która od prawie roku częstowała koleżanki i kolegów narkotykami. W gronie „odbiorców” marihuany znaleźli się zarówno jej znajomi ze szkolnej ławy, jak i osiedlowego podwórka.
Policjanci z będzińskiej komendy zajmujący się na co dzień przestępczością nieletnich uzyskali informację o nastolatce, która kilkakrotnie „częstowała” narkotykami swoich znajomych.
Pracujący nad sprawą policjanci szybko dotarli do 15-letniej mieszkanki jednego z będzińskich osiedli.
Jak się okazało nastolatka od dłuższego czasu dziewczyna sprzedawała marihuanę swoim koleżankom i kolegom.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce w styczniu bieżącego roku, a do chwili „zamknięcia” sprawy policjanci ustalili prawie 30 podobnych przypadków. Wśród znajomych 15-latki, którzy otrzymywali od niej narkotyki, byli zarówno przyjaciele ze szkoły, jak i osiedla na którym mieszkała.
Pozytywna atmosfera po spaleniu małego jointa ze znajomymi. Setting: w raporcie
Urzedzam, że raport jest z tych klasycznych, długich tl;dr lol. Podzielę więc go na dwie części dla dobra tych, którzy nad używkami refleksji nie podejmują (nie neguję i nie szydzę, to prawo każdego). Pierwsza będzie więc normalnym trip raportem dotyczącym stricte przeżyć na miksie LSD + MDMA , druga zaś będzie połączeniem moich przemyśleń przed, w trakcie oraz po miksie i próbą krytycznej polemiki z psychodeliczną cywilizacją kwasu, a także przy okazji innych używek.
Moja przygoda z Tussim zaczęła się wczoraj :) Wcześniej wyżerałam tylko Tramal, pozostawiony przez babcię w spadku :), ale Tramal się skończył i zmuszona zostałam do szukania innych tableteczek. Poczytałam sobie trochę waszych tekstów i postanowiłam następnego dnia wybrać się na spacer po aptekach, aby kupić Antidol i Tussipect. Niestety Antidolu nigdzie mi nie sprzedali ("lek z kodeiną bez recepty Pani chciała?"), no więc kupiłam 3 opakowania Tussiego. Jedno dla mnie, pozostałe 2 dla dwóch kumpeli.