REKLAMA

Debata w Sejmie

Tagi

Odsłony

1742

Zapis debaty o nowych prawach narkotykowych, ktora odbyla sie 06 VII w Sejmie RP.

Poseł Sprawozdawca Stanisław Piosik:

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu Komisji Zdrowia przedstawić sprawozdanie o rządowym projekcie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (druki nr 4024 i 4243) Wysoki Sejmie! W dniu 31 maja 2005 r. Komisja Zdrowia odbyła pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Komisja zdecydowała o powołaniu podkomisji do dalszego procedowania nad tym projektem w składzie: pan poseł Stanisław Piosik, pani poseł Jolanta Szczypińska, pan poseł Józef Szczepańczyk, pani poseł Zofia Krasicka-Domka, pani poseł Alicja Lis i pani poseł Ewa Kopacz. Podkomisja procedowała nad tym projektem ustawy w dniach 17, 18 i 27 czerwca 2005 r. i wprowadziła do niego drobne poprawki o charakterze redakcyjnym. Chodzi tu przede wszystkim o art. 13 ust. 2, art. 20 ust. 2, art. 35, art. 36 ust. 5, art. 39 ust. 1 oraz art. 48 ust. 4. Podkomisja dokonała zmian w art. 27 i 28, wykorzystując uwagi Biura Legislacyjnego Sejmu, w celu doprecyzowania przepisów dotyczących uzyskiwania certyfikatów potwierdzających szkolenie w dziedzinie uzależnień. Podkomisja również w art. 38 wprowadziła poprawkę polegającą na dodaniu przepisu mówiącego o konieczności uzyskania zezwolenia głównego inspektora farmaceutycznego na przywóz środków odurzających lub substancji psychotropowych znajdujących się w importowanych produktach leczniczych. Najwięcej czasu poświęcono rozdziałowi zawierającemu projektowane przepisy karne. Na zaproszenie podkomisji w posiedzeniu uczestniczył w charakterze eksperta pan prof. Krzysztof Krajewski z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który sporządził opinię prawną dotyczącą projektowanych regulacji.

Wysoki Sejmie! Podkomisja, która procedowała nad tym projektem ustawy, wykorzystała uwagi merytoryczne Biura Studiów i Ekspertyz i opinię prawną pana prof. Krzysztofa Krajewskiego. Ponieważ w projekcie tej ustawy w rozdziale pt. ˝Przepisy karne˝ w poszczególnych artykułach pojawiały się zwroty nieostre, takie jak: ˝znaczna ilość środków odurzających˝, ˝w wypadku mniejszej wagi˝, ˝w ilości nieznacznej˝, podkomisja wystąpiła o opinię prawną o prawidłowości użycia tych terminów do Biura Studiów i Ekspertyz. W tym miejscu chciałbym poinformować Wysoki Sejm o prawidłowości użycia tych terminów. Sformułowanie ˝znaczna ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych˝ użyte w poszczególnych artykułach projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest określeniem ocennym, a więc nie do końca sprecyzowanym. Podkreślić jednak należy, iż występowało ono już w ustawie o zapobieganiu narkomanii z 1985 r., a także występuje w obecnie obowiązującej ustawie z roku 1997 i nie nastręczało w praktyce prokuratorskiej i sądowej istotnych problemów interpretacyjnych. Konieczność posłużenia się takim sformułowaniem wynika stąd, że im większa ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, tym większe zagrożenie dla dobra prawnego chronionego przepisami ustawy, jakim jest zdrowie publiczne, i tym surowsze powinno być zagrożenie karne. Dla każdego środka odurzającego lub substancji psychotropowej ˝znaczna ilość˝ jest to inna ilość wagowa. W jednostkach wagowych ˝znaczna ilość˝ marihuany i ˝znaczna ilość˝ heroiny to zupełnie inne ilości. Rodzi to poważne trudności natury techniczno-legislacyjnej. Dlatego obowiązujące prawo nie odwołuje się tutaj do konkretnych jednostek wagi w odniesieniu do każdego środka, lecz używa ogólnego sformułowania ˝znaczna ilość˝ pozwalającego sądom na indywidualną ocenę każdego konkretnego przypadku według okoliczności. W projekcie proponuje się utrzymanie tego stanu rzeczy. Taka technika legislacyjna stosowana jest zresztą w ustawodawstwach niemalże wszystkich krajów europejskich. W Polsce pojęcie ˝znacznej ilości˝ zostało w ostatnich latach doprecyzowane w licznych orzeczeniach sądów apelacyjnych i Sądu Najwyższego zawierających istotne wskazówki interpretacyjne dla sądów pierwszej instancji. Najogólniej przyjmuje się, iż ˝znaczna ilość˝ środka odurzającego lub substancji psychotropowej to ilość wystarczająca do jednorazowego odurzenia się przez co najmniej kilkadziesiąt osób.

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Jednym z głównych powodów opracowania projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii była konieczność dostosowania prawa krajowego do prawodawstwa Unii Europejskiej. Zmiany wprowadzone w przepisach ustawy w stosunku do obowiązujących regulacji z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dotyczą wprowadzenia przepisów wymaganych rozporządzeniem WE nr 273/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. w sprawie prekursorów narkotykowych, które uchyla dyrektywę Rady 92/109/EWG, dyrektywy Komisji 93/46/EWG, 2001/8/WE i 2003/101/WE oraz rozporządzenia Komisji WE nr 1485/96 i WE nr 1533/2000. Rozporządzenie to reguluje kwestię przyjęcia przez państwa członkowskie właściwych środków w celu monitorowania wytwarzania i rozprowadzania prekursorów w związku z bezpośrednim obowiązywaniem rozporządzenia (art. 249 TWE), więc powstała konieczność uchylenia dotychczasowym polskich przepisów regulujących obrót prekursorami, w tym całkowitej zmiany rozdziału pt. ˝Prekursory, środki odurzające i substancje psychotropowe˝, wprowadzenia nowej definicji prekursora, substancji sklasyfikowanej, podziału prekursorów na kategorie. Zmiany w ustawie dotyczą również wprowadzenia przepisów wymaganych rozporządzeniem WE nr 111/2005 z 22 grudnia 2004 r. ustalającym zasadę nadzorowania handlu prekursorami narkotyków pomiędzy Wspólnotą a państwami trzecimi, które w szczególności określa organy właściwe do zbierania informacji w zakresie obrotu prekursorami - zgodnie z projektem będą to główny inspektor sanitarny i główny inspektor farmaceutyczny (art. 39), wskazuje organy odpowiedzialne za nadzór nad obrotem środkami odurzającym i prekursorami - będą to wojewódzcy i powiatowi inspektorzy sanitarni określeni w art. 45, i wskazuje organ prowadzący rejestr producentów i importerów prekursorów, którym będzie inspektor do spraw substancji i preparatów chemicznych. Ustawa zawiera zmiany w przepisach dotyczących uprawy maku i konopi (rozdział 6) mające na celu pełne dostosowanie prawa krajowego w zakresie przetwórstwa słomy konopnej na włókno do prawodawstwa Unii Europejskiej, w tym: rozporządzenia 1673/2000/WE w sprawie wspólnej organizacji rynku lnu i konopi uprawianych na włókno oraz rozporządzenia 245/2001/WE ustanawiającego szczegółowe zasady stosowania rozporządzenia Rady WE nr 1673/2000. Zgodnie z dotychczasowym brzmieniem ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii skup słomy konopnej może być prowadzony wyłącznie przy zastosowaniu umowy kontraktacji. Równoległe stosowanie regulacji wspólnotowych z ustawą o organizacji niektórych rynków rolnych oraz ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w obowiązującym dotychczas brzmieniu zmuszałoby dużą część przetwórców i producentów słomy konopnej do zawierania podwójnych umów, np. umowy kontraktacji lub umowy sprzedaży, a producentów słomy konopnej pozbawiałaby możliwości jej samodzielnego przerobu na włókno pomimo posiadania stosownych maszyn. Projekt ustawy wprowadza pomoc finansową w ramach wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej dla przetwórców wpisanych do rejestru uznanych pierwszych przetwórców słomy lnianej lub konopnej na włókno.

Omówię teraz pozostałe najważniejsze projektowane regulacje. Obowiązująca ustawa w sposób bardzo ogólnikowy określała zadania organów administracji państwowej w zakresie przeciwdziałania narkomanii. W projekcie ustawy w rozdziale 2 w art. 5-19 wprowadza się regulacje bardziej szczegółowe, doprecyzowuje zadania Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii (art. 6), zadania samorządu wojewódzkiego (art. 9), zadania gminy (art. 10), określa sposób finansowania realizacji zadań wynikających z ˝Krajowego programu przeciwdziałania narkomanii˝ oraz procedurę dotyczącą programu w zakresie przeciwdziałania narkomanii na każdym szczeblu terytorialnym - dotyczy to art. 9 -11. Obowiązująca ustawa nie określała zasad funkcjonowania oraz prowadzenia szkoleń osób zajmujących się leczeniem i rehabilitacją uzależnionych od środków odurzających, co jest konieczne dla zagwarantowania nadzoru nad jakością szkoleń, procesem egzaminowania i rejestrowania osób otrzymujących certyfikat odpowiedni do poziomu szkolenia i potwierdzonych kompetencji. Projekt ustawy wprowadza takie regulacje w art. 27 i 28, w szczególności określa kwalifikacje osób prowadzących rehabilitację osób uzależnionych, tryb wyboru właściwego programu szkoleń, egzaminowania osób oraz sposób wydawania i ewidencjonowania certyfikatów, potwierdzających uzyskanie kwalifikacji. Projektowany art. 29 w stosunku do obowiązujących przepisów daje możliwość rozszerzenia kręgu prowadzących leczenie substytucyjne o niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. Zakłada też dodatkowe ułatwienie proceduralne dla zakładów, mianowicie zezwolenie na zastosowanie tej formy leczenia będzie mógł wydawać wojewoda po uzyskaniu pozytywnej opinii dyrektora Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii, a nie, jak dotychczas, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia, co znacznie wydłużało okres wydania decyzji. Uszczelnieniu przepisów w zakresie przeciwdziałania narkomanii służy wprowadzenie nowego obowiązku stosowania w uprawie konopi i maku wyłącznie materiału siewnego kategorii: elitarny albo kategorii: kwalifikowany w rozumieniu przepisów ustawy o nasiennictwie. W przypadku konopi włóknistych zastosowanie takiego materiału siewnego będzie jednym z argumentów wobec Komisji Europejskiej przemawiającym za zmniejszeniem z 30 do 20% powierzchni upraw konopi włóknistych poddawanych corocznie badaniom na poziom THC (udokumentowanie właściwego, tj. poniżej 0,20%, poziomu THC jest warunkiem otrzymania płatności bezpośrednich do uprawy konopi włóknistych). Przepis art. 48 ustawy ma na celu uporządkowanie regulacji w zakresie wydawania zezwoleń na uprawę maku lub konopi włóknistych. Art. 48 stanowi, że wyżej wymienione zezwolenie wydaje się w drodze decyzji administracyjnej i na wniosek zainteresowanego, wymienia także przesłanki jego wydania lub odmowy wydania, a ponadto cofnięcia tego zezwolenia.

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Kluczowe znaczenie dla nowej ustawy ma przepis art. 74, będący wyrazem zasady: ˝leczyć zamiast karać˝, odnoszącej się do osób uzależnionych i innych użytkowników narkotyków. Przepis ten stanowi rozbudowaną, doprecyzowaną i rozszerzoną wersję obecnie obowiązującego przepisu art. 58 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Daje on prokuratorowi możliwość zawieszenia postępowania przygotowawczego w sprawach o mniej poważne przestępstwo popełnione przez użytkowników narkotyków, jeśli ci zgodzą się poddać stosownemu leczeniu lub oddziaływaniu w ramach programów profilaktycznych. W wypadku pomyślnych rezultatów leczenia lub oddziaływania prokurator wnosi do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania, a nie akt oskarżenia, co oznacza także wyznaczenie dla sprawcy okresu próby i poddanie go stosownemu dozorowi. Instytucja przewidziana w art. 54 nie polega na rezygnacji z prawnokarnej reakcji wobec sprawców przestępstw będących użytkownikami narkotyków, ale na próbie dania pierwszeństwa w tym zakresie stosownym oddziaływaniom leczniczym i socjalnym. Represja karna wchodzi w grę tylko wówczas, gdy inne środki zawiodą. Art. 77 jest propozycją zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i realizacją wielokrotnie artykułowanych opinii. Wysoki Sejmie! Komisja Zdrowia procedowała nad sprawozdaniem podkomisji w dniu 30 czerwca br. Komisja nie wniosła do wypracowanego przez podkomisję sprawozdania żadnych zmian, natomiast podkomisja wypracowała dwa warianty dotyczące art. 63, a mianowicie art. 63 bez ust. 3 oraz art. 63 z nowym ust. 3. Chcę uprzejmie poinformować, że Komisja Zdrowia na swym posiedzeniu wybrała wariant drugi, zajęła więc stanowisko sprzeczne ze stanowiskiem rządu, tzn. art. 63 ust. 3 otrzymałby nowe brzmienie, a przyjęcie tego wariantu pozwoliłoby na wykreślenie art. 64. Komisja również proponuje wejście ustawy w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem przepisów załącznika nr 2 do ustawy w zakresie dotyczącym ketaminy, które weszłyby w życie z dniem 18 sierpnia 2006 r.

W imieniu Komisji Zdrowia wnoszę, aby Wysoki Sejm uchwalić raczył załączony projekt ustawy, zawarty w sprawozdaniu w druku nr 4243. I w tym miejscu chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim koleżankom i kolegom posłom, którzy pracowali w podkomisji nad sprawozdaniem o ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)

Poseł Jakub Derech-Krzycki:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt i przyjemność w imieniu Klubu Parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej przedstawić opinię co do sprawozdania Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, przedstawionego w druku nr 4243. Projekt przewiduje dostosowanie prawa krajowego do ustawodawstwa Unii Europejskiej, w tym transpozycję dyrektyw wspólnotowych. Zakłada zmianę obowiązujących przepisów dotyczących środków odurzających i substancji psychotropowych oraz wprowadza nową definicję prekursora i dokonuje nowego podziału prekursorów na kategorie. Zaproponowano zgodnie z wymogami przepisów prawa Unii Europejskiej zasady nadzorowania handlu prekursorami narkotyków pomiędzy Wspólnotą a krajami trzecimi. Doprecyzowano przepisy dotyczące zadań organów administracji państwowej, Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii, dostosowując je do wymogów unijnych. Określono sposoby finansowania realizacji zadań związanych z ˝Krajowym programem przeciwdziałania narkomanii˝ oraz procedury dotyczące realizacji tego programu na poszczególnych szczeblach terytorialnych. Przepisy projektowanej ustawy przewidują utworzenie Rady do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii, która będzie działała przy prezesie Rady Ministrów, który będzie powoływał i odwoływał jej członków. W jej skład wejdzie również przedstawiciel strony samorządowej, komisji wspólnej rządu i samorządu. Rada będzie organem koordynacyjno-doradczym w sprawach z zakresu przeciwdziałania narkomanii. Wprowadzono zmiany przepisów dotyczących uprawy maku i konopi i w związku z tym, że ostatnio surowce pochodzące z uprawy konopi włóknistych są szerzej wykorzystywane (mają one zastosowanie w przemysłach: spożywczym, kosmetycznym, farmaceutycznym oraz przy produkcji materiałów budowlanych), zaproponowano rozszerzenie katalogu potrzeb, na jakie może być prowadzona uprawa tych roślin. Utrzymano zasadę karania za posiadanie narkotyków. Novum stanowi szczegółowo omówiona przez posła sprawozdawcę wprowadzona zasada ˝leczyć, a nie karać˝, przewidziana w art. 72, która w przypadku przestępstwa polegającego na posiadaniu znikomej ilości narkotyków na własny użytek może dać szansę skorzystania w pierwszej kolejności przed sankcjami z programów edukacyjno-profilaktycznych lub profilaktyczno-terapeutycznych.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej chciałbym koleżanki i kolegów posłów poinformować, że klub nasz popiera przedłożone sprawozdanie przez komisję. Aby umożliwić pilne przyjęcie tego projektu, klub nasz nie będzie przedstawiał poprawek do sprawozdania. Myślę, że warto podkreślić, że dostosowujemy w ten sposób nasze polskie przepisy do przepisów unijnych. Warto podkreślić, że ten projekt konsumuje wiele wniosków i wątków, o których corocznie w Wysokiej Izbie dyskutowaliśmy, debatując nad przyjęciem programu przeciwdziałania narkomanii, i warto też podkreślić, że dobrze się dzieje, że został wprowadzony i dokładnie opisany mechanizm zasady: ˝leczyć, a nie karać˝. Klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej popiera przedłożone sprawozdanie. Dziękuję. (Oklaski)

Poseł Ewa Kopacz:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po siedmiu latach od czasu uchwalenia poprzedniej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii został przedstawiony Wysokiej Izbie projekt nowej ustawy. Co sprawiło, że rząd uznał ten projekt za wyjątkowo pilny i zasługujący na rozpatrzenie w ostatnich dniach trwania tego Sejmu? Pytam, panie ministrze: czy wniesiony przez rząd projekt zakłada rozwiązania przełomowe, a w każdym razie konieczne do walki z białą śmiercią, czy zwiększy skuteczność przeciwdziałania tej kolejnej pladze naszych czasów, czy proponuje lepszą organizację zapobiegania narkomanii, czy sprzyja inicjatywom społecznym w tym zakresie i czy wreszcie wprowadza efektywne rozwiązania finansowe? Otóż poza doprecyzowaniem, uściśleniem czy rozbudową pewnych przepisów przez dostosowanie do ustawodawstwa unijnego projekt ustawy nie zawiera w zasadzie żadnych rozwiązań o charakterze rewolucyjnym, które w jakiś istotny sposób zmieniałyby dotychczasowy model polskiego ustawodawstwa dotyczącego narkotyków i narkomanii. Słowem, czy dzisiejsza debata, jedna z ostatnich, które toczą się w Sejmie obecnej kadencji, jest niezbędna, czy łabędzi śpiew obecnej ekipy musi dotyczyć tak poważnej i trudnej problematyki, jaką jest przeciwdziałanie narkomanii? Dlaczego nie zostawiono tego dla nowego parlamentu, który mógłby pracować na tym w spokojnie i rozważnie, w atmosferze może mniej nastawionej na doraźne efekty polityczne? Dlaczego obecny rząd z takim uporem serwuje swoje rozwiązania przyszłemu rządowi, wyręczając go przy okazji i wręczając mu liczne niedoróbki, usiłując na koniec zrobić dobre wrażenie - troskę o wszystko i o wszystkich? Zatem, panie i panowie posłowie, z przedłożonych opinii i z ekspertyz wyłania się obrad nie tylko niechlujnego pod względem legislacyjnym projektu, ale także nieprzemyślanych rozwiązań merytorycznych. Opinie ekspertów dotyczą zarówno spraw legislacyjnych, jak np. bałaganu w zakresie definicji podstawowych pojęć, tzw. słowniczka, czy nielogicznych rozwiązań zawartych w projekcie, ale również krytyki niejasności zasad finansowania zadań w zakresie przeciwdziałania narkomanii lub systemowego braku udziału samorządów powiatowych w systemie przeciwdziałania narkomanii.

Skądinąd jest zadziwiające i zatrważające, że do realizacji zadań w zakresie przeciwdziałania narkomanii nie zamierza włączyć się samorządu powiatowego, chociaż włącza się instytucje, którymi samorząd zarządza, tak jak: szkoły średnie, publiczne zakłady opieki zdrowotnej, powiatowe centra pomocy rodzinie. Włączenie środków z tzw. popularnie korkowego do antynarkotykowych programów profilaktycznych stanowi w istocie pewne novum, ale czy to jest wystarczające, aby ten projekt ocenić pozytywnie? Projekt natomiast wiele miejsca poświęca jednej kwestii - organizacji biur, rad, szczególnie rad, niedługo będziemy krajem rad, bo wszędzie, gdzie to możliwe, są tworzone rady, i zasadom pisania programów. To nie dziwi, bo specjalnością tego rządu jest zaklinanie rzeczywistości przede wszystkim w papierach. Gdyby w istocie krajowe, wojewódzkie i gminne programy przeciwdziałania narkomanii miały moc sprawczą, nie byłoby nad czym dziś debatować. Prawdziwym sukcesem tego rządu byłoby to, gdyby można było ogłosić: polskie szkoły są wolne od narkotyków, polskie szkoły są wolne od dilerów. No byłoby to rewelacyjne, gdyby to było prawdziwe, a, niestety, nie jest. Chcę przypomnieć, że składane co roku w Wysokiej Izbie sprawozdania z działań administracji w zakresie przeciwdziałania narkomanii aż mienią się od liczb: konferencji, spotkań, szkoleń, setek kartek wydanych folderów i poradników. No i co, no i nic lub zgoła niewiele.

W związku z tym, panie marszałku, klub Platformy Obywatelskiej proponuje nie uchwalać ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w przedstawionej przez rząd redakcji. Wszak istnieje i obowiązuje ustawa z 1997 r., nowelizowana potem w 2000 r., zatem nie ma pustki prawnej. Do sprawy należy powrócić rychło w nowej kadencji, z projektem zgłoszonym przez nowy rząd, projektem przemyślanym i dojrzałym. Narkomania to zbyt tragiczna i poważna sprawa dotykająca tysięcy osób i ich rodzin, aby w atmosferze przedwyborczego bałaganu i pośpiechu ją rozwiązywać. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Poseł Jolanta Szczypińska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji o rządowym projekcie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, druki nr 4024 i 4243. Warto zaznaczyć, że jest to nowa ustawa, chociaż tak naprawdę jest nowelizacją, ponieważ bardzo wiele artykułów zostało przeniesionych z obowiązującej już ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 24 kwietnia 1997 r. Projektodawcy uzasadniali napisanie nowej ustawy koniecznością dostosowania prawa krajowego do prawodawstwa Unii Europejskiej, ale tak naprawdę celem było wprowadzenie przepisów zezwalających na posiadanie narkotyków na tzw. własny użytek. Ustawa bardzo szeroko i szczegółowo opisuje zadania Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii, które ma m.in. określać kierunki działań przewidzianych do realizacji przez jednostki samorządu terytorialnego. Na poziomie województwa samorząd opracowuje wojewódzki program przeciwdziałania narkomanii, który uchwala sejmik. Ustawa ta nakłada na gminę obowiązek wykonywania dodatkowych zadań o bardzo szerokim zakresie, m.in. pomoc terapeutyczną i rehabilitacyjną dla osób uzależnionych i zagrożonych uzależnieniem. Tutaj należy przypomnieć, że o każdym można dzisiaj powiedzieć, że jest zagrożony uzależnieniem, jak nie dzisiaj, to w przyszłości, wobec tego należy mniemać, że to zadanie każda gmina, duża czy mała, zasobna czy biedna, będzie musiała wykonywać wobec wszystkich obywateli.

Następne zadania to prowadzenie profilaktycznej działalności informacyjnej, edukacyjnej, szkoleniowej w zakresie rozwiązywania problemów narkomanii, w szczególności dla dzieci i młodzieży, w tym prowadzenie zajęć sportowych, rekreacyjnych, pozalekcyjnych, a także pomoc społeczna osobom uzależnionym i ich rodzinom itd. Zapisy te są bardzo ambitne, powiedziałabym, że wyjęte z dobrej bajki, problem, niestety, tkwi w tym, że istnieją poważne obawy co do ich realizacji, albowiem nie osiągnie się tych celów bez odpowiedniego finansowania, w tym przypadku powinny to być spore nakłady, aby gminy mogły wywiązać się z nałożonych na nie zadań. Przypomnę, że przy ocenianiu sprawozdania z realizacji ˝Krajowego programu przeciwdziałania narkomanii za rok 2003˝ już była mowa o skandalicznie niskich środkach, które samorządy przeznaczały na realizację programu walki z narkomanią, nie dlatego że miały złą wolę, tylko dlatego że nie miały środków finansowych. Obawiam się, że i teraz szykowana jest kolejna fikcja. Zadajemy więc pytanie: czy tak szeroko zakrojony program nie ma charakteru jedynie propagandowego, czy gminy są gotowe do przygotowania i realizacji tak szeroko zakrojonych zadań? Jako główne i tak naprawdę, niestety, jedyne źródło finansowania walki z narkomanią ustawa wskazuje środki pochodzące z opłat ze sprzedaży alkoholu. Stąd też w ustawie stosowne zapisy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Nie kwestionujemy ścisłego związku między problemem alkoholizmu a zjawiskiem narkomanii. Uważamy jednak, że środki na walkę z alkoholem są i tak bardzo skromne i niewystarczające, w takiej sytuacji dzielenie ich, można by rzec, wyszarpywanie środków na równie ważne, a może nawet bardziej dramatyczne obszary walki z uzależnieniem, jakim jest narkomania, musi budzić sprzeciw. Z uwagi na zasadniczy charakter tej sprawy inne pozytywne rozwiązania tej ustawy mogą okazać się dla mojego klubu Prawo i Sprawiedliwość niewystarczające. Dodatkowe wątpliwości co do poparcia tej ustawy wynikają z zapisów, które w sposób ewidentny liberalizują sankcje karne za posiadanie narkotyków i obrót nimi. Pomimo dość zwodniczej formy zapisu niektórych artykułów, zwłaszcza art. 72 w swojej istocie tak naprawdę oznacza ograniczenie możliwości szybkiej i skutecznej sankcji dla najgroźniejszych przestępców narkotykowych... Powiedzmy sobie szczerze, co oznaczają te przepisy, oznaczają one bowiem bezkarność dla przestępców narkotykowych. W tym miejscu chcę zadać kłam lansowanym tu i ówdzie, niestety, również w środkach masowego przekazu, informacjom o masowym zjawisku zamykania w więzieniach młodocianych, chorych i osamotnionych narkomanów. To nieprawda. To wierutne kłamstwo zostało wymyślone na użytek wyjątkowo szkodliwej ideologii praw i wolności (Oklaski), w tym również nieskrępowanego dostępu do narkotyków miękkich. Prawo i Sprawiedliwość pomysły takie uważa za wyjątkowo szkodliwe, mają one charakter sabotażu i niszczenia państwa i społeczeństwa. Skąd jeszcze, z jakiej przyczyny pojawia się tyle nieufności, wątpliwości, a nawet podejrzeń?

Panie Marszałku! Koledzy i Koleżanki Posłowie! Przyjrzyjmy się, taki jeden mały szczegół kończący tę ustawę, art. 91... Panie marszałku, już kończę. ...prolonguje okres ścigania i walki z mocnym psychotropem, jakim jest ketamina. O ile prolonguje? O jeden miesiąc? Ba, żeby tylko. O ponad rok. Mam to przed sobą, do 18 sierpnia 2006 r. Czy trzeba aż tak długiego okresu na przygotowanie się hurtowników, producentów i handlowców, aby wyeliminować ten wyjątkowo nieprzewidywalny narkotyk? Jak wynika z wielu rozmów z farmaceutami i lekarzami, może on być niestety składnikiem tzw. tabletek gwałtu. Każdy z nas przynajmniej raz słyszał lub czytał o młodocianych ofiarach dyskotekowych szaleństw i lekkomyślności. Reasumując, nie ma sporu, czy walczyć z narkomanią, tylko jak to czynić, jakie mają być środki i sposoby przeciwstawienia się temu złu. Prawo i Sprawiedliwość uważa, że walka z producentami, dilerami i mafią narkotykową powinna mieć charakter otwartego frontu, z zastosowaniem wszystkich dostępnych środków, jakimi dysponuje państwo, z całą surowością i bez jakiegokolwiek pobłażania. Wyrozumiałość można okazać jedynie młodocianym ofiarom, które na skutek jedynie lekkomyślności, często ciekawości czy głupoty dostały się w szpony tego zgubnego nałogu. Wyrażamy opartą na mocnych argumentach obawę co do tego, czy ta ustawa tej zdecydowanej, wyraźnej linii służy. Panie marszałku, przedstawiam poprawki, które w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość pragnę złożyć. (Oklaski)

Panie Marszałku! Koleżanki Posłanki i Koledzy Posłowie! Kilka miesięcy temu opinia publiczna została zelektryzowana wiadomością, że w Ministerstwie Zdrowia toczą się prace nad legalizacją posiadania narkotyków na własny użytek. Później okazało się, że nie chodziło o legalizację, ale chodziło o odstąpienie od karania posiadaczy niewielkich ilości narkotyków, jeżeli posiadacz tych narkotyków spełni określone warunki. Można by powiedzieć: nie kijem go, a pałką. W ramach konsultacji nad projektem ustawy o narkomanii odbyło się szeroko nagłośnione tzw. wysłuchanie publiczne w Ministerstwie Zdrowia, którego uczestnicy w dużej mierze dyskutowali m.in. nad tym, czy legalizować narkotyki, czy nie, karać czy nie karać. Jak wynika z analizy protokołu tego posiedzenia, ok. 90% uczestników tegoż wysłuchania opowiedziało się jednak za karaniem za posiadanie narkotyków. Ostatecznie jednak w rządowym projekcie, który trafił do Sejmu, w art. 63 ust. 3 zapisano, że sąd może odstąpić od karania posiadacza nieznacznej ilości narkotyków na własny użytek i skierować taką osobę do uczestnictwa w programie terapeutycznym. Na pierwszy rzut oka propozycja rozsądna, logiczna - kogoś dotknęło nieszczęście, popadł w narkomanię, ma jedną działkę przy sobie, dajmy mu szansę, niech się leczy. Ale w Klubie Parlamentarnym Polskiego Stronnictwa Ludowego mieliśmy zasadnicze wątpliwości, czy zamiar, jaki leżał u podłoża takiego sformułowania tego zapisu, nie niesie ze sobą ogromnych niebezpieczeństw. Bo proszę mi powiedzieć, co to znaczy: nieznaczna ilość, ile to jest? Pół grama, gram, jedna tabletka, 10? Dla kogoś nieznaczna ilość to może być i kilogram. Być może dla policjantów z Centralnego Biura Śledczego w Łodzi i parę kilogramów to była nieznaczna ilość. Nasuwają się nam pytania, kto i jak określi, czy posiadający narkotyki ma je na własny użytek, czy może jest niewielkim trybikiem w dużej, rozbudowanej machinie rozprowadzającej ˝białą śmierć˝ wśród dzieci, młodzieży i tych dorosłych, którzy na głodzie narkotykowym będą roznosić po 2, po 3 działki po szkołach podstawowych, gimnazjach, szkołach średnich, wśród studentów. Bo chyba nietrudno sobie wyobrazić taką sytuację, że diler wykorzystuje narkomanów do rozprowadzania tych nieznacznych ilości, a sąd będzie odstępował od karania i będzie kierował do udziału w programie terapeutycznym. To, co mówię, to nie jest straszenie czy jakieś czarnowidztwo, ale wielu, bardzo wielu młodych ludzi znajduje się obecnie w zasięgu bezwzględnej, bezwzględnej, powtarzam, skutecznej, bezpośredniej reklamy narkotyków. (Oklaski)

Dowodzą tego, szanowni państwo, badania wskazujące, że od kilku lat systematycznie obniża się wiek inicjacji narkotykowej. W czasie tej dyskusji toczącej się w ministerstwie padały niekiedy stwierdzenia zadziwiające. Oto można było się dowiedzieć, że ktoś, kto sporadycznie zażywa narkotyków, jest mimo to wysoko wydajnym, szanowanym pracownikiem. Jakoś trudno mi jest sobie wyobrazić, że kilkunastoletnia osoba dzisiaj zażywająca sporadycznie jakiegoś środka odurzającego po kilku latach będzie szanowanym, wykształconym, wysoko wydajnym pracownikiem. Raczej należy się spodziewać, że popadnie w nałóg, który będzie powodem dramatu osobistego i całej rodziny, jej najbliższych.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stara to prawda, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Ustawa przewiduje szereg programów przeciwdziałania narkomanii, ale już tu mówiono, że od mieszania herbata nie stanie się słodsza, a tymi samymi pieniędzmi z tzw. korkowego nie będziemy w stanie sfinansować... (Głos z sali: Nie tylko.) Wiem, pani poseł. ...w znaczącej mierze tych zamiarów, które będą zapisane w tychże programach. Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego mimo wszystko pozytywnie ocenia przedłożony projekt. Będziemy jednak głosować przeciw wszystkim próbom zmniejszania kar za posiadanie narkotyków. Dziękuję. (Oklaski) Poseł Maria Potępa: Dziękuję bardzo, panie marszałku. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowne Panie i Panowie Posłowie! Z wielką przyjemnością mogę przedstawić państwu stanowisko mojego klubu w sprawie rządowego projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zawartego w druku nr 4243, stanowiącym sprawozdanie Komisji Zdrowia.

Panie i Panowie Posłowie! Narkomania, podobnie jak każde inne uzależnienie, jest dramatem człowieka, i to nie tylko w wymiarze indywidualnym - zawsze jest również dramatem rodziny i dramatem środowiska. Jak już tu powiedziano, 7 lat temu Sejm poprzedniej kadencji pod naciskiem opinii publicznej, wbrew opiniom ekspertów, przyjął restrykcyjne zapisy do wyżej wymienionej ustawy. Na podstawie tych zapisów każdy, kto posiada przy sobie narkotyk, staje się przestępcą, którego należy, najlepiej, umieścić w więzieniu. Pan poseł Szczepańczyk mówił tu o konsultacjach społecznych, którym poddany był ten projekt ustawy. I co się okazało, panie pośle, m.in. w ramach tych konsultacji? Okazało się, że eksperci medyczni, eksperci prawni, psychoterapeuci byli dość jednomyślni w jednym stwierdzeniu, że ta skrajna penalizacja wynikająca z dzisiejszego prawa statystycznie nie doprowadziła niestety ani do ograniczeń na rynku narkotyków, ani też nie zmniejszyła ilości osób uzależnionych. Znaczny wzrost liczby osób zatrzymanych i osądzonych... (Poseł Józef Szczepańczyk: Wzrost. ) Wzrost, zgadzam się. ...w tych okresach porównywalnych, który sięgnął 500, a czasem 600%, wpłynął korzystnie, ale raczej na tzw. statystykę wykrywalności przestępstw, czym może się pochwalić Policja i prokuratura. My zaś zastanawiamy się nad tym: leczyć czy karać - takie padały hasła. Natomiast liczba narkomanów i dealerów, obszary, na których działają, uległy rozszerzeniu, a nie zwężeniu. Dzisiaj mamy problem w szkołach podstawowych, o czym mówili moi szanowni przedmówcy. 7 lat temu takiego problemu, o takim nasileniu nie było w szkołach podstawowych, zmienia się rzeczywistość. Trzeba się też poważnie w związku z tym zastanowić, czy bezwzględnie karać w każdej sytuacji, czy też pozostawić sądowi możliwość - po przeprowadzeniu oczywiście całego postępowania -wyboru między karą a zobowiązaniem do leczenia. To nie tylko jest wybór, którego ma dokonać sąd, ale to jest również wybór, którego dokonuje osoba zatrzymana i jej środowisko. Przypadkowy posiadacz narkotyków, początkujący narkoman, osiemnastolatek ma wtedy szansę rozpocząć leczenie, ale może też zostać na najbliższe lata naznaczony wyrokiem karnym z możliwością jego zatarcia dopiero po 10 latach.

Panie Marszałku! Nie można nikomu odmawiać prawa do podjęcia próby naprawienia swojego postępowania. Socjaldemokracja Polska opowiada się za prawem do wyboru postępowań, które mieszczą się w granicach prawa. Stworzenie takiej szansy jest dla nas wyrazem szacunku dla człowieka. Wysoki Sejmie! W imieniu swojego klubu i własnym apeluję do Wysokiej Izby o rozwagę przy podejmowaniu decyzji w głosowaniu nad wnioskiem mniejszości zawartym w sprawozdaniu. Mój klub będzie głosował za jego przyjęciem. Dziękuję serdecznie. Zgłaszam poprawkę, panie marszałku. (Oklaski)

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej chciałabym w związku z projektem ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (druki nr 4024 i 4243) wypowiedzieć się, ale już nie w kwestiach merytorycznych, bo te zostały tutaj omówione, począwszy od pana posła sprawozdawcy, który bardzo szczegółowo omówił całą sprawę. Powiem najkrócej. Poprzemy ustawę, ponieważ wprowadza pewne uregulowania, które są jak gdyby kolejnym etapem w procesie poprawy zdrowia społeczeństwa, nieskażonego jakimś amokiem - amokiem narkomanii. Narkomania staje się coraz groźniejszym zjawiskiem w kraju. Sprzyja temu wiele czynników. Z publicznej, społecznej debaty, która odbyła się w Ministerstwie Zdrowia, dowiedziałam się z materiału pisanego, drukowanego, że przenosząc zjawisko na terytorium Warszawy, ocenia się, iż 25 tys. studentów zażywa narkotyki. Ile tego jest, czy to jest niewielka ilość? Ta sprawa budzi kontrowersje, bo się coś określać, a generalnie nie ma przyzwolenia na narkotyki, więc jakim prawem w ogóle określamy, że niewielka ilość czegoś jest zgodna - z czym, z prawem? Nie jest zgodna, bo prawo tego nie przewiduje. Jeżeli już ujmujemy jakąś ilość, to ją określmy, czy to jest gram, pół grama czy dekagram. Mówił o tym pan poseł Szczepańczyk, więc nie będę tego powtarzać. Natomiast zgrozę wywołuje fakt bezustannego, że tak powiem, rozwoju tego zjawiska. Zostały sprecyzowane wszystkie określenia w tym zakresie - co to są narkotyki, środki psychotropowe, środki odurzające, o grzybkach halucynogennych też mówiliśmy.

Proszę Wysoką Izbę oraz rząd o rozwagę, by w sprawach, które będzie doprecyzowywał rozporządzeniami, kwestie dotyczące zwalczania narkomanii traktował rozsądnie, w szczególny sposób. Wysoka Izba zadecyduje o całości, bo każdy z klubów zajmuje i przedstawia tutaj swoje stanowisko. Nadal jednak słyszy się o niekontrolowanym przywozie, o wielkich ilościach, o tirach wjeżdżających do Polski wyładowanych różnymi rzeczami, które podlegają, że tak powiem, rygorom prawnym, narkotykami również. Ustawa, nad którą dzisiaj debatujemy, pewnie też ma jakieś mankamenty, bo mówimy o przywozie, wywozie, nabyciu wewnątrzwspólnotowym, dostawie wewnątrzwspólnotowej, nie doprecyzowuje natomiast przewozu. Co to jest przewóz? Nie wiem, czy w przypadku Polski tak można, jesteśmy bowiem krajem wspólnotowym. Ustawa jest w zgodzie z unijnym prawem, z dyrektywami, które wytyczają zakres działania i postępowania w tej sferze, niemniej jednak ciągle będziemy się czegoś dopatrywać. Nie możemy dopuścić jako ciało ustawodawcze, najwyższy organ władzy państwowej, do tego, żeby bezkarnie się coś rozwijało, coś, co godzi w nas, działa destrukcyjnie, rozkładając nasze społeczeństwo. Po narkotyki sięgają coraz młodsze dzieci. Zapewne nie tylko członkowie Komisji Zdrowia zetknęli się z apelem dzieci i młodzieży. Byłam zdumiona, kiedy uczeń z Poznania zadzwonił do biura poselskiego na stacjonarny numer i poprosił o to, żeby kreując, ustalając prawidła, normy prawne, po prostu doprowadzić do wykluczenia i do ścigania prawem dealerów. (Oklaski) Dealerów i jeszcze raz dealerów. Pytam: Chłopcze, kogo to dotyczy, czy jesteś uzależniony, czy byłeś z tym tak blisko? Odpowiada: Dotyczy kogoś bliskiego. Wiedziałam, że gdyby ta rozmowa toczyła się nadal, ten młody człowiek nie wytrzymałby, pewnie by się rozszlochał, co też uważałabym za słuszne, bo zjawisko jest naganne, straszne i ciężkie. Apeluję do Wysokiej Izby o wspólne ustanowienie dobrego prawa. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)

Poseł Ewa Sowińska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt jako przedstawiciel Klubu Parlamentarnego Ligi Polskich Rodzin wypowiedzieć się na temat problemu narkomanii w Polsce i rządowego projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Mówimy tu dzisiaj o kwestii ogromnej wagi i zarazem problemie narastającym i przerażającym. Według danych Ministerstwa Zdrowia od narkotyków jest uzależnionych 30-70 tys. Polaków. Rzeczywista liczba jest znacznie wyższa. Syntetyczne narkotyki są w każdej dyskotece, w klubach, na uczelniach, w akademikach, liceach i gimnazjach. W Polsce narkotyki zażywało już 3,5 mln osób. Ponad połowa polskich nastolatków spróbowała ich choć jeden raz. Ponad 60% biorących to osoby z tzw. dobrych domów. W ostatniej dekadzie użycie substancji psychoaktywnych wzrosło pięciokrotnie. Do 24% wzrósł odsetek uczniów, którzy mieli kontakt z narkotykami, a aż 13% zażywa je regularnie. Gdzie kupić środki odurzające, wie co drugi nastolatek, a co czwarty wie, że są dostępne w jego szkole. Najpopularniejsze środki to marihuana - z nią miało kontakt 86% nastolatków, następnie amfetamina - 23%, ecstasy - 8% i haszysz - 7%. W Niemczech od 1994 r. obowiązuje prawo, które w zasadzie zezwala na posiadanie na tzw. własny użytek i zażywanie tzw. miękkich narkotyków. To prawo doprowadziło do ogromnej eskalacji zjawiska narkomanii także wśród prominentów, dając tragiczny przykład całej niemieckiej młodzieży. Trwają prace na forum partyjnym i parlamentarnym zmierzające do tego, by jak najszybciej zaostrzyć przepisy dotychczas obowiązującego prawa. W innych krajach europejskich, takich jak Szwajcaria, Wielka Brytania, Hiszpania, Francja i Holandia, też zaistniały dramatyczne sytuacje wymagające zaostrzenia przepisów karnych. W 2003 r. w Niemczech z przedawkowania zmarło 1477 osób. Wszędzie, gdzie szerzy się narkomania, odchodzą i będą odchodzić na zawsze młodzi ludzie, nasze dzieci, wnuki, nasza przyszłość. Runął mit miękkich narkotyków i mit niekaralności posiadania pojedynczej dawki na tzw. własny użytek.

Naczelnym celem prac Komisji Zdrowia nad ustawą była ochrona młodzieży przed plagą narkomanii. Jednocześnie wraz z przyjęciem projektu ustawy traciłaby moc ustawa z dnia 24 kwietnia 1997 r. Bieżąca ustawa przewiduje przeciwdziałanie naruszeniom prawa dotyczącym obrotu, wytwarzania, przetwarzania, przerobu i posiadania substancji, których używanie może prowadzić do narkomanii. Przewiduje się również nadzór nad substancjami, których używanie do narkomanii prowadzi. Wytycza nadzór nad uprawami roślin zawierających takie substancje. To wszystko jest zakresem działań, które będą finansowane z budżetu państwa. Ze środków ministra zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia będzie finansowana realizacja programów zdrowotnych, tzn. leczenie, rehabilitacja, reintegracja osób uzależnionych oraz ograniczanie szkód zdrowotnych i społecznych. Będzie finansowana też działalność wychowawcza, edukacyjna, informacyjna i zapobiegawcza. W sumie środki są mizerne. Krajowy Program Przeciwdziałania Narkomanii będzie określał kierunki i rodzaje działań, ustalał harmonogram, badał, oceniał aktualną sytuację epidemiologiczną, a także strategię wynikającą z działań europejskiego planu walki z narkotykami. Nie będę wchodziła w szczegóły, które znajdują się w zapisach projektu ustawy. Jednak poważne wątpliwości budzi art. 72 ustawy, który pozwala na niekaranie przestępców będących pod wpływem środków odurzających lub psychotropowych, byle tylko poddali się leczeniu lub rehabilitacji. Uważamy, że należy i leczyć, i karać. Chciałabym na zakończenie mojej wypowiedzi przypomnieć, że w ostatnich latach okazało się, że jedną ze skuteczniejszych, może nawet najskuteczniejszych form terapii jest terapia wiarą. Osoba motywowana wiarą może zmobilizować swoją psychikę w sytuacji beznadziejnej z punktu widzenia psychologa. Pierwsze gabinety psychoterapeutów chrześcijańskich zaczęły powstawać w USA w połowie lat 90. i jednocześnie w kilku krajach europejskich, a w Niemczech przy współpracy z samorządami. W ostatnich latach tylko w krajach OECD powstało ponad 30 tys. gabinetów psychoterapii religijnej.

Mogę jeszcze chwileczkę? Dziękuję. W Polsce kilka ośrodków terapii wiarą leczących narkomanów prowadzi Stowarzyszenie Karan. Nie chodzi o nawracanie, lecz o pomoc w dostrzeżeniu celu w życiu. Z leczonych 5 tys. osób do nałogu nie powróciło 60% z nich. W Holandii ośrodki terapii wiarą włączono do programów rządowych. Mając doświadczenie lekarskie, potwierdzam największą skuteczność leczenia przez pobudzenie wiary i zawierzenia. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości rozszerzymy tę metodę również w Polsce. Dziękuję za cierpliwe wysłuchanie. (Oklaski)

Poseł Alfred Owoc:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Koła Parlamentarnego Unii Pracy przedstawić naszą opinię do sprawozdania z druku nr 4243 w sprawie projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomani. Myślę, że spotka się z zadowoleniem koleżanek i kolegów, jeśli będę mówił krótko, bo chciałbym wyrazić opinię, że koleżanki i koledzy z koła Unii Pracy w pełni identyfikują się z propozycjami wypracowanymi w komisji. W związku z tym będziemy wszystkie popierać. Odstępujemy od jakichkolwiek poprawek z tytułu chęci jak najszybszego przyjęcia tej ustawy. Jedno zdanie, które proszę przyjąć w sposób naturalny. Mogę ubolewać, że niektórzy nawet tak wielkie problemy, takie plagi społeczne, jak narkomania, widzą przez pryzmat biznesików politycznych, co przybiera naprawdę żenującą postać. Tym bardziej odnoszę się z uznaniem do tych posłów z opozycji, których wystąpienia były problemowe i którzy widzą, że w takich sprawach jak narkomania, tak wielka plaga społeczna, tylko nasz połączony wysiłek może dać cokolwiek. Naprawdę nie ma żadnej gwarancji na oczekiwany efekt społeczny. Uważamy, że ustawa jest krokiem naprzód, choć być może daleko jej do doskonałości, ale problem jest dużo bardziej złożony niż tylko sprawa aktów prawnych. Dziękuję uprzejmie.

Poseł Zofia Grzebisz-Nowicka:
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! W przeciwieństwie do pani poseł Kopacz z Platformy Obywatelskiej uważam, że projektowana ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii jest potrzebna i należy ją uchwalić. Mam nadzieję, że uczynimy to jutro bądź pojutrze, zajmuje się bowiem kilkoma problemami, o rozwiązanie których zabiegają od wielu lat ci, którzy na dzień prawie zajmują się tą problematyką, są to lekarze, nauczyciele, pracownicy administracji rządowej i samorządowej, policjanci, a także wiele organizacji pozarządowych. Dziś tym wszystkim należą się od nas słowa wysokiego uznania i szacunku za to, że w trudnych warunkach ekonomicznych i kadrowych czynią na rzecz przeciwdziałania narkomanii i leczenia uzależnionych tak wiele. A wiemy dobrze, jaka jest to straszna w skutkach choroba. Musimy zwiększyć skuteczność działań tych wszystkich, którzy chcą ją leczyć i likwidować jej przyczyny. Do tego są potrzebna także większe niż obecnie środki i projektowana ustawa stwarza taką możliwość, słusznie sięgając między innymi po część środków przeznaczonych na walkę z alkoholizmem, choć to też jest straszna choroba. Miał rację pan poseł Owoc, mówiąc, że tylko połączony wysiłek i połączone środki mogą dać większe rezultaty, a o to przecież idzie. Trzy pytania na tym tle. Do 30 czerwca każdego roku ma być opracowany Krajowy Program Przeciwdziałania Narkomanii. Czy jest taki program na rok następny? Drugie pytanie. Minister właściwy do spraw zdrowia przedkłada do dnia 30 września każdego roku informację o realizacji zadań wynikających z krajowego programu za rok ubiegły. Jak pan minister mógłby ocenić ubiegłoroczny program i które z tych zadań są zagrożone? Trzecie pytanie. Jak duży jest budżet Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii, które ma określony w art. 6 bardzo szeroki zakres zadań? I jeszcze jedno, ostatnie pytanie, które dotyczy art. 13. Dlaczego pominięto w składzie rady taki ważny resort, który też tą problematyką się zajmuje, jak pełnomocnik i jego biuro do spraw kobiet? I dlaczego nie ma przedstawiciela organizacji pozarządowych? Tego naprawdę nie rozumiem, bo jest wiele organizacji, w przypadku których wyłonienie chociaż jednego przedstawiciela byłoby docenieniem tego, co robią, i daniem szansy na to, że ta rada będzie rzeczywiście bardzo pożyteczna. Dziękuję bardzo.

Poseł Hanna Mierzejewska:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Nie wszystko w omawianej ustawie jest dla mnie jasne i prosiłabym pana ministra o wyjaśnienie moich wątpliwości. Oto w art. 2 ustawy czytamy, że zadania nazwane jako zwalczanie niedozwolonego obrotu, wytwarzania, przetwarzania, przerobu i posiadania substancji, których używanie może prowadzić do narkomanii, finansowane są z budżetu państwa z części pozostających w dyspozycji właściwych ministrów. To jest zapis jasny, oczywisty. Na walkę z narkomanią państwo nie może żałować pieniędzy, oszczędność się nie opłaca. Warto jednak przypomnieć, że przeciwdziałanie narkomanii to najpierw szeroko prowadzona akcja profilaktyczna, a więc działalność wychowawcza, edukacyjna, informacyjna i zapobiegawcza. Profilaktyka wymaga ogromnego sztabu znakomicie przeszkolonych ludzi, bo to jest podstawa sukcesu profilaktyki. Tymczasem w art. 27 ust. 10 ustawy czytamy, że koszty szkolenia, egzaminu oraz wydania certyfikatu ponosi uczestnik szkolenia. Dalej dowiadujemy się, że szkolenia te mają prowadzić bliżej nieokreślone podmioty. Czy nie obawia się pan minister, że te zapisy prowadzą wprost do złotych biznesów, w których jakość szkolenia nie będzie miała znaczenia, tylko przepływ pieniędzy do kieszeni operatywnych organizatorów szkoleń? Pytam pana ministra, kto będzie powoływał owe podmioty? W ustawie czytamy, że minister do spraw zdrowia określi w drodze rozporządzenia ramowy program szkoleń. Kolejne pytanie: Kto określi program szczegółowy? I jeszcze jedna sprawa. Grupa posłów we wniosku mniejszości proponuje, aby odstąpić od wymierzania kary w przypadku posiadania nieznacznej ilości narkotyku. Czy nie uważa pan minister, że przyjęcie tej poprawki całkowicie zniweczy zamysł tej ustawy? Kto bowiem i w jakich parametrach określi nieznaczną ilość? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Poseł Teresa Piotrowska:

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Problemy narkomanii to problemy bardzo poważne i trudne. Przeciwdziałanie jest ciągle niestety nieskuteczne albo za mało skuteczne. Czy twórcy omawianej dzisiaj nowej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii uważają, iż zapisy art. 2 mówiące, że przeciwdziałanie realizuje się poprzez działalność wychowawczą, edukacyjną, informacyjną i zapobiegawczą łącznie z dalszymi zapisami, w sposób widoczny i praktyczny poprawią bezpieczeństwo w polskich szkołach, gdzie niestety plaga narkotyków i ekspansja dilerów narkotyków powiększa się z dnia na dzień? Jakie konkretne rozwiązania ma do zaproponowania polskim szkołom minister edukacji w walce z plagą narkotyków? Jakie środki w swoim budżecie przeznacza na ten cel minister edukacji? W walce z plagą narkotyków potrzebne jest współdziałanie wszystkich resortów, które mają instrumenty do walki z narkotykami. Dlatego dziwię się, że w tej debacie nie uczestniczy minister edukacji. I pytanie drugie. Ustawa wchodzi w życie w ciągu 14 dni od dnia ogłoszenia, jak wynika z propozycji projektu. Chodzi mi o zapis w art. 6 określający zadania Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii. W pkt. 3 jest mowa o wykonywaniu zadań w zakresie przeciwdziałania narkomanii, polegających na powierzeniu i wspieraniu wykonywania zadań publicznych wraz z udzielaniem dotacji na finansowanie ich realizacji na podstawie pełnomocnictwa właściwego ministra do spraw zdrowia. Jakie środki na ten właśnie cel przeznaczono do końca roku? Czy przygotowywane są procedury konkursowe? Czy będą to nowe procedury, czy kontynuacja już realizowanych projektów? Jakie środki zostały zarezerwowane na ten cel do końca roku w budżecie ministra zdrowia? Dziękuję bardzo. (Oklaski) Poseł Jolanta Szczypińska: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Internet to źródło informacji dla wielu, dla milionów ludzi, również dla Polaków. Na polskich stronach internetowych można niestety znaleźć informacje - chciałabym to panu ministrowi pokazać - o sklepach wysyłkowych, które chcą sprzedawać, promują i reklamują nasiona konopi. Jest instrukcja na temat tego, jak można je hodować w domu, na dworze, jak można je hodować, żeby sąsiedzi o tym nie wiedzieli, jakie właściwości każdy gatunek takich konopi posiada, na przykład jest mowa o tym, że to roślina bardzo łatwa w hodowli, jej moc porównywana jest z popularnym karabinem AK-47 itd., zdobyła osiem nagród, cena odpowiednia. Chciałabym się zapytać pana ministra, czy panu ministrowi jest wiadomo, że w Internecie rozwija się tego typu proceder, bo to są polskie strony dostępne dla wszystkich, dla dzieci, dla młodzieży. Na tych stronach jest również informacja, że to wszystko jest dozwolone, ponieważ - momencik, tylko to znajdę - jest to zgodne z ustawą ministra zdrowia, i że nie popełnia się żadnego przestępstwa. Chciałabym się zapytać pana ministra, co w związku z tym zrobi, i prosić o interwencję w tej sprawie, ponieważ jest to po prostu skandal. Dziękuję. (Oklaski)

Poseł Tadeusz Cymański:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Walka z narkomanią to nie zmaganie, spór, starania, działalność, to jest front, to jest walka o życie i to jest walka na śmierć i życie, w wielu przypadkach dosłownie, zwłaszcza że chodzi o mafię narkotykową. A jak na froncie, trzeba mówić jasno i zdecydowanie. Na froncie nie ma miejsca na dywagacje i rozważania. Dlatego pytanie moje jest bardzo konkretne: Jakie jest stanowisko ministerstwa, jaki ma ono pogląd na sprawę, o której mówiła też poseł Piotrowska? W szkołach jest największy dramat. Toczy się on bardziej w prasie, w mediach niż w życiu, bo Polacy zdrowo i konkretnie patrzą na problemy. Jaki jest pogląd ministerstwa i rządu na sprawę prawa policji do zdecydowanych działań, jeżeli chodzi o rewizje, wtargnięcie do szkoły, kontrole z udziałem psów i kontrole zwłaszcza pod kątem posiadania narkotyków? Wypowiedzi, że to narusza godność, wolność, są, proszę państwa, wręcz odlotowe. Tak: ˝Lot nad kukułczym gniazdem˝, ˝Lecą żurawie˝, to jest takie coś. To było pytanie pierwsze. Pytanie drugie dotyczy tych pieniędzy, niestety, nieszczęsnych. Czy to, że w tej ustawie jako jedyne źródło wskazano pieniądze z alkoholu, oznacza, że tych pieniędzy na walkę z alkoholizmem jest za dużo, czy może jest w sam raz? Bo jeżeli sięgamy do tego, pod bardzo potężny program, to przecież wniosek nasuwa się sam. To budzi największe sprzeciwy - w wystąpieniach to było widoczne - a dla niektórych klubów być może ta okoliczność stanie się powodem nie dlatego, że ktoś chce uprawiać polityczkę, jak powiedziano, tylko dlatego, że jeżeli ustawa nie stanie na nogach, w twardych realiach, to będzie tworzenie prawa rzeczywiście pozbawionego bazy i fundamentu, a więc możliwości realizacji tej normy prawnej. Pytanie trzecie, już bardzo krótkie. Pytałem już o to na posiedzeniu komisji, ale powtórzę, bo tu jest inna ranga tego pytania. Czy na gruncie obecnego prawa karnego nie jest możliwe osiąganie tych celów, mianowicie nie bezpośrednie karanie, nawet nie karanie w tzw. zawiasach, czyli w zawieszeniu, ale również możliwość terapii? Czy to prawo, może nie rozszerzając, tak naprawdę nie wchodzi w koleiny prawa już istniejącego? Przy założeniu mądrych, rozważnych, odpowiedzialnych sędziów i prokuratorów. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Poseł Stanisław Dulias:

Dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Mówimy o ogromnym, bardzo ważnym, ogólnoświatowym problemie. Moje pytanie próbuję skierować na wąską działkę, oczywiście nie narkotyku, tylko problemu, którego to dotyczy. Niedawno zdarzył się śmiertelny przypadek. Chodzi o chłopca, który na skutek wąchania gazu z zapalniczek uległ śmiertelnemu zatruciu. Jakie działania w tym zakresie podjął rząd? Według informacji medialnych nie ma w tej sprawie regulacji dla punktów handlowych, dla tych, którzy te zapalniczki sprzedają. Z jednej strony mają obowiązek sprzedać, bo podlegają jednemu przepisowi, z drugiej strony w tym zakresie nie mają przepisów, które mogłyby spowodować odstąpienie od sprzedaży. Dyskutujemy - to pytanie - nad karami i skutkami ostrych konsekwencji. Odnosząc się do jednego z jego wątków... Projekt ujmuje jeden bardzo ważny element i uważam, że to bardzo istotne, iż powołana zostanie instytucja - tak należy rozumieć zapis tego projektu - która będzie wypełniać między innymi funkcję koordynacyjną, będzie w jakiś sposób zbierała całość problematyki, odnosiła się do tego. To pozwoli odpowiedzieć na pytanie: Czy karać, czy nie karać? Dwa różne stanowiska w tym względzie nie mają jednoznacznej odpowiedzi. Pomagać tu powinno właśnie to biuro czy ta instytucja, która zostanie powołana. Z jednej strony nie może to być bezmyślne karanie - bez rozszerzania tematu można uczynić taki zarzut - a z drugiej strony nie może to też być bezkarne. Dlatego uważam i to jest pytanie do pana ministra, czy ministerstwo również nie sądzi, że o tym powinni decydować... ...o tym, czy osoba ma być karana, czy niekarana, powinni decydować fachowcy w tym względzie. Dziękuję bardzo.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Zbigniew Podraza:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Projekt ustawy w przedłożeniu rządowym - tu musiałbym się odnieść od razu do kwestii, które poruszyła pani poseł Kopacz - jest de facto, jeśli chodzi o najistotniejszą zawartą w nim kwestię, uregulowaniem spraw związanych z prawem unijnym. Pani poseł uważa, że to tak nagle, tak szybko, że chcemy zyskać poklask. Wydaje mi się, że pani poseł nie czytała albo też nie słuchała uzasadnienia związanego z wprowadzeniem tej ustawy, jako że to właśnie w grudniu zostało wydane rozporządzenie Wspólnoty Europejskiej, rozporządzenie Rady nr 111/2005 określające zasady nadzoru handlu prekursorami, narkotykami pomiędzy Wspólnotą a państwami trzecimi. Ministerstwo przygotowywało nowelizację ustawy już w ubiegłym roku, jednak na skutek wejścia w życie właśnie tych rozporządzeń została przygotowana nowa ustawa. Z uwagi na zakres ustawy związany z rozporządzeniami unijnymi w sprawie prekursorów narkotykowych w sprawie nadzoru nad tymi prekursorami praca nad powstaniem nowej ustawy musiała niestety trwać. Nie jest tak, że potrzebujemy ją na siłę realizować. Rozwiązuje ona wiele kwestii i niewprowadzenie tego stanowi zagrożenie. Po pierwsze, niewywiązanie się ze zobowiązań wobec Unii Europejskiej w dziedzinie prawodawstwa dotyczącego kontroli prekursorów niesie niestety skutki finansowe. Następnie: Uniemożliwienie uzyskania dopłat dla rolników uprawiających konopie włókniste. Kolejny problem: Zahamowanie rozwoju postępu w lecznictwie substytucyjnym. Proszę zauważyć, że jest w ustawie również rozszerzenie zapisów o zakłady niepubliczne. Następnie: Uniemożliwienie powstania ciała koordynującego politykę przeciwdziałania narkomanii. Obecnie rada była ciałem opiniodawczym, a w projekcie ustawy są propozycje związane z koordynowaniem polityki walki z narkomanią. Dotychczasowa ustawa pozostawiała poza zakresem działalności osoby zagrożone uzależnieniem. Ujmowała obecnie uzależnionych. Nieprzyjęcie projektu utrudni powstanie lokalnych strategii przeciwdziałania narkomanii, stanowiących skuteczne narzędzie walki z narkomanią. Utrudni również pełne monitorowanie narkomanii na poziomie lokalnym i regionalnym. Nie wprowadzi się karania za reklamę narkotyków i narkomanii, co zostało w tym projekcie ustawy przedstawione.

Tak że to nie tak, jak twierdzi pani poseł Kopacz, że nie ma potrzeby, nie pali się. Są potrzeby i jest uzasadnienie. A czy to ma być sukces, i to sukces po lewej stronie, wydaje mi się, że to chyba wynika tylko ze słów pana posła Rokity, który mówi: Żadnej ustawy, my to potem załatwimy. Proszę Państwa! To fakt. Przedstawiłem sytuację, którą mogłoby spowodować nieprzyjęcie tej ustawy, i jakie mogłyby być tego konsekwencje. Nie będę się natomiast odnosił do szczegółów ustawy. Te szczegóły przedstawił zarówno sprawozdawca komisji, jak i państwo w swoich wypowiedziach, tych, które były mocno merytoryczne. Ja również przed kilkoma chwilami zasygnalizowałem główne wątki. Jednakże wydaje się, że głównym i trudnym elementem, który wzbudzał najwięcej kontrowersji, były oczywiście zapisy dotyczące art. 62 ustawy i art. 72, który pozwala na działania profilaktyczne i lecznicze, proponowane w sytuacjach możliwych w zamian za pobyt w więzieniu bądź zakładzie penitencjarnym. Proszę państwa, obecne rozwiązania prawne i organizacyjne koncentrują się na problematyce uzależnień i przestępczości. Obserwacja problematyki narkomanii w Polsce wyraźnie wskazuje, że dominującym aspektem jest obecnie używanie przez szerokie grupy społeczne szkodliwych substancji psychoaktywnych bez cech uzależnienia, które rozwija się tylko wśród mniejszej części użytkowników substancji psychotropowych. Należy podkreślić, iż młodzież, która ma mylne przekonanie o znikomej szkodliwości środków odurzających, powinna przede wszystkim być podmiotem intensywnych działań profilaktycznych, edukacyjnych, ponieważ to młodzi ludzie generują główną falę popytu na narkotyki. W tym projekcie ustawy te wskazania do programów, do współpracy ministerstw są zawarte. Natomiast osadzanie młodych ludzi w zakładach karnych powoduje stygmatyzację, wpisywanie w role dewiacyjne, pogłębianie kontaktów ze światem przestępczym, co z pewnością nie przyczynia się do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.

Wspominano tu o wysłuchaniu publicznym, o burzliwych dyskusjach. Poseł Szczepańczyk zauważył, że trwały dyskusje nad zapisami, które były depenalizacją, które mówiły o odstąpieniu od karania. Natomiast nikt nie zwrócił uwagi, myślę, że nawet w czasie dyskusji w komisji nie zwrócono uwagi na to, że ten zapis został zmieniony. To właśnie w kwietniu na posiedzeniu Rady Ministrów wprowadzono zmiany zapisu art. 63 ust. 3 i wprowadzono art. 64, zgodnie z którymi sąd będzie mógł odstąpić od wymierzenia kary w stosunku do osoby posiadającej środki odurzające w nieznacznej ilości i, co ważne, na użytek własny - chodzi nie tylko o ilość, ale i o przeznaczenie - przy jednoczesnym zobowiązaniu tej osoby do uczestnictwa w programach edukacyjno-profilaktycznych lub profilaktyczno-terapeutycznych, prowadzonych przez organizacje pozarządowe i zakłady opieki zdrowotnej, nadzorowanych i finansowanych przez województwa. Takie rozwiązanie pozwala sądowi na indywidualne podejście do danej osoby, nie odbierając państwu możliwości walki z dealerami narkotyków, a jednocześnie stwarzając szansę prewencyjnych działań wobec posiadaczy, potencjalnych konsumentów środków odurzających. Wprowadzenie do ustawy wyżej wymienionych przepisów nie narusza istoty obecnego prawa. Nie będzie to powrót do regulacji sprzed października 2000 r., ale pozwoli to na elastyczniejsze reagowanie w przypadku tzw. użytkowników okazjonalnych. Z tym wiąże się nasza propozycja zapisu tego artykułu. Uważamy, że ten zapis powinien znaleźć się w tej ustawie, jeśli wniosek mniejszości uzyska poparcie. Jeśli chodzi o kwestie dotyczące nieznacznej ilości czy też znacznej ilości, dysponowaliśmy ekspertyzami prawnymi - i państwo, i ministerstwo - w których jasno było powiedziane, że na dzień dzisiejszy nasze prawodawstwo operuje takimi sformułowaniami. Nie wywołują one sporów, natomiast na posiedzeniu komisji podawano przykład ewidentnej pomyłki sądu, ale nie tylko w sytuacjach dotyczących narkotyków zdarzają się pomyłki sądów. Teraz chciałbym przejść do odpowiedzi na pytania, ale jeszcze ustosunkuję się do wypowiedzi państwa posłów.

Pani poseł Grzebisz-Nowicka pyta o program na następne lata. Oczywiście jest program wynikający z ustawy o walce z narkomanią. Program ten jest obecnie realizowany. Natomiast jutro na posiedzeniu komitetu Rady Ministrów będzie przedstawione sprawozdanie za rok 2004. Termin przedstawienia tego sprawozdania w Sejmie przypada 30 września. Myślę, że zostanie ono przedstawione w terminie, skoro jutro będzie przedstawione na posiedzeniu komitetu Rady Ministrów. Natomiast sprawozdanie dotyczące realizacji programu za rok 2003 chyba wspólnie na tej sali, w godzinach nocnych, omawialiśmy. Jeśli chodzi o budżet biura, to oscyluje on w granicach 9 mln zł. Z tych środków realizowane są programy, głównie programy, w których uczestniczą organizacje pozarządowe.

Pani poseł Mierzejewska zapytała, czy art. 2 mówiący o programach, zwłaszcza w sprawach związanych z edukacją, będzie realizowany. Ustawa w swoich zapisach mówi o zaangażowaniu ministerstw, zaangażowaniu poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego w realizację zadań dotyczących przeciwdziałania narkomanii. Nie będę przytaczał tych zapisów. Dotyczą one przedszkoli, szkół i innych jednostek organizacyjnych, co wynika z ustawy o oświacie, szkół wyższych, zakładów opieki zdrowotnej, jednostek wojska polskiego itd. Tak więc w zakresie programów, które przewiduje ustawa w swoim ogólnym zarysie, znajduje się również edukacja. Jeśli chodzi o pytania pani poseł Stryjskiej dotyczące tego, gdzie ma się odbywać leczenie, w jaki sposób jest kwalifikowana dana osoba, to ze słowniczka wynika, że leczenie odbywa się w jednostkach opieki zdrowotnej, natomiast kwalifikują biegli. Powoływani są biegli, którzy wypowiadają się na temat każdego przypadku, czy dana osoba rokuje nadzieje, czy może być zakwalifikowana. Oni decydują o tym, w jakim kierunku ma zmierzać postępowanie wobec ewentualnego pacjenta, osoby wymagającej leczenia.

Pan Józef... Aha, o tym już mówiliśmy. (Poseł Tadeusz Cymański: Kwestia wejścia policji do szkoły.) Tak, odpowiem panu posłowi, ale chciałbym odpowiadać po kolei. Jeśli chodzi o pytania pani poseł Piotrowskiej, wiążą się one z tym, czy minister edukacji jest zobowiązany do realizacji programów. Tak, jest zobowiązany do realizacji programów tą ustawą. Jeśli chodzi natomiast o zakres działania biura, to na ten rok programy zostały rozstrzygnięte. Ich wartość wynosi około 7 mln zł. Programy te są realizowane. W kolejnym cyklu sprawozdań z realizacji programów będzie to przedstawione. Jak powiedziałem, do września na pewno zostanie przedstawione sprawozdanie za rok 2004. Jeśli chodzi o informację pani poseł Szczypińskiej dotyczącą Internetu, to powiem szczerze, że nie wiedziałem o tej sytuacji. Natomiast były takie sytuacje, kiedy biuro reagowało w sprawach reklamy i zgłaszało taką kwestię. Przekażemy tę informację, natomiast uważam, że są powołane do tego organy ścigania, które z racji swoich obowiązków powinny zająć się tą kwestią. (Poseł Jolanta Szczypińska: Nie chcą tego robić.) Tym bardziej trudno wymagać, żeby zajęło się tym akurat Ministerstwo Zdrowia. Pytania pana posła Cymańskiego. Czy policja może wchodzić w sposób dość agresywny, jak pan poseł to przedstawił... (Poseł Tadeusz Cymański: W sposób zdecydowany.) Panie pośle, zgodnie z moimi informacjami nawet rzecznik praw obywatelskich powiedział, że nie ma podstaw prawnych do wprowadzania psów do szkoły, natomiast oczywiście pewne działania zapobiegawcze policji czy też wynajmowanych ochron muszą się odbywać zgodnie z obowiązującym prawem. Nic na siłę.

Co do kwestii tzw. korkowego, która była poruszana w państwa pytaniach, muszę powiedzieć, po pierwsze, że w sprawozdaniach, jeśli chodzi o tzw. korkowe, nie wykazywano100-procentowego wykorzystania. To po pierwsze. Po drugie, z wielu sprawozdań wynikało, że działania związane z walką z patologią, a trzeba to nazwać patologią, właśnie łączono. Same z siebie samorządy łączyły walkę z alkoholizmem, walkę z narkotykami, bo bardzo często te kwestie łączyły się z sobą. Po trzecie, właśnie na tym nocnym posiedzeniu dotyczącym sprawozdania wielu z państwa - nawet dysponuję nazwiskami - mówiło o kwestii łączenia tych działań może nie wprost, i tam mam zaznaczone, że pan poseł Cymański nie wprost mówił, aby wykorzystywać również te środki, więc te środki faktycznie w wielu kwestiach powinny być wykorzystane. Wiemy o tym, że są wykorzystywane zupełnie w nieracjonalny i niesprecyzowany wręcz sposób. Natomiast muszę powiedzieć też to, że komisja wspólna rządu i samorządu zaakceptowała takie rozwiązania, które w tej ustawie są i dotyczą finansowania tych działań. Co do artykułu związanego... (Poseł Małgorzata Stryjska: Nie podają żadnych miejsc.) Pani poseł, rozszerzone jest leczenie nawet o niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. Postaram się pani poseł pisemnie precyzyjnie wyjaśnić tę kwestię. (Poseł Tadeusz Cymański: Na koniec: ketamina.) Proszę państwa, jeśli chodzi o ketaminę, to sprawa z ketaminą, propozycja wydłużania tej kwestii wynikała z działań związanych z funkcjonowaniem tego środka również w Unii Europejskiej i wprowadzonego jako narkotyk, natomiast funkcjonuje on już w obrocie i aby zakończyć takie rozwiązanie, jakie jest do tej pory, wystąpiło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych o wydłużenie... (Poseł Bolesław Piecha: Jeszcze roczne zapasy są.) No, dokładnie tak, dokładnie tak, natomiast są one pod kontrolą... (Głos z sali: Ale nic się nie mówi o...) (Głos z sali: To są tylko tłumaczenia.) Proszę państwa... ( Poseł Tadeusz Cymański: W Senacie skrócimy to chyba, nie?) Ja myślę, że nie. No, to jest wola państwa. Natomiast jeszcze wracając do... Proszę państwa, ja już nie będę wracał do sytuacji, gdzie mówiliśmy o ilościach, o tkwiących w więzieniach, pięć lat temu, obecnie, wynikających z ustawy o narkomanii. Te kwestie przedstawiałem na posiedzeniu Komisji Zdrowia, w związku z tym, oszczędzając czas i pozwalając na dalszą realizację planu posiedzenia, dziękuję i ewentualnie jeśli będą potrzeby, to przedstawię na piśmie jeszcze. Dziękuję. (Oklaski)

Poseł Ewa Kopacz:

Ja bardzo krótko chciałam poinformować pana ministra, co może być powodem frustracji pana ministra, że przeczytałam ustawę i przeczytałam również starannie uzasadnienie, panie ministrze, i powiem szczerze, że chyba z korzyścią jest, kiedy z rozumem czyta się to, co jest zapisane w ustawie, niż może trochę bezmyślnie pisze uzasadnienie. Jeśli pan dzisiaj jako jedynego argumentu używa tego, że będziemy płacić kary za to, że nie dostosujemy naszego prawa, to...

Poseł Ewa Kopacz: Pana ministra dotyczący mojej osoby.

Poseł Ewa Kopacz: A ja już kończę, ostatnie zdanie, panie marszałku, kończę. Chcę powiedzieć, że ten wyłom zawarty w art. 91 dotyczący ketaminy świadczy o tym, że, po pierwsze, państwo nie macie aż takiego pośpiechu, a po drugie, mieliście państwo co najmniej rok na to, żeby dostosować to prawo, robicie to na ostatnich posiedzeniach Sejmu. Dziękuję. Przepraszam, panie marszałku, za nadużycie tej formy.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Zbigniew Podraza:

Pani poseł, ja wyraźnie powiedziałem, że rozporządzenie Rady Europy ukazało się w styczniu tego roku nie rok temu. Ja rozumiem, że państwo będziecie działać szybciej i od razu będziecie przedstawiać ustawy. Legislacja wymaga czasu. Dziękuję. (Oklaski) (Głos z sali: Jeszcze przed dyrektywą musimy znać rokowania.) (Głos z sali: Właśnie, ważne jest przewidywanie.)

Oceń treść:

0
Brak głosów